Czangowie (Płaj 29)

Mikołaj Wielocha

(fragment)

Razem z rosnącą w Polsce popularnością węgierskich domów tańca – tancházów, karierę robią Czangowie. A że temat to ze wszech miar karpacki, warto więc może poświęcić mu chwilę uwagi. O Czangach w Płaju wprawdzie już raz było, ale niezbyt wiele. Wspomniała o nich w swoim artykule o Szeklarach pani Lia Gongolea (Lia Gongolea, Szeklerzy, Płaj 14, wiosna 1997). Z jej tekstu wynika, że Czangowie to niewielka, zagadkowa społeczność siedmiogrodzka mówiąca w większości po węgiersku, spotykana także na terenie Mołdawii. Jednak z opublikowanego w maju 2001 roku raportu na temat mniejszości kulturowych Rumunii, opracowanego dla Rady Europy, można wyczytać, że Czangami oficjalnie określa się jedynie rzymskokatolicką mniejszość węgierskiego pochodzenia zamieszkałą w Mołdawii. Natknąłem się też na taką informację: „Csángó to grupa etniczna o węgierskim rodowodzie, żyjąca na pograniczu rumuńsko-mołdawskim (sic!). No więc, gdzie ci Czangowie tak naprawdę mieszkają i kim są? Postanowiłem dowiedzieć się czegoś więcej o Czangach, czego efektem jest poniższy artykuł.


Termin „Czang”

Ogromna większość źródeł jest właściwie zgodna, co do tego, że termin „Czang” (węg. Csangö, rum. Ceangai), jest zwyczajową nazwą (ale obecnie też oficjalnym określeniem) grupy rumuńskich katolików węgierskiego pochodzenia mieszkających na terenie Mołdawii, w dolinie środkowego Seretu oraz w dolinach spływających ze stoków Karpat jego zachodnich dopływów Mołdawy, Bystrzycy i Trotuszu. Ze względu na miejsce zamieszkania wyodrębnia się grupę północną, żyjącą blisko wschodnich zboczy Karpat, wokół miasta Roman w widłach Mołdawy i Seretu, oraz grupę południową osiedloną wokół miasta Bacau, w rejonie ujścia Bystrzycy do Seretu. Ale to nie wszystko, najliczniejsza bowiem grupa Czangów (w literaturze węgierskiej zwana Czangami Szeklerskimi) zamieszkuje dolinę Trotuszu i jego dopływów Tazlău i Oituz. [Mapa – gdzie mieszkają Czangowie?]
Niektóre źródła mówią także o Czangach mieszkających w Transylwanii. Mają ich być dwa skupiska: Gyimes Csángó i Hétfalu Csángó. O ile z tymi drugimi nie ma problemu – mieszkają w okolicach miasteczka Săcele (Szecseleváros) na pd.-wsch. od Braszowa, o tyle ci pierwsi tak naprawdę zarazem mieszkają i nie mieszkają w Transylwanii. Jak to możliwe? Już wyjaśniam. Otóż jak zgodnie podają wszystkie opracowania Gyimes Csángó mieszkają na pn.-wsch. od Miercurea Ciuc w regionie Ghimeş, a region ten to górna część doliny Trotuszu, czyli geograficznie jest to Mołdawia. Problem w tym, że region Ghimeş historycznie, a także obecnie administracyjnie należy do Transylwanii. Cała górna część doliny Trotuszu zwana często też Doliną Czangów aż po miejscowość Ghimeş i leżące nad nią ruiny zamku Rakoczego (Rakoczi-var) to tereny dawnej korony św. Stefana. Mieszkańcy wsi położonych w regionie Ghimeş do Miercurea Ciuk – jednego z głównych centrów Szeklerszczyzny – mają kilka kilometrów przez przełęcz Ghimeş i w dodatku nigdy nie byli poddanymi mołdawskich hospodarów, dlaczego więc są Czangami a nie Szeklerami?

Jak nie precyzyjna jest nazwa Czang pokazuje inny przykład. Otóż określenie to odnosi się czasem także do grupy Szeklerów, którzy pod koniec XVIII wieku wyemigrowali najpierw do Mołdawii, a później osiedli na południowej Bukowinie, gdzie założyli pięć wsi. Będący faktycznie Szeklerami, byli jednak określani także jako Czangowie. Ich potomkowie po gehennie przesiedleń w okresie II wojny światowej, zamieszkują obecnie kilka wsi w samym sercu Węgier i uważają się za Bukowińczyków. Jak więc widać termin „Czang”, nie jest jednoznaczny i trudno jest stwierdzić, do której społeczności powinien się on odnosić. Być może zresztą nie był on nigdy jednoznaczny. Najbardziej tajemnicze są jednak związki Czangów z Cyganami. W różnych starszych i raczej popularnych tekstach dotyczących Rumunii można trafić na informację, że Czangowie (lub Czangosze, bo takie określenie w polskich tekstach też można spotkać) to ludność „pochodzenia węgiersko-cygańskiego”. I można by to pochodzenie „cygańsko-węgierskie” włożyć między bajki jako jeden z wielu mitów krążących w polskiej literaturze, a dotyczących mieszkańców Rumunii, gdyby nie pewien fakt. Otóż w wydanym w Budapeszcie folderze tamtejszego Muzeum Etnograficznego (A tárasadalom peremén. Kópek a magyarországi cigánok életéből, Budapeszt 1989) znalazłem zdjęcie, które podpisane było po węgiersku i niemiecku następująco „Csángó cigánylegény / Csángó Zigeunerbursche”. Na polski tłumaczy się to mniej więcej tak „Czango cygański młodzieniec (chłopiec)”. Zdjęcie pochodzi, jak wszystkie z tego folderu (część z nich była reprodukowana w Płaju 28) z przełomu XIX i XX w. Przyznam się szczerze nie potrafię wyjaśnić ani tego zdjęcia, ani zamieszczonego pod nim podpisu. Coś jednak musi być na rzeczy i istnieli najprawdopodobniej jacyś Czangowie-Cyganie, skoro tak napisano w oficjalnej publikacji budapeszteńskiego Muzeum Etnograficznego. Może ktoś z czytelników Płaju potrafi wyjaśnić tę tajemnicę? (…)