Polegli w Galicji Zachodniej

Polegli w Galicji ZachodniejW drugiej połowie 2005 roku ukazał się wreszcie ostatni tom, trzytomowego, wiekopomnego dzieła autorstwa Jerzego J. P. Drogomira zatytułowanego Polegli w Galicji Zachodniej 1914-1915 (1918).Imponująca ta monografia, której kolejne tomy ukazywały się w latach 1999-2005, liczy łącznie 1862 strony formatu A4 i zawiera metryki 400 cmentarzy z listami poległych, planami (część planów umieszczono w dołączonych do każdego tomu tekach) i licznymi ilustracjami. Każdy z tomów zamyka alfabetyczna lista poległych z numerem cmentarza i numerem grobu. Komentarze i opisy sporządzono w języku polskim i niemieckim. Dla osób interesujących się cmentarzami z I wojny światowej w Karpatach jest to kapitalny materiał źródłowy i baza do dalszych zajmujących badań. Dzieło które ukazało się dzięki dotacji Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz ֳterreichisches Schwarzes Kreuz można nabyć u wydawcy czyli w Muzeum Okręgowym w Tarnowie.
Jerzy Drogomir wykonał ogromną, wręcz benedyktyńską pracę. Ten pochodzący z Bartoszyc inżynier, z zamiłowania historyk, gromadził dane i materiały przez 20 lat. W tym czasie zapoznał się z dokumentami zgromadzonymi w archiwach, w tym zwłaszcza z aktami Wojskowego Urzędu Opieki nad Grobami Wojennymi Okręgu Korpusu nr V w Krakowie, zgromadzonymi w krakowskim Archiwum Państwowym. Dzięki temu udało się autorowi sporządzić możliwie dokładne listy poległych żołnierzy pogrzebanych na 400 cmentarzach założonych w miejscach najcięższych walk toczonych w Galicji w latach 1914-15.
Do układu edytorskiego książki można mieć jedynie dwie niewielkie uwagi. Pierwsza dotyczy lokalizacji poszczególnych cmentarzy. Gdyby ktoś chciał trafić w terenie na konkretny cmentarz, jeden z czterystu omówionych na kartach książki, niestety nie znajdzie tu żadnych wskazówek. A przecież wystarczyło przy każdym cmentarzu zamieścić niewielki fragment mapy z jego lokalizacją. Druga uwaga dotyczy ilustracji. Otóż w pierwszym tomie znajduje się cały szereg ilustracji, w tym wiele zdjęć, które podpisano jedynie numerem. Rozczaruje się jednak ten, kto będzie chciał po numerze ilustracji dojść co ona przedstawia, lub którego cmentarza dotyczy. Numery służą autorowi jedynie do wskazania, które ilustracje dotyczą omawianego we wstępie zagadnienia, nie niosą zaś żadnej konkretnej informacji. Przydałaby się zatem jeszcze jedna strona ze spisem ilustracji, z którego czytelnik dowiedziałby się co ona przedstawia i jakiego cmentarza dotyczy.

A.W.