Płaj – artykuły

Katolicy obrządku łacińskiego w Rafajłowej (Płaj 34)

Jan Skłodowski

(fragment)
Historyczna Rafajłowa – dziś Bystryca – leżąca u podnóża Karpat w dolinie Bystrzycy Nadwórniańskiej (inaczej Czarnej) w dawnym powiecie nadwórniańskim województwa stanisławowskiego (przedwojenna Małopolska Wschodnia) znana jest przede wszystkim z walk 2 i 3 pułku Legionów Polskich (tworzących później ich II Brygadę, zwaną też Karpacką lub Żelazną) ścierających się tam u boku Austro-Węgier na przełomie lat 1914 i 1915 z napierającymi wojskami rosyjskimi. Wtedy to właśnie powstala tam tak zwana Rzeczpospolita Rafajłowska, pierwszy od czasów rozbiorów de facto suwerenny obszar pozostający pod polską władzą. Mniej znane i udokumentowane pozostają natomiast dzieje  części jej mieszkańców – rzymskich katolików (nazywanych tam  przez tubylców rimokatołykami), głównie Polaków, którzy, choć stanowili na tym terenie zawsze wyraźną mniejszość, to odgrywali zwykle znaczącą rolę w tamtejszym życiu społeczno-kulturalnym, gospodarczym i administracyjnym. Czytaj dalej

Wielokulturowa Tyrawa Wołoska (Płaj 34)

Ewa Bryła
Sprawozdanie Stowarzyszenia „Dziedzictwo Mniejszości Karpackich” w Zagórzu
Stowarzyszenie „Dziedzictwo Mniejszości Karpackich” powstało wiosną 2005 roku z inicjatywy mieszkańców miejscowości położonych na terenie Gór Słonnych, którzy postanowili ratować dziedzictwo swoich przodków zmuszonych do opuszczenia ojcowizny w wyniku tragicznych wydarzeń akcji „Wisła”. Powstało z potrzeby serca, z potrzeby przewartościowania złych wspomnień. Jego twórcy za cel postawili sobie działalność na rzecz wielokulturowej spuścizny społeczności zamieszkujących tereny Gór Sanocko-Turczańskich, a także Pogórza Przemyskiego oraz Pogórza Bukowskiego.

Czytaj dalej

Kyrlibaba, wieś bardzo karpacka (Płaj 34)

Andrzej Wielocha
(fragment)
To niezwykle ciekawa i trochę tajemnicza miejscowość leżąca – można by rzec bez przesady – w samym sercu Wschodnich Karpat. Centrum wsi położone jest na wysokości ok. 950 m n.p.m. w dolinie Złotej Bystrzycy, w miejscu gdzie uchodzą do niej dwa potoki, a właściwie to raczej górskie rzeki – Cibeu (Ţibău) i Kyrlibaba (Cârlibaba). Miejscowość i jej liczne przysiółki leżą na stokach czterech masywów górskich – Gór Rodniańskich, Suchard, Marmaroskich i Obczyny Mestekanisz.  W polskiej literaturze nazwa wsi pisana jest najczęściej przez „i” – Kirlibaba, jednak pisownia przez „y” zdecydowanie lepiej oddaje jej zarówno rumuńską (Cârlibaba), jak i huculską wymowę.

Jak wytyczano karpacką granicę (Płaj 33)

Od redakcji
Zamieszczamy na łamach naszego almanachu dwa teksty dotyczące ustalania przebiegu karpackich granic drugiej Rzeczypospolitej. Pierwszy tekst to tłumaczenie artykułu z L’Illustration, z 1927 roku o delimitacji, biegnącej w całości grzbietami Karpat, granicy polsko-czechosłowackiej. Natomiast część ilustrujących go zdjęć (fot. 1-8) pochodzi z albumu dedykowanego ministrowi Jędrzejowi Moraczewskiemu, a znajdującego się obecnie w zbiorach specjalnych Centralnej Biblioteki Wojskowej (nr katalogowy FD-3186-3221). Album opatrzony jest następującą dedykacją:
„Panu ministrowi robót publicznych inż. Jędrzejowi Moraczewskiemu, kierownictwo techniczne komisji granicznej Polsko-Czechosłowackiej”. Czytaj dalej

Ochrona przyrody w Czarnohorze (Płaj 18)

Jurij Nesteruk
Historia, stan współczesny i perspektywy
fragment (przypisy pominięto)

Początek naukowej eksploracji Czarnohory zawdzięczamy Baltazarowi Hacquetowi, Brytyjczykowi z pochodzenia, będącemu od roku 1787 profesorem medycyny Uniwersytetu Lwowskiego, który w 1795 r. odwiedził Czarnohorę i przeprowadził pewne badania tego interesującego regionu. Czytaj dalej

Pod Czorną Repą (Płaj 16)

O domach Bojków z Rożanki Wyżnej
Katarzyna Łebkowska, Olga Linkiewicz

(fragment)

…Jak już wspomniano, Tucholcy różnili się od innych grup Bojków głównie pod względem budownictwa. Ten specyficzny typ architektury wciąż można zaobserwować na terenie wsi Różanka Wyżną – jest tu sporo obiektów, które zachowały swoją tradycyjną formę. Jest również wiele takich, które nie uniknęły przebudowy, ale łatwo można się domyślić ich pierwotnego kształtu. Na tej podstawie możemy wnioskować o dawnym wyglądzie wiejskiej zabudowy, jak również kierunkach dokonujących się zmian. Czytaj dalej

Źródło Sanu – gdzie jest naprawdę? (Płaj 32)

