Wszystko na temat: Łuk Karpat

Łuk Karpat. 84 dni samotnej wędrówki

Uprzejmie informujemy, że ukazała się właśnie książka Ewy Chwałko pt. Łuk Karpat. 84 dni samotnej wędrówki. Dzieło zapowiadane przez autorkę na Spotkaniach Karpackich online w maju tego roku liczy 524 strony formatu A5. Wydane w kolorze, wyposażone jest w 125 map z zaznaczoną trasą wędrówki; reprodukcje map austriackich oraz map WIG wykonane przez PiTR Kartogrtafia. Oprawa miękka ze skrzydełkami. Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu, wyd. I. Wrocław, 2022 r.,
Do nabycia m.in. w Oficynie Wydawniczej „Rewasz”, cena w sprzedaży wysyłkowej 76 zł.
Autorka wspomina:
Przeszłam Łuk Karpat. Szlak, który sama ułożyłam, wiódł przez Rumunię, Ukrainę, Polskę i Słowację. Głównie szczytami gór. Przeszłam 2367 km przez osiemdziesiąt cztery dni. Przeszłam Łuk Karpat samotnie.
Czytaj dalej

Kto nie zdążył za Ewą

Jeśli ktoś nie miał możliwości podążenia Łukiem Karpat za Ewą Chwałko na majowych Spotkaniach Karpackich online, to nic straconego, ponieważ od dziś może to zrobić bez pośpiechu, a nawet na raty, na przykład z przerwą na kawę, klikając na ten link. A to z tego względu, że właśnie udostępniliśmy nagranie z ostatnich Spotkań wypełnionych ciekawą opowieścią o karpackich perypetiach samotnej wędrowczyni w trakcie jej osiemdziesięcio cztero dniowej wędrówki. Oczywiście zapis ten dostępny jest także na koncie Towarzystwa Karpackiego na YouTube.
Przy okazji polecamy kolejną sesję Spotkań Karpackich online z prelekcją Jerzego Kapłona pt. „Historia turystycznego poznania i zagospodarowania Babiej Góry do połowy XX wieku”., która odbędzie się oczywiście w czwartek 30 czerwca 2022 r. jak zwykle o godz. 19.

Ewa Chwałko i „Łuk Karpat”

Zapraszamy na kolejne Spotkania Karpackie online, które odbędą się 26 maja 2022 r., tradycyjnie w czwartek o godz. 19. Ich gościem będzie dr Ewa Chwałko, która jako pierwsza Polka i prawdopodobnie druga kobieta na świecie przeszła samotnie „Łuk Karpat”. Szlakiem przez Rumunię, Ukrainę, Polskę i Słowację, głównie grzbietami, w 84 dni przemierzyła 2367 km – ułożoną przez siebie trasą, nie korzystając z depozytów i zewnętrznego wsparcia. Początkiem i końcem jej wędrówki były przełomy Dunaju – pierwszy w Żelaznych Wrotach w Rumunii, zaś drugi u ujścia Morawy w Bramie Devińskiej na Słowacji.
Mottem życiowym Ewy jest to, aby od czasu do czasu zrobić coś pierwszy raz w życiu, bo to pozwala zachować dziecięcą ciekawość i zachwyt nad światem. Prywatnie mama dwóch nastoletnich córek, filolog i historyk z wykształcenia, pracujący na etacie. Efektem jej podróży jest przygodowa, niepozbawiona humoru a pełna wiedzy historycznej i przyrodniczej o przemierzanych regionach książka pt. „Łuk Karpat. 84 dni samotnej wędrówki”. Ewa jest laureatką Wyróżnienia Kolosów 2021 roku, a także autorką bloga. Czytaj dalej

Spotkanie z Dominikiem Księskim

Studenckie Koło Przewodników Górskich z Katowic zaprasza we wtorek 24 maja 2022 r o godz. 17.30 do Centrum Organizacji Pozarządowych w Katowicach przy ulicy Kopernika 14 na spotkanie na żywo z Dominikiem Księskim, autorem książki „Ogień to druga woda czyli Łuk Karpat”, która zdobyła pierwsze miejsce w kategorii proza literacka o tematyce górskiej w V Międzynarodowym Konkursie „Najlepsze wydawnictwa o górach”. Gość opowie o przejściu Łuku Karpat i przygotowaniach do niego, o napotkanych problemach na trasie i specyfice przejścia konkretnych pasm górskich oraz odpowie na pytania. Do nabycia będzie oczywiście książka Dominika Księskiego, a także jego płyty, których słuchanie „powoduje chęć natychmiastowego wyjazdu w góry”. Więcej o autorze i jego przejściu Łuku Karpat można przeczytać tu, a także tu.

Nagroda za bardzo karpacką książkę

Z prawdziwą radością pragniemy poinformować, że za bardzo karpacką książkę autorstwa Dominika Księskiego pt. Ogień to druga woda czyli Łuk Karpat jej wydawca, czyli Wydawnictwo Dominika Księskiego „Wulkan” ze Żnina w 5. Międzynarodowym Konkursie na „Najlepsze Wydawnictwa o Górach”, którego wyniki ogłoszono w dniu dzisiejszym zdobyło I miejsce w kategorii proza literacka o tematyce górskiej. Warto zaznaczyć, że w 2020 roku w Konkursie którego organizatorami są Targi w Krakowie, Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego oraz Wydawnictwo „Karpaty” – Andrzej Łączyński w Krakowie brało udział 31 wydawców z siedmiu krajów (Austria, Bułgaria, Czechy, Kanada, Polska, Słowacja i Wielka Brytania), którzy zgłosili do Konkursu 114 wydawnictw. O książce Dominika pisaliśmy na naszym portalu już wcześniej. Autorowi i wydawcy w jednej osobie składamy serdeczne, oczywiście karpackie gratulacje.
Jedną z trzech nagród głównych w tym Konkursie otrzymało Wydawnictwo „FILAR” Henryka Rączki za monografię Tatry i Zakopane w ilustracji Walerego Eljasza-Radzikowskiego, o której pisaliśmy w poprzednim poście.

Ogień to druga woda czyli Łuk Karpat

Ta książka, to niby tylko relacja z wędrówki, z pewnością wyjątkowej, ale w zasadzie nie różnej od wielu innych. Jej autor Dominik Księski szczegółowo, z ogromnym pietyzmem i skrupulatnością spisał dzień po dniu raport z pokonania blisko 2500 kilometrów karpackiego szlaku. Jednak w ów raport wplótł tak wiele treści, że drugiej tak karpackiej księgi jak ta, dotąd nie było, a następnej pewnie już nie będzie, bo jest ona wyjątkowa pod każdym względem. Krótko mówiąc bardziej karpacką książkę po prostu trudno sobie wyobrazić. Dominik zanim wyruszył dokładnie przemyślał samą ideę przejścia Łuku Karpat, a następnie precyzyjnie, kilometr po kilometrze opracował jego trasę, praktycznie nic nie zostawiając przypadkowi. Stąd też jego przejście przejdzie zapewne do historii jako wzór kanoniczny i każde następne – chcą, nie chcąc – będzie się musiało do niego odnosić. Można więc śmiało powiedzieć, że w dziejach przejścia Łuku Karpat zakończyła się faza improwizacji, a rozpoczęła kodyfikacja. To ważny, ale jednak nie koniecznie najważniejszy aspekt tej książki. Najważniejsza jest dogłębna znajomość Karpat zapisana na jej kartach. Dominik wykonał wprost niewyobrażalną pracę w trakcie wieloletnich przygotowań do przejścia Łuku Karpat, co dało efekt w postaci prawdziwego poznania tych gór i także, a może przede wszystkim, zrozumienia na czym sama karpackość polega, co stanowi jej kwintesencję i co ją konstytuuje. I to jest walor dzieła, którego się streścić nie da, to po prostu trzeba przeczytać i już.
A to, że jego premiera odbyła się dokładnie w dniu, w którym 40 lat wcześniej zakończyło się pierwsze przejście Łuku Karpat na pewno zwykłym przypadkiem nie jest.
Książkę Dominika Księskiego Ogień to druga woda czyli Łuk Karpat liczącą 736 stron z ponad 300 zdjęciami, ważącą – bagatela 1,8 kg, można już zamówić w sklepie internetowym.

Łuk Karpat – 40 lat później

Czterdzieści lat temu, 13 września 1980 r. zakończyło się sukcesem pierwsze w historii przejście całego Łuku Karpat od Bratysławy po Orszowę. Z okazji jubileuszu w bieszczadzkich Lutowiskach spotkali się uczestnicy tego przedsięwzięcia. Z pośród piątki, która wówczas przeszła całą trasę, osobiście w Bieszczadach stawiła się jedynie trójka: Piotr Kurowski, Jerzy Montusiewicz i Andrzej Wielocha (chociaż Piotrek nie musiał się stawiać, bo jako gospodarz był na miejscu), pozostałych dwóch Zdzisława Pecula i Wiesława Tomaszewskiego losy rzuciły w dalekie kraje, ale duchem, a także wirtualnie byli z nami. Na jubileuszowe spotkanie dotarło też sześcioro uczestników ekip wspierających, które zaopatrzeniem wspomagały wędrującą grzbietami piątkę: Piotr Janko, Zdzisław Nerwiński, Jacek Nieckuła, Marcin Sobkowski, Jerzy Will i Irena Wielocha. W Lutowiskach znalazł się także gość specjalny tej imprezy Dominik Księski, który przeszedł Łuk Karpat w 2017 r. A dobre duchy Karpat czuwające nad naszym spotkaniem sprawiły, że Dominik przywiózł ze sobą swoją świeżo odebraną z drukarni książkę pt. Ogień to druga woda czyli Łuk Karpat opisującą jego wędrówkę. W ten sposób w Lutowiskach odbyła się światowa premiera tej wyjątkowej książki (napiszemy o niej osobno).

Czytaj dalej

Łuk Karpat – to już czterdzieści lat temu

Jakoś trudno uwierzyć, że minęło już czterdzieści lat od naszego przejścia Łuku Karpat w 1980 r. Dopiero kiedy czytam swoje notatki z tamtej wędrówki, zadaje sobie sprawę, że był to jednak zupełnie inny świat. Dziś trudno nawet o nim opowiadać, bo jak oddać  tamte realia?  Jak wytłumaczyć na przykład dlaczego dokładnie 40 lat temu pod datą 5 lipca 1980 r. postawiłem wykrzyknik przy następującej notatce: Czytaj dalej

127 dni na grzbietach Karpat

Wędrówka Dominika Księskiego Łukiem Karpat trwająca 127 dni i zakończona we wrześniu 2017 roku, była bez wątpienia wyjątkowa, a to przede wszystkim ze względu na niezwykle metodyczne i skrupulatne przeanalizowane od strony teoretycznej jej przygotowanie. Dominik zanim wyruszył dokładnie przemyślał samą ideę przejścia Łuku Karpat, a następnie precyzyjnie, kilometr po kilometrze opracował jego trasę, praktycznie nic nie zostawiając przypadkowi. Po czym, z niewielką pomocą grupy przyjaciół, całą ją przeszedł. Stąd też jego przejście przejdzie pewnie do historii jak wzór kanoniczny i każde następne – chcą, nie chcąc – będzie się musiało do niego odnosić. Można więc śmiało powiedzieć, że w dziejach przejścia Łuku Karpat (a było ich już około 20, z czego 12 w ciągu ostatnich 5 lat) zakończyła się faza improwizacji, a rozpoczęła kodyfikacja. Wszystkie swoje przemyślenia oraz relację z samej wędrówki ilustrowaną obficie doskonałymi zdjęciami przedstawi Dominik na najbliższych Spotkaniach Karpackich, które odbędą się jak zwykle w czwartek, 15 lutego 2018 r. o godz. 18 w Muzeum Ziemi PAN (Willa Pniewskiego) przy al. Na Skarpie 27 w Warszawie. Serdecznie zapraszamy. Czytaj dalej

Łuk Karpat 1980 na Konwencji Karpackiej 2017

W dniach 10-12 października 2017 r. w hotelu Palota w Lillafüred w Górach Bukowych na Węgrzech odbyła się 5. Konwencja Karpacka. Uczestniczyłem w niej na zaproszenie organizatorów, w celu przedstawiania prelekcji o pierwszym przejściu Łuku Karpat z 1980 r.
Przygotowanie prezentacji nie było sprawą łatwą z kilku powodów. Po pierwsze – część uczestników konwencji (w tym 6 ministrów środowiska) patrzy na Karpaty przynajmniej z perspektywy 3 poziomów wyżej, niż my chodzący po tych górach na co dzień. Po drugie – dysponowałem tylko slajdami na filmach ORWO, których stan po tylu latach i licznych pokazach nie był zbyt dobry. Po trzecie – już w trakcie przygotowywania wystąpienia – zaproponowano mi wspólną prelekcję z uczestnikami rumuńskiego przejścia Łuku Karpat: Via Carpatica Expedition z 2015 r. Czytaj dalej