O spotkaniu na Cmentarzu Salwatorskim

W 55. rocznicę śmierci Stanisława Vincenza, przy mogile Stanisława, Ireny i Andrzeja Vincenzów na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie spotkaliśmy się, aby wspomnieć pisarza i jego rodzinę, oraz pomodlić się w ich intencji. Zebrała się nas całkiem spora grupka kilkunastu osób. Gośćmi honorowymi były przedstawicielki społeczności Słobody Rungurskiej, które poprzedni tydzień spędzały we Wrocławiu, w ramach rewizyty zorganizowanej przez prof. Jana A. Choroszego. Po przywitaniu obecnych przez wiceprezesa Towarzystwa Karpackiego Leszka Rymarowicza, o Stanisławie Vincenzie, pamięci o Nim w Slobodzie oraz znaczeniu idei, które głosił, opowiedziała Luba Motrynec. Zaimprowizowana partia kolędnicza: Justyna i Piotr Kłapytowie odśpiewała „Matrwu Kolidu”, którą wykonuje się na Huculszczyźnie nad grobami zmarłych. Odmówiliśmy Modlitwę Pańską po ukraińsku i po polsku, oraz wysłuchaliśmy vincenzowskiej Parafrazy Modlitwy Pańskiej. O Stanisławie Vincenzie i jego twórczości mówili również Jan Piekło (były ambasador RP w Ukrainie), Sebastian Kłosok (redaktor „Wierchów”) oraz Jakub Wydrzyński (Uniwersytet Wrocławski, Żydowskie Muzeum Galicja). Obecni byli członkowie Towarzystwa Karpackiego, krakowskich kół przewodników górskich i przedstawiciele mediów. Wirtualnie, poprzez internetowy łącze, była z nami także wnuczka Stanisława Vincenza Anna de Vincenz.
Bardzo dziękujemy wszystkim za udział i wspólną modlitwę.

Jan A. Choroszy, Leszek Rymarowicz

„Herody” w Łopience!

Słońce i zaśnieżona dolina przywitały w Łopience kolędników w niedzielę 25 stycznia. Z powodu trudnych warunków na drogach harcerze z Przeworska, na czele z druhną Agnieszką Bernacką dotarli z niewielkim opóźnieniem, zatem Kolędowanie rozpoczęło się o godz. 12 od modlitwy Anioł Pański. Przybyli wcześniej goście z wielką cierpliwością czekali na rozpoczęcie kolędowania. Było im łatwiej, ponieważ Agnieszka zorganizowała ogromną dmuchawę, która  wyraźnie ogrzała wnętrze cerkwi. Zgodnie z zapowiedziami śpiewano tradycyjne kolędy, trochę już zapomniane, w wersjach ludowych odszukanych na terenie Podkarpacia. Przed każdą kolędą było słowo wprowadzające, a przygotowane przez Agnieszkę śpiewniki pozwoliły na włączenie się w śpiew. Pomysł był taki, żeby wraz z kolędami przejść przez cały okres Bożego Narodzenia od adwentu po Ofiarowanie Pańskie. Kolędy mniej znane były śpiewane na przemian z popularnymi, a na koniec Agnieszka przygotowała niespodziankę. Nagle w cerkwi zjawili się kolędnicy: anioł, diabeł, śmierć, król Herod i przedstawili historię o królu Herodzie. W ten sposób po wielu, wielu latach historia zatoczyła koło, a tradycja powróciła do Łopienki.
Pierwsze kolędowanie za nami, teraz zapraszamy na kolejne w sobotę 31 stycznia i chociaż nie spodziewamy się „Herodów” atmosfera na pewno będzie równie gorąca. Zapraszam

Zbyszek Kaszuba

W rocznicę śmierci Stanisława Vincenza

Serdecznie zapraszamy w środę, 28 stycznia o godz. 14 na spotkanie nad mogiłą Stanisława, Ireny i Andrzeja Vincenzów na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie, aby w rocznicę śmierci pisarza uczcić Jego pamięć. Będą obecni przedstawiciele kręgów vincenzologicznych z Wrocławia i Krakowa, członkowie Towarzystwa Karpackiego, a także miłośnicy twórczości autora „Połoniny” z górskich środowisk turystycznych. Honorowymi gośćmi spotkania będą mieszkańcy Słobody (Rungurskiej), miejsca urodzin Stanisława Vincenza.
Pobyt gości z Ukrainy jest rewizytą, złożoną przez nich we Wrocławiu i Krakowie na zaproszenie uczestników zeszłorocznych „Listopadowych Vincenzowskich Czytań” serdecznie goszczonych przez ich organizatorów i mieszkańców Słobody.

Jan A. Choroszy, Leszek Rymarowicz

Worochta – raj narciarzy

Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna w Strzelcach Opolskich zaprasza w środę, 4 lutego 2026 r. o godz. 17 na prezentację Tomasza Kuby Kozłowskiego z Domu Spotkań z Historią pt. „Worochta – raj narciarzy”. Autor zabierze nas do miejscowości letniskowej położonej w dolinie Prutu, która w latach 20. i 30. XX w. stała się jednym z najmodniejszych ośrodków uprawiania narciarstwa. Łagodne stoki otaczające Worochtę sprawiły, że była centrum szkolenia początkujących narciarzy. Skocznia narciarska na Rebrowaczu umożliwiała organizację prestiżowych konkursów przyciągających elitę zawodników ze Stanisławem Marusarzem na czele. Atrakcją były zimowe wycieczki na pokryte śniegiem szczyty Czarnohory. Prezentacja ilustrowana będzie jak zwykle oryginalną, unikalną ikonografią.

„Арка Карпат” według Bohdana Osławskiego

Zapraszamy na pierwsze w 2026 r. Spotkania Karpackie online, które odbędą się tradycyjnie w ostatni czwartek miesiąca, a więc 29 stycznia 2026, jak zwykle o godz. 19. Można było by je nazwać kolejnym posiedzeniem „Klubu Zdobywców Łuku Karpat”. Po opowieściach Dominika Księskiego, Ewy Chwałko, trójosobowej ekipy Piotra Bobaka, Adriana Dudziaka i Łukasza Witkowskiego i opowieści Ołeny Bondarenko – naszym gościem będzie Bohdan Osławski z Iwano-Frankiwska. Przeszedł on swój wariant „Łuku Karpat” w okresie od czerwca do września 2021 r., rozpoczynając od Orszowej, a kończąc w Bratysławie. Trasa tej wędrówki wydaje się niewiele odstająca od „standardowego wzorca Łuku Karpat”. Warto wspomnieć, że najprawdopodobniej było to pierwsze przejście „Łuku” przez obywatela Ukrainy. Opowieść Bohdana nie będzie tylko o ścieżkach, krajobrazach, czy przygodach z niedźwiedziami. Będzie to przede wszystkim próba odpowiedzi na pytanie dlaczego i po co ten szlak przemierzać. Próba opisania tego, co przez taką wędrówkę można zyskać, a co stracić. Czy opiewana w literaturze swoboda górskiego wędrowca nie są przypadkiem tylko iluzjami? Czy na „Łuku Karpat” można poczuć się absolutnie wolnym? Będzie to opowieść nie tyle o górach, co o człowieku w górach. Wydaje się, że góry w wędrówce Bohdana są tylko tłem, bo dla naszego gościa była to wędrówka przede wszystkim w głąb siebie. Na jej podstawie Bohdan napisał książkę pt. „Арка Карпат. Дорога до себе. 2000 км горами” („Łuk Karpat. Droga do siebie, 2000 km przez góry”), wydaną w 2024 r. przez lwowskie „Wydawnyctwo Staroho Lewa”. Znalazła się ona w ogłoszonym przez ukraiński PEN zbiorze najlepszych książek wydanych w 2024 r. na Ukrainie. Gorąco zachęcamy do udziału w spotkaniu z Bohdanem i do przeczytania jego książki. Dla miłośników Karpat, a szczególnie dla przyszłych zdobywców „Łuku” może to być lektura bardzo inspirująca. Czytaj dalej

Żabie – serce Huculszczyzny

Dom spotkań z historią (w Warszawie, ul. Karowa 20) zaprasza na 207 „Opowieści z Kresów” Tomasza Kuby Kozłowskiego w środę 21 stycznia o godz. 12 i 18 tym razem poświęcone Żabiu – Wierchowinie. Wstęp wolny! Pan Kuba pisze w zaproszeniu tak:
Zapraszamy na historyczną wyprawę do Żabiego nad Czarnym Czeremoszem. Położone u podnóża Czarnohory, opiewane w „Karpackich góralach” przez Józefa Korzeniowskiego, fotografowane przez Juliana Dutkiewicza, Mikołaja Seńkowskiego i Henryka Poddębskiego, sfilmowane przez Jana Nowinę-Przybylskiego w „Przybłędzie” było prawdziwym sercem Huculszczyzny. To tu w 1938 roku otwarto imponujące Muzeum Huculskie. Opowieść o jednej z największych wsi II Rzeczypospolitej, słynnych wójtach Żabiego, starej Hucułce z fajką czy urodziwej „Paryżance Karpat” ilustrowana będzie unikatową, oryginalną ikonografią. Fragmenty tekstów czytać będzie Katarzyna Uhma.
Przyłączamy się do zaproszenia, bo Panakubowe opowieści są zawsze ciekawe, choć musimy zaznaczyć, że fotograf Dutkiewicz miał na imię Juliusz, a nie Julian, a „Stara Hucułka” z fotografii Seńkowskiego nie pochodziła z Żabia tylko z Jasienowa Górnego i nazywała Maria Kreczuniek – Czukutycha.

Wojciecha Przybyłowskiego nadzieja na zgodę

Poszukując informacji o rodzinie Przybyłowskich, przodkach Stanisława Vincenza, trafiłem przypadkiem na niezwykle interesujący dokument, po którego lekturze zrobiło mi się jakoś ciepło na sercu. Postanowiłem więc udostępnić go szerszemu gronu czytelników. Po pierwsze ze względu na jego zastanawiającą aktualność, po drugie na wagę zawartych w nim myśli dla zrozumienia duchowego rodowodu autora Połoniny. I myślę, że nie ma tu wielkiego znaczenia fakt, że Stanisław Vincenz nigdy nie poznał swojego pradziadka Wojciecha Przybyłowskiego, który zmarł w 1875 r. czyli na trzynaście lat przed jego urodzinami. Czyżby zatem taki, a nie inny stosunek do świata dziedziczyło się w genach?

Przegląd Powszechny nr 22 z 21 lutego 1861 s. 4 [zachowałem pisownię oryginału]

(Nadesłane)
Ponieważ czas wyboru posłów na sejm we Lwowie dla królestw Galicji i Lodomeryi z w. księstwem Krakowskim już się zbliża, przeto niektóre myśli do łaskawej uwagi podaję.
Podług mego zdania:

1. Gdy osoba zamożna będzie obrana posłem, to pieniądze dla niego przeznaczone, niech będą użyte na jaką dobroczynną fundację – a to na pamiątkę pierwszego sejmu.

2. Poseł ma dokładnie posiadać język polski, żeby ustnie i pisemnie na sejmie mógł występować.

3. Poseł ma się zupełnie zastosować do adresu w Wiedniu dnia 4 stycznia 1861 przedłożonego.

4. Poseł ma się naradzić z drugimi posłami o instytucye odpowiednie dla zupełnego wprowadzenia i zachowania zgody i jedności między szczepami polskim i ruskim, i miedzy starozakonnymi, jako od wielu wieków współmieszkańcami tej ziemi a zatem jej synami, a tem samem miedzy sobą braćmi.

5. Ma głosować za polepszeniem materialnego bytu duchowieństwa obojga obrzadków, żeby pasterze dusz, mianowicie obrządku grecko katolickiego przez całe swoje życie byli wolni od trosków pochodzących z niedostatku, i żeby nie potrzebowali z jednej parafii na drugą się przenosić – przeco także i dobro duchowne parafian będzie osiągnięte.

6. Ma głosować, żeby spory miedzy byłemi poddanemi i ich dziedzicami, jako jedną wielką rodzinę stanowiącymi, drogą polubowna były ukończone, żeby posiadłości włościańskie mogły być w przyszłej tabuli wiejskiej co do ich objętości szczegółowo zapisane, a tym samem prawa włościańskie nietykalne. Czytaj dalej

Pamięci profesora Csaby G. Kissa

Zakład Edytorstwa Instytutu Filologii Polskiej UWr udostępnił pod tym linkiem zapis trzydziestego pierwszego seminarium Pracowni Badań nad Spuścizną Stanisława Vincenza. Miało on charakter wspomnieniowy i było poświęcone pamięci zmarłego 23 lipca 2025 profesora Csaby G. Kissa – wybitnego węgierskiego humanisty, a zarazem jednej z kluczowych postaci międzynarodowego środowiska vincenzologicznego. Profesor Jan Choroszy przedstawił drogę naukową zmarłego, przywołując jego zaangażowanie w studia nad dziełem Vincenza, począwszy od konferencji końca lat 80. Szczególną uwagę poświęcił roli profesora Kissa jako pośrednika między środowiskami polskimi i węgierskimi, a także jego zaangażowaniu w działania dokumentacyjne m.in. w Verőce, gdzie Vincenzowie mieszkali w latach 1940–1946.

Dwa kolędowania w Łopience

Zgodnie z zapowiedzią zapraszamy do cerkwi w Łopience na dwa w tym roku kolędowania:
– pierwsze odbędzie się w niedzielę 25 stycznia o godz. 11 a poprowadzi je Agnieszka Bernacka znana regionalistka i znawczyni pieśni podkarpackich. Będzie to kolędowanie w duchu dawnej tradycji kolędniczej. Będą kolędy kościelne w dawnych miarach, rytmach i wariantach, kolędy z tradycji różnych stron Podkarpacia z uwzględnieniem wariantów najbliższych tej części Bieszczadów. Będzie nabożnie i „do skoku”.
– drugie odbędzie się tradycyjnie w ostatnią sobotę przed świętem Matki Boskiej Gromnicznej, czyli 31 stycznia o godz. 10. I też będzie nabożnie, ale kolędy i pastorałki będą w tradycyjnych jak i we współczesnych aranżacjach. A zresztą, sami będziemy śpiewać, więc zobaczymy jak będzie. Można zabrać ze sobą instrumenty muzyczne. Dla kolędników będzie ciepła herbata i ciastka.
Zapraszamy serdecznie na oba kolędowania, do wspólnego śpiewania na chwałę Bogu. Ponieważ w cerkwi będzie zimno, zanim rozgrzejemy się śpiewaniem, zadbajmy o stosowne ciepłe ubranie.

Zbyszek Kaszuba

Almanach Nowotarski nr 29

„Almanach Nowotarski” jest rocznikiem wydawanym od 1997 r. przez Podhalańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk w Nowym Targu i stanowi jedno z najważniejszych współczesnych opracowań poświęconych historii, kulturze i życiu społecznemu Podhala. Każdy tom gromadzi artykuły naukowe, szkice historyczne, opracowania etnograficzne, wspomnienia, archiwalne fotografie, a także dokumentację bieżących wydarzeń z życia regionu. Nowy numer „Almanachu Nowotarskiego” jest publikacją różnorodną i bogatą w treść, w której tradycja spotyka się z nowoczesnością, a historia – z literaturą i sztuką. Zawartość tomu układa się w spójną opowieść o Nowym Targu, jego mieszkańcach i regionie, który od wieków inspiruje artystów, badaczy i społeczników.
Zapraszamy do lektury!