Zbigniew Sikora

(fragment)

Czy to rzeczywiście jest jednak źródło Sanu?
Oczywistym jest fakt, iż początkiem każdej rzeki, potoku itp. jest obszar źródliskowy z którego wypływają mniej lub bardziej liczne drobne strużki, łącząc się w coraz szerszy ciek wodny. Jednak w celu formalnego określenia jego początku uwzględnia się najwyżej położony odcinek, niosący największą ilość wody i  mający największą długość. W XIX w. austriaccy kartografowie za początek Sanu uznali dzisiejszy potok Niedźwiedzi spływający z przełęczy Żydowski Beskid i północnych stoków Opołonka. Dopiero na początku XX w. ostatecznie ustalono, iż San wypływa w pobliżu przełęczy Użockiej. Czytaj dalej

Olgierd Łotoczko (Płaj 33)

W trzydziestą rocznicę śmierci
Krótka biografia

Trzydzieści lat temu, 13 września 1976 r. zginął tragicznie w wodach górskiej rzeki w górach Pakistanu, Olgierd Łotoczko, historyk sztuki, humanista, Człowiek Gór.

Urodził się 13 czerwca 1937 r. w Radomiu, tam taż zdał maturę w 1956 r. w Liceum im. Jana Kochanowskiego. Na rok przed maturą, w sierpniu 1955 r., trafił w Bieszczady, towarzysząc inwentaryzatorom zabytków sztuki. Urok bezludnych gór i smak „wielkiej przygody” podczas opisywania popadających w ruinę zabytków zrobił na nim wielkie wrażenie.

Rozpoczął studia zootechniczne w Lublinie, jednak po roku przeniósł się do Warszawy na leśnictwo.

Od początku studiów zaangażował się w pracę kół młodych twórców, zwłaszcza w działalność studenckiego ruchu teatralnego. Po dwóch kolejnych latach znalazł się na historii sztuki Uniwersytetu Wrocławskiego. W czasie wrocławskich studiów wiele pisał – poezję, utwory sceniczne, prozę. Związał się ze studenckim ruchem teatralnym. Zorganizował studencki teatr dramatyczny Piania, w którym reżyserował i dla którego pisał własne utwory. Studia zakończył w 1962 r. pracą magisterską Gotycka polichromia w kościele w Kalkowie. Coraz częściej i coraz dłużej przebywał w Bieszczadach.

W drugiej połowie 1963 r. objął funkcję zastępcy Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Zielonej Górze, lecz już po kilku miesiącach znalazł się w Przemyślu, gdzie został Powiatowym Konserwatorem Zabytków. W tym okresie stworzył m.in. ciekawy projekt turystycznego za-gospodarowania zabytkowego zespołu urbanistyczno-architektoniczny w Kalwarii Pacławskiej i starał się uzyskać dlań patronat Zrzeszenie Studentów Polskich. Próbował też ratować niszczejące drewniane cerkwie tego regionu, co spowodowało, że dość szybko musiał stąd odejść. Czytaj dalej

Niemcy w Karpatach – Wprowadzenie (Płaj 19)

Andrzej Wielocha

W deklaracji Towarzystwa Karpackiego znajduje się następujący fragment:

Karpaty są rdzeniem Europy Środkowej, swoistym fenomenem kulturowo-historycznym, pewną całością geograficzną, historyczną i społeczną, wznoszącą się ponad przecinające je granice państwowe. Są nierozerwalnym splotem kultur, miejscem ścierania się i nakładania wpływów polskich, ruskich, ukraińskich, rumuńskich, słowackich i węgierskich, a także niemieckich, żydowskich i wielu, wielu innych. Tak postrzegane Karpaty chcemy poznawać, badać i ochraniać. Będziemy upowszechniać i popularyzować wiedzę o nich oraz starać się o zachowanie ich kulturowej złożoności i bogactwa. Zamierzamy działać na rzecz wzajemnego poznawania współzamieszkujących je narodów i grup etnicznych, a także zachowania ich tożsamości.
Szczególną wagę przywiązujemy do przełamywania narosłych uprzedzeń narodowościowych. Mogą tego dokonać tylko rzetelne badania i popularyzowanie wkładu poszczególnych grup etnograficznych i narodowościowych w kształtowanie obrazu kulturowego Karpat. Czytaj dalej

Republika Huculska (Płaj 19)

Jerzy Macek

(fragment)
(Uwaga! pominięto przypisy)

U schyłku I wojny światowej jasnym stało się, że definitywnego rozkładu cesarstwa austro-węgierskiego nic już nie powstrzyma. Oznakom zbliżającej się klęski militarnej na europejskich frontach towarzyszyły narastające nastroje antywojenne wewnątrz państwa. Jednak o ostatecznej agonii monarchii przesądziły coraz silniejsze separatyzmy i tendencje odśrodkowe szerzące się zwłaszcza w peryferyjnych prowincjach cesarstwa. Na terytoriach tych, pod względem demograficznym stanowiących istną mozaikę narodowościową, różne nacje dostrzegły szansę wyzwolenia się spod absolutystycznego panowania Habsburgów i stworzenia nowoczesnych i niezależnych państw narodowych. Dla wielu narodów – po raz pierwszy od czasów Wiosny Ludów – pojawiła się realna możliwość na urzeczywistnienie idei państwotwórczych. Rozwinięciem dziewiętnastowiecznych prądów stało się wówczas słynne, szeroko akceptowane prawo narodów do samostanowienia. W chaosie narodowych dążeń, często przeciwstawnych, rodził się nowy porządek środkowoeuropejski. Czytaj dalej