Myśliwski Park Narodowy

Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. Nowym dyrektorem Magurskiego Parku Narodowego został mianowany 19 września 2019 r. przewodniczący Zarządu Koła Łowieckiego „Dunajec” w Wojniczu. Gdyby ktoś chciał wykpić, ośmieszyć i zdeprecjonować ideę Parku Narodowego i w ogóle ochrony karpackiej przyrody, lepszego sposobu pewnie by nie wymyślił. Problem w tym, że na ten pomysł wpadła instytucja za tę ochronę odpowiedzialna, czyli Ministerstwo Środowiska. Specjalnie nie podajemy nazwiska nowego dyrektora, bo przecież nie chodzi tu o konkretną osobę, ale o kuriozalność, żeby nie powiedzieć perfidię samego pomysłu, który wszak nie jest niczym innym jak okazaniem przez resort bezgranicznej pogardy wszystkim ludziom dopominającym się o poważne traktowanie ochrony przyrody. Jakoś – mimo wszystko –  trudno w to uwierzyć, że dostrzeżenie nieprzyzwoitości takiej decyzji przekracza możliwości intelektualne włodarzy tego ministerstwa. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że lobby myśliwskiemu Magurski Park przeszkadzał od początku swojego istnienia najbardziej. Przecież to tak, jakby strażnikiem trzeźwości mianować właściciela browaru, nawet gdyby on sam był od urodzenia abstynentem.