Jubileusz Tadeusza Kiełbasińskiego

O Tadeusz Kiełbasińskim pisaliśmy na naszym portalu już wielokrotnie. Na przykład wtedy gdy otrzymał nagrodę przyznaną mu przez Niezależną Fundację Popierania Kultury Polskiej POLCUL im. Jerzego Bonieckiego za wielki wkład w zachowanie i podtrzymywanie tradycji i kultury ludowej Łemków. Zaś jedna ze stałych zakładek na karpackich poświęcona jest stworzonemu przez niego muzeum „Zabytkowej chyży łemkowskiej w Olchowcu”. Jednak dzisiejsza okazja jest absolutnie wyjątkowa.

Szanowni Państwo, czapki z głów
Tadeusz Kiełbasiński właśnie kończy
dziewięćdziesiąt lat!

Z tej okazji pragniemy Ci drogi Tadeuszu życzyć żeby Twoja fascynacja Łemkowszczyzną, Bojkowszczyzną, Huculszczyzną i w ogóle Karpatami trwała jeszcze wiele, wiele lat i żeby nieustannie dawała Ci satysfakcję i co raz to nowe wzruszenia.
Ad multos annos, czyli mnohaja lita.

Co się wydarzy w Łopience

W najbliższych dniach w łopieńskim sanktuarium wiele się będzie działo. Najpierw, bo już w najbliższą sobotę 19 września z okazji zbliżającego się święta Narodzenia Najświętszej  Maryi Panny (wypada 21 września według kalendarza gregoriańskiego) dziekan sanocki i zarazem proboszcz Komańczy ksiądz Andrzej Żuraw o godz. 11 odprawi mszę greckokatolicką. Kilka dni później, bo już w niedziele 4 października odbędzie się 21 – można więc powiedzieć, że już tradycyjny – powojenny odpust, którego rozpoczęcie planujemy na godzinę 11.
Na obydwie uroczystości serdecznie wszystkich zapraszamy. Czytaj dalej

Ogień to druga woda czyli Łuk Karpat

Ta książka, to niby tylko relacja z wędrówki, z pewnością wyjątkowej, ale w zasadzie nie różnej od wielu innych. Jej autor Dominik Księski szczegółowo, z ogromnym pietyzmem i skrupulatnością spisał dzień po dniu raport z pokonania blisko 2500 kilometrów karpackiego szlaku. Jednak w ów raport wplótł tak wiele treści, że drugiej tak karpackiej księgi jak ta, dotąd nie było, a następnej pewnie już nie będzie, bo jest ona wyjątkowa pod każdym względem. Krótko mówiąc bardziej karpacką książkę po prostu trudno sobie wyobrazić. Dominik zanim wyruszył dokładnie przemyślał samą ideę przejścia Łuku Karpat, a następnie precyzyjnie, kilometr po kilometrze opracował jego trasę, praktycznie nic nie zostawiając przypadkowi. Stąd też jego przejście przejdzie zapewne do historii jak wzór kanoniczny i każde następne – chcą, nie chcąc – będzie się musiało do niego odnosić. Można więc śmiało powiedzieć, że w dziejach przejścia Łuku Karpat zakończyła się faza improwizacji, a rozpoczęła kodyfikacja. To ważny, ale jednak nie koniecznie najważniejszy aspekt tej książki. Najważniejsza jest dogłębna znajomość Karpat zapisana na jej kartach. Dominik wykonał wprost niewyobrażalną pracę w trakcie wieloletnich przygotowań do przejścia Łuku Karpat, co dało efekt w postaci prawdziwego poznania tych gór i także, a może przede wszystkim, zrozumienia na czym sama karpackość polega, co stanowi jej kwintesencję i co ją konstytuuje. I to jest walor dzieła, którego się streścić nie da, to po prostu trzeba przeczytać i już.
A to, że jego premiera odbyła się dokładnie w dniu, w którym 40 lat wcześniej zakończyło się pierwsze przejście Łuku Karpat na pewno zwykłym przypadkiem nie jest.
Książkę Dominika Księskiego Ogień to druga woda czyli Łuk Karpat liczącą 736 stron z ponad 300 zdjęciami, ważącą – bagatela 1,8 kg, można już zamówić w sklepie internetowym.

Łuk Karpat – 40 lat później

Czterdzieści lat temu, 13 września 1980 r. zakończyło się sukcesem pierwsze w historii przejście całego Łuku Karpat od Bratysławy po Orszowę. Z okazji jubileuszu w bieszczadzkich Lutowiskach spotkali się uczestnicy tego przedsięwzięcia. Z pośród piątki, która wówczas przeszła całą trasę, osobiście w Bieszczadach stawiła się jedynie trójka: Piotr Kurowski, Jerzy Montusiewicz i Andrzej Wielocha (chociaż Piotrek nie musiał się stawiać, bo jako gospodarz był na miejscu), pozostałych dwóch Zdzisława Pecula i Wiesława Tomaszewskiego losy rzuciły w dalekie kraje, ale duchem, a także wirtualnie byli z nami. Na jubileuszowe spotkanie dotarło też sześcioro uczestników ekip wspierających, które zaopatrzeniem wspomagały wędrującą grzbietami piątkę: Piotr Janko, Zdzisław Nerwiński, Jacek Nieckuła, Marcin Sobkowski, Jerzy Will i Irena Wielocha. W Lutowiskach znalazł się także gość specjalny tej imprezy Dominik Księski, który przeszedł Łuk Karpat w 2017 r. A dobre duchy Karpat czuwające nad naszym spotkaniem sprawiły, że Dominik przywiózł ze sobą swoją świeżo odebraną z drukarni książkę pt. Ogień to druga woda czyli Łuk Karpat opisującą jego wędrówkę. W ten sposób w Lutowiskach odbyła się światowa premiera tej wyjątkowej książki (napiszemy o niej osobno).

Czytaj dalej

Niebanalna inicjatywa jubileuszowa

Dla uczczenia pięćdziesiątej rocznicy powstania Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich w Rzeszowie, która przypada właśnie w 2020 r., przewodnicy wpadli na niebanalny pomysł akcji „50 ławek z okazji 50 lat SKPB Rzeszów”. W inicjatywie tej chodziło o stworzenie w górach miejsc, gdzie każdy przemierzający górskie szlaki piechur będzie mógł usiąść, złapać chwilę oddechu, posilić się, ale też nacieszyć oko pięknem krajobrazu. I tak najpierw powstał projekt solidnej, funkcjonalnej, prostej w montażu i możliwej do przeniesienia w częściach na własnych plecach ławki, a następnie społecznym wysiłkiem projekt ten przekuty został w czyn. Wolontariusze zorganizowali też transport i montaż ławek w Bieszczadach, Beskidzie Niskim, Beskidzie Sądeckim oraz na Pogórzach. Oczywiście wszystko odbywało się lege artis, w uzgodnieniu z władzami lokalnymi lub nadleśnictwami. Ławeczki opatrzono oczywiście stosownym jubileuszowym logo. Czytaj dalej

Teatr na Pop Iwanie

Tego jeszcze nie było: 24 sierpnia 2020 r. czarnohorski Pop Iwan gościć będzie uczestników wydarzenia teatralnego pt. „Naród”, opartego na książce Marii Matios pod tym samym tytułem. Na Ukrainie spektakl ten określany jest mianem legendarnego i jest już od kilku lat grany w różnych miastach Ukrainy przez zespół Iwano-Frankowskiego Teatru Dramatycznego. „Naród” jest symboliczną  formą hołdu dla Ukraińców poległych i zmarłych w latach terroru sowieckiego, bez których ofiary Ukraina – być może – nie była by dziś niepodległa. W zależności od stanu pogody wydarzenie odbywać się będzie w otoczeniu „Obserwatoium” lub w niektórych pomieszczenia remontowanego obecnie budynku z ograniczonym udziałem publiczności. Przewiduje się bezpośrednią transmisję z wierzchołka Pop Iwana. Z uwagi na niepewne warunki pogodowe godzina rozpoczęcia wydarzenia i link do transmisji podane zostaną później. Czytaj dalej

Czwarta Sądecka Watra Archeologiczna

W ramach projektu opieki i promocji turystycznej stanowiska archeologicznego w Maszkowicach, który realizujemy jako Towarzystwo Karpackie od kilku lat we współpracy z Instytutem Archeologii UJ, planowaliśmy jak w latach ubiegłych otwartą imprezę publiczną połączoną ze zwiedzaniem stanowiska i prezentacją znalezisk. Zgłosiliśmy także nasze uwagi do projektu ustanowienia rezerwatu archeologicznego na Górze Zyndrama. Niestety w związku ze wzrostem zachorowań na Covid 19 w powiecie nowosądeckim, zmuszeni zostaliśmy do podjęcia decyzji o rezygnacji z organizacji otwartej imprezy plenerowej. Ograniczaliśmy się jedynie do zwiedzanie stanowiska po tegorocznym sezonie archeologicznym, przez małą grupę członków Towarzystwa Karpackiego i Oddziału Nowosądeckiego Polskiego Towarzystwa Historycznego. Przy okazji obejrzeliśmy prezentację najnowszych znalezisk m. in.: ceramiki z wczesnej epok brązu (figurki świnek), gwoździa z czasów celtyckich, ozdób z brązu, narzędzi z kości i wielu innych. Co ciekawe, badania ozdób odnalezionych w osadzie wskazują na pochodzenie materiału z którego je wykonano z terenu Siedmiogrodu. Do głównych osiągnięć tegorocznej ekspedycji archeologicznej należy z pewnością  odtworzenie ponad 30 m muru łączącego boczną bramę z bramą główną. Archeolodzy przygotowali także nowe tablice informacyjne na stanowisku, a także przeprowadzić badania geofizyczne oraz wykopy sondażowe. Czytaj dalej

Wyciąg saniowy w Sławsku

Dom aukcyjny DESA Unicum w Warszawie przy ul. Pięknej 1A, zorganizował aukcję online pt. Plakat turystyczny, której zakończenie przewidziano na 17 sierpnia 2020 roku o godz. 16. Wśród oferowanych plakatów zwraca uwagę pod nr 6023 praca Stefana Osieckiego (1902-1977) „Sławsko. Wyciąg saniowy” z 1938 r. Autor to taternik, autor pierwszych przejść zimowych w Tatrach, uczestnik polskich wypraw andyjskich, a także grafik i filmowiec. Oprócz licznych nagradzanych plakatów o tematyce turystycznej, zaprojektował także pierwszą wersję Górskiej Odznaki Turystycznej.
Wyciąg saniowy na Kiczerkę miał być przebojem sezonu narciarskiego w Sławsku, które pod koniec lat 30. XX w. próbowało i to nie bez sukcesów konkurować nawet z samym z Zakopanem. Niestety kroniki o dalszych losach tego oryginalnego przedsięwzięcia milczą. Nie wspominają też o nim wydawane wówczas foldery. Chyba więc jedynym wspomnieniem po saniowym wyciągu jest ten plakat, na którym bieszczadzkie szczyty nad Sławskiem maja naprawdę imponujące rozmiary.

Czytaj dalej

Nocna modlitwa w Łopience

Kustosz łopieńskiego sanktuarium Zbyszek Kaszuba zaprasza po raz dziewiąty na nocne czuwanie w cerkwi w Łopience i na towarzyszące mu nabożeństwo ekumeniczne. W wigilię święta Wniebowzięcia NMP będziemy się modlić o szczególne łaski dla zwierzchników naszych Kościołów Nasze prośby będziemy powierzać orędownictwu Matki Bożej Łopieńskiej. Zapraszamy w piątek 14 sierpnia na godzinę 19. Zakończenie przewidujemy około północy. W programie między innymi: nabożeństwo ekumeniczne „Maryja – Matka Nieustającej Pomocy”, Msza Święta i wystawienie Najświętszego Sakramentu, nieszpory, różaniec, apel Jasnogórski, modlitwy do Matki Bożej, modlitwa zawierzenia papieża Franciszka. Dla uczestników, ku pokrzepieniu ciała, przewidziana jest ciepła herbata i słodycze. Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych, a szczególnie pragnących modlić się o pojednanie, tych którzy chcą lepiej przygotować się do święta Wniebowzięcia, chcących poświęcić trochę swojego czasu z wdzięczności do Matki Bożej, ale także zmęczonych natłokiem wrażeń, szukających wyciszenia, szukających pocieszenia, szukających Boga.

Hucułka i piękne worynia

Krakowska galeria Salon Dzieł Sztuki CONNAISSEUR mieszcząca się w kamienicy Dom Włoski (Kamienica Montelupich) przy Rynku Głównym 7 przedstawiła najnowszą ofertę, w której można znaleźć kilka tematów karpackich, na dwa z nich chcieliśmy zwrócić uwagę. Pierwsza to „Hucułka” (olej na płótnie, 73 x 53,5 cm, nr ref. 692) Karola Zyndrama Maszkowskiego (1868 – 1938). Obraz nie jest datowany, ale powstał najprawdopodobniej w latach 1902-6, kiedy Maszkowski mieszkał w Żabiu na Huculszczyźnie i malował sceny rodzajowe, typy ludzi, wnętrza cerkwi i pejzaże. Zresztą jego kontakty z Pokuciem miały miejsce już w 1891 r., kiedy to wykonał studium wystroju malarskiego synagogi w Gwoźdźcu.
Drugi obraz to „Tryptyk huculski” (olej na płótnie, 71 x 199 cm, nr ref. 1549), którego autorem jest Mieszko Jabłoński (1892 – 1965) malarz nie związany z Huculszczyzną, co widać po choćby po ubiorach trembitujących Hucułów, ale tym sielankowym tryptykiem z bezkresnym górskim pejzażem i pięknymi woryniami jakoś nas ujął.