Aukcyjne karpatiana

Informacje o karpackich przedmiotach wystawianych na aukcjach kolekcjonerskich

Motywy karpackie na papierze

Na aukcji „Sztuka dawna. Prace na papierze” Domu Aukcyjnego Desa Unicum, która odbędzie się 1 grudnia 2020 r. w Warszawie przy ul. Pięknej 1a będzie można nabyć cały szereg interesujących karpackich obrazków. Naszym zdaniem na szczególną uwagę zasługuje umieszczona pod nr 14. w katalogu piękna akwarela na papierze (37 x 52 cm) z 1931 r. Aleksandra Augustynowicza (1865 Iskrzynia- 1944 Warszawa) przedstawiająca huculską cerkiew pw. św. Dymitra (tzw. Strukowską) z Jasini, która nota bene niedawno znalazła się na liście zabytków UNESCO.
Niewątpliwie wart obejrzenia jest również nr 40 w katalogu wystawy, mianowicie „Portret Hucułki” (pastele na tekturze 61 x 44 cm) z 1913 r. pędzla, a właściwie kredki dyżurnego „huculisty” Kazimierza Sichulskiego (1879 Lwów – 1942 Lwów). Praca trochę jakby mniej ekspresyjna i bardziej stonowana, niż za zwyczaj u tego malarza. Taka zamyślona Hucułka.
Ponadto na tej aukcji wystawione są także inne zawierające karpackie motywy, ciekawe prace, m.in.  Rafała Malczewskiego, Zofii Stryjeńskiej, Stefana Filipkiewicza i Henryka Uziembły. I oczywiście mnóstwo „Nikiforów”.

Album czarnohorski Tadeusza Wilczyńskiego

Na 52 Aukcji Książek i Grafiki organizowanej przez Antykwariat „Lamus”, która odbędzie się w formie internetowej na portalu www.secretera.pl w dniach 21 i 22 listopada 2020 r. wystawione zostały dwa ciekawe karpatiana. Pod nr 274 wystawiony jest unikatowy „Album wędrówek pieszych po Czarnohorze” podarowany przez przyrodnika i fotografa Józefa Treszkę doktorowi Tadeuszowi Wilczyńskiemu (będącemu wówczas kierownikiem stacji botanicznej na Pożyżewskiej) z dedykacją „na pamiątkę ze wspólnej wycieczki”.
Album zawiera 133 fotografie formatu 6 x 9 cm z lat 1931-1933.  Wszystkie opatrzone są krótkimi podpisami, karty zaś zawierają daty dzienne. Przedstawiają wędrówki m.in. na Howerlę, Pop Iwana, Turkuł i Dancerz, a także do Burkutu. Dwa zdjęcia związane są ze Stanisławem Vincenzem, a na kilkanaście przedstawia postacie Hucułów. Cena wywoławcza 1800 zł.
Z kolei pod nr 220 wystawiono sześć drzeworytów z lat 1939-1940 pod wspólnym tytułem „Teka huculska” autorstwa Ludwika Tyrowicza (1901-1958),  grafika i pedagoga, ucznia Wł. Skoczylasa i E. Bartłomiejczyka. W skład teki wchodzą: 1. Zwózka sera z gór; 2. Powrót owiec z połoniny; 3. Przełęcz karpacka; 4. Taniec huculski; 5. Świątkarz; 6. Rozmowa. Cena wywoławcza 1600 zł. Katalog aukcji tu do pobrania.

Ikona tatrzańskiego przewodnictwa

Na aukcji „Sztuka Dawna: XIX wiek – Modernizm – Międzywojnie” domu aukcyjnego DESA UNICUM, która odbędzie się już jutro 22 października 2020 r. godz. 19 w Warszawie przy ul. Pięknej 1A w katalogu pod nr 12 wystawiony został obraz Walerego Eliasza Radzikowskiego (1841 – 1905) opisany jako „Przewodnik i turyści w Tatrach”. Tak naprawdę obraz ten nazywa się „Wycieczka na Polski Grzebień w Tatrach” i jest o rok późniejszą wersją najsłynniejszego obrazu Eliasza znajdującego się w krakowskim Muzeum Narodowym i będącego ikoną górskiego przewodnictwa. Znanych jest kilka różnych wariantów tego obrazu (także w formie drzeworytowych grafik i pocztówek), na tym oferowanym na aukcji przewodnik Szymon Tatar starszy,  prowadzi Walerego Eliasza i ks. Wawrzyńca Sutora z Doliny Wielickiej na Polski Grzebień z pysznym widokiem na Gerlach. Obraz to olej na płótnie o wymiarach 35 x 30,5 cm sygnowany, datowany i opisany: Walery Eliasz, 1879, w Krakowie. Przewidywana cena to 35 000 – 45 000 zł.

Do kupienia „Hucułka” Jarockiego

Na V Aukcji Dzieł Sztuki organizowanej przez Krakowski Dom Aukcyjny, która odbędzie się w czwartek 29 października o godz. 19 w Hotelu Holiday Inn przy ul. Wielopole 4 można będzie zakupić piękną akwarelę na kartonie naklejonym na tekturę  (100 x 68,7 cm) z 1928 r. zatytułowaną „Hucułka” autorstwa Władysława Jarockiego. Władysław Jarocki 1879 – 1965, malarz, grafik, pedagog; ukończył Wydział Architektury na Politechnice Lwowskiej. W latach 1902 – 1906 studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych u Wyczółkowskiego i Mehoffera, a następnie w Académie Julian w Paryżu. Od 1921 r. był profesorem krakowskiej Akademii, od 1924 r. naczelnym redaktorem czasopisma Sztuki Piękne, organizatorem wystaw i prezesem krakowskiego TPSP. Malował sceny rodzajowe, portrety i pejzaże. Zajmował się także grafiką. W latach 1903-4 przebywał wraz z Fryderykiem Pautschem i Kazimierzem Sichulskim na Pokuciu, gdzie malował tematy huculskie.

Wyciąg saniowy w Sławsku

Dom aukcyjny DESA Unicum w Warszawie przy ul. Pięknej 1A, zorganizował aukcję online pt. Plakat turystyczny, której zakończenie przewidziano na 17 sierpnia 2020 roku o godz. 16. Wśród oferowanych plakatów zwraca uwagę pod nr 6023 praca Stefana Osieckiego (1902-1977) „Sławsko. Wyciąg saniowy” z 1938 r. Autor to taternik, autor pierwszych przejść zimowych w Tatrach, uczestnik polskich wypraw andyjskich, a także grafik i filmowiec. Oprócz licznych nagradzanych plakatów o tematyce turystycznej, zaprojektował także pierwszą wersję Górskiej Odznaki Turystycznej.
Wyciąg saniowy na Kiczerkę miał być przebojem sezonu narciarskiego w Sławsku, które pod koniec lat 30. XX w. próbowało i to nie bez sukcesów konkurować nawet z samym z Zakopanem. Niestety kroniki o dalszych losach tego oryginalnego przedsięwzięcia milczą. Nie wspominają też o nim wydawane wówczas foldery. Chyba więc jedynym wspomnieniem po saniowym wyciągu jest ten plakat, na którym bieszczadzkie szczyty nad Sławskiem maja naprawdę imponujące rozmiary.

Czytaj dalej

Hucułka i piękne worynia

Krakowska galeria Salon Dzieł Sztuki CONNAISSEUR mieszcząca się w kamienicy Dom Włoski (Kamienica Montelupich) przy Rynku Głównym 7 przedstawiła najnowszą ofertę, w której można znaleźć kilka tematów karpackich, na dwa z nich chcieliśmy zwrócić uwagę. Pierwsza to „Hucułka” (olej na płótnie, 73 x 53,5 cm, nr ref. 692) Karola Zyndrama Maszkowskiego (1868 – 1938). Obraz nie jest datowany, ale powstał najprawdopodobniej w latach 1902-6, kiedy Maszkowski mieszkał w Żabiu na Huculszczyźnie i malował sceny rodzajowe, typy ludzi, wnętrza cerkwi i pejzaże. Zresztą jego kontakty z Pokuciem miały miejsce już w 1891 r., kiedy to wykonał studium wystroju malarskiego synagogi w Gwoźdźcu.
Drugi obraz to „Tryptyk huculski” (olej na płótnie, 71 x 199 cm, nr ref. 1549), którego autorem jest Mieszko Jabłoński (1892 – 1965) malarz nie związany z Huculszczyzną, co widać po choćby po ubiorach trembitujących Hucułów, ale tym sielankowym tryptykiem z bezkresnym górskim pejzażem i pięknymi woryniami jakoś nas ujął.

Cerkiew z Kosmacza

Nasz niestrudzony wyszukiwacz aukcyjnych karpatianów wypatrzył, że na IV Aukcji Dzieł Sztuki Krakowskiego Domu Aukcyjnego, która odbędzie się w Krakowie 16 lipca o godz. 19.30 w Hotelu Holiday Inn przy ul. Wielopole 4 licytowana będzie pod nr 26 praca Adama Batyckiego (1886-1970) pt. „Cerkiew” datowana na 1928 r. (akwarela na kartonie podrysowana ołówkiem).  Jej autor, architekt i malarz-akwarelista, absolwent Wydziału Architektonicznego Politechniki Lwowskiej, studiował też w Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu. Tworzył głównie w technice akwareli, malując pejzaże i widoki miast. W latach 20. XX wieku malował prace o tematyce huculskiej. Natomiast nasz ekspert od cerkwi z terenu Huculszczyzny, najlepszy znawca tej tematyki Włodzimierz Witkowski bez trudu ją zidentyfikował jako cerkiew pw. śś. Piotra i Pawła wybudowaną w latach 1904-1905 w Kosmaczu. Cerkiew istnieje do dziś, tyle że obecnie pokryta jest błyszczącą blachą.

Czytaj dalej

Nadzieja w kermanyczu

Dom Aukcyjny DESA w Pałacu Kmitów przy ul. Floriańskiej 13 w Krakowie 13 czerwca o godz. 16 na 185. Aukcji „Malarstwo, grafika, rzemiosło artystyczne” oferuje pod nr 54 niezwykle ekspresyjny obraz olejny Fryderyka Pautscha zatytułowany „Spływ tratwą po Prucie”. Przedstawia on garstkę przerażonych ludzi kryjących się za plecami walczącego z żywiołem kermanycza na niesionej przez wezbraną rzekę darabie. Grozy całej scenerii dodają jeszcze ciemne, burzowe chmury nisko wiszące nad nurtem rzeki i uderzający spod nich porywisty szkwał. Jest jednak w tym wszystkim pewien kłopot, otóż na Prucie nie prowadzono takich spławów. Na Czeremoszu i owszem, na Prucie – z różnych przyczyn – nie. Fryderyk Pautsch (1877 – 1950) urodził się w Delatynie nad Prutem, nic więc dziwnego, że był jednym z najpłodniejszych twórców tzw. „hucułów”, czyli obrazów nawiązujących do folkloru Huculszczyzny, charakterystycznego nurtu w sztuce  Młodej Polski. Huculszczyznę znał więc z autopsji, czy mógł zatem popełnić taką gafę, czy to raczej któryś z marszandów zasugerowany biografią malarza dopisał ten Prut do tytułu? W każdym razie mnie się mój tytuł bardziej podoba.

Zimowy widok na Howerlę

Pejzaże czarnohorskie są w polskim malarstwie prawdziwą rzadkością, szczególnie np. w porównaniu z tatrzańskimi, to też warto odnotować pojawienie się na rynku aukcyjnym każdego takiego dzieła. Wkrótce, bo już 23 maja 2020 r. o godz. 16 na aukcji nr 184 „Malarstwo, grafika, fotografia, rzemiosło artystyczne” w salonie DESA w Katowicach przy ul. Mariackiej 5, będzie można nabyć olej zatytułowany „Zimowy widok na Howerlę” (Pożyżewska, Breskuł, Howerla) pędzla żołnierza Legionów Polskich Jana Kuśmidrowicza (1886-?) namalowany w 1938 r.

Wioska podhalańska w tonacji blue

Łowców oryginalnych karpatianów niniejszym informujemy, że na 272. Aukcji Sztuki Dawnej i Antyków 22 kwietnia o godz. 18 w Domu Aukcyjnym „Rempex” w Warszawie przy ul. Karowej 31 będzie można zakupić oferowaną pod 6. numerem katalogowym piękną akwarelę Władysława Skoczylasa (1883-1934) zatytułowaną „Wioska podhalańska” (rok 1930 , papier, 74 x 101,5 cm).  Na tej samej aukcji można będzie wylicytować także kolejny obraz z cyklu „Targ huculski” Fryderyka Pautscha (1877-1950) (olej, płótno naklejone na tekturę, 65 x 91 cm, ok. 1920 r.).
oraz obraz olejny Józefa Wrzesińskiego pt. „Kościół w Kwiatoniu”. Autor tego obrazka był uczniem J. Stanisławskiego w krakowskiej ASP. Brał udział w wystawach Związku Artystów Plastyków, należał do grona artystów związanych z Zakopanem. W latach międzywojennych mieszkał w Sosnowcu. Z tym ostatnim obrazkiem jest jednak pewien kłopot. Otóż jakby nie patrzeć, przedstawia on cerkiewkę łemkowską, ale na pewno nie tę w Kwiatoniu. Czy malarz malował z pamięci i jest to synteza kilku zapamiętanych cerkiewek, czy jednak obraz jakieś konkretnej? Zagadkę dedykujemy specjalistom od łemkowskich cerkwi na długie wirusowe wieczory.

Miło nam poinformować, że powyższa zagadka została definitywnie rozwiązana dzięki wiedzy i spostrzegawczości dr Włodzimierza Witkowskiego. Otóż na obrazie Józefa Wrzesińskiego przedstawiana jest cerkiewka z Powroźnika. Wątpliwości budziła widoczna częściowo na obrazie po lewej stronie wolno stojąca dzwonnica, której obecnie w Powroźniku nie ma. Okazało się jednak, że była i można ją odnaleźć na starych mapach katastralnych. Prezbiterium obecnie pokryte gontem, też kiedyś – tak jak na obrazie – było pokryte blachą. Widać to dokładnie na przedwojennej fotografii (którą pokazujemy) zrobionej mniej więcej z tego samego miejsca, z którego malował swój obraz Wrzesińskie, tyle, że on był tam jesienią, a zdjęcie wykonano latem. Zatem nie Kwiatoń, tylko Powroźnik.

Wynik naszego „śledztwa” potwierdził swoim autorytetem jeden z najlepszych obecnie znawców cerkwi łemkowskich Jarosław Giemza. Pisząc, że fotografia cerkwi z dzwonnicą jest w szematyźmie Łemkowszczyzny z 1936 r. Dzwonnica nie stała na osi cerkwi, bo tam była kamienna bramka w ogrodzeniu, lecz na pn.-zach. od wieży cerkwi. Wybudowano ją pewnie, gdzieś na przełomie 20. i 30. lat XX w. Była szkieletowej konstrukcji, szalowana poziomo deskami, z kalenicowym dachem o czterech połaciach i galeryjką.
Pięknie dziękujemy!