Wszystko na temat: Łuk Karpat

Nagroda za bardzo karpacką książkę

Z prawdziwą radością pragniemy poinformować, że za bardzo karpacką książkę autorstwa Dominika Księskiego pt. Ogień to druga woda czyli Łuk Karpat jej wydawca, czyli Wydawnictwo Dominika Księskiego „Wulkan” ze Żnina w 5. Międzynarodowym Konkursie na „Najlepsze Wydawnictwa o Górach”, którego wyniki ogłoszono w dniu dzisiejszym zdobyło I miejsce w kategorii proza literacka o tematyce górskiej. Warto zaznaczyć, że w 2020 roku w Konkursie którego organizatorami są Targi w Krakowie, Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego oraz Wydawnictwo „Karpaty” – Andrzej Łączyński w Krakowie brało udział 31 wydawców z siedmiu krajów (Austria, Bułgaria, Czechy, Kanada, Polska, Słowacja i Wielka Brytania), którzy zgłosili do Konkursu 114 wydawnictw. O książce Dominika pisaliśmy na naszym portalu już wcześniej. Autorowi i wydawcy w jednej osobie składamy serdeczne, oczywiście karpackie gratulacje.
Jedną z trzech nagród głównych w tym Konkursie otrzymało Wydawnictwo „FILAR” Henryka Rączki za monografię Tatry i Zakopane w ilustracji Walerego Eljasza-Radzikowskiego, o której pisaliśmy w poprzednim poście.

Ogień to druga woda czyli Łuk Karpat

Ta książka, to niby tylko relacja z wędrówki, z pewnością wyjątkowej, ale w zasadzie nie różnej od wielu innych. Jej autor Dominik Księski szczegółowo, z ogromnym pietyzmem i skrupulatnością spisał dzień po dniu raport z pokonania blisko 2500 kilometrów karpackiego szlaku. Jednak w ów raport wplótł tak wiele treści, że drugiej tak karpackiej księgi jak ta, dotąd nie było, a następnej pewnie już nie będzie, bo jest ona wyjątkowa pod każdym względem. Krótko mówiąc bardziej karpacką książkę po prostu trudno sobie wyobrazić. Dominik zanim wyruszył dokładnie przemyślał samą ideę przejścia Łuku Karpat, a następnie precyzyjnie, kilometr po kilometrze opracował jego trasę, praktycznie nic nie zostawiając przypadkowi. Stąd też jego przejście przejdzie zapewne do historii jako wzór kanoniczny i każde następne – chcą, nie chcąc – będzie się musiało do niego odnosić. Można więc śmiało powiedzieć, że w dziejach przejścia Łuku Karpat zakończyła się faza improwizacji, a rozpoczęła kodyfikacja. To ważