Mamy przyjemność poinformować, iż przy Vincenzowskim Krzyżu w Bystrzcu pojawiły się dwie piękne ławeczki, na których strudzony wędrowiec może odpocząć, poczytać „Połoninę”, czy pokontemplować widok na majestatyczną Czarnohorę.
Ekipa Towarzystwa Karpackiego (w składzie 18-osobowym) tradycyjnie, na zakończenie corocznej wędrówki po ukraińskich Karpatach
Wschodnich, 14 sierpnia zgromadziła się wokół tego ważnego dla nas symbolu. Było i wspominanie trudów wędrówki do źródeł Czarnego Czeremoszu, od Masnego Prysłupu przez Dukonię, Czemirny, Bałasynów, Pirie, Łostuń, Czywczyn aż do Burkutu, i wspólne czytanie dzieł Stanisława Vincenza, i oczywiście tradycyjna huculska kułesza przygotowana na watrze.
Ogólnie stan techniczny krzyża i ogrodzenia ocenić należy jako dobry, podobnie jak skuteczność systemu drenażowego wykonanego przy okazji rekonstrukcji krzyża. Pozostałości starego krzyża zostały z należytym szacunkiem spalone.
Stwierdzono jednak zaistnienie okoliczności nie do końca przewidzianej w projektowaniu i budowie przepięknego i stylowego ogrodzenia (które jest podobno już kopiowane w innych miejscach Huculszczyzny) – a mianowicie korzystania z ogrodzenia przez okoliczne krowy jako idealnego miejsca do czochrania się i tym podobnych zbytków. Czytaj dalej
Kategorie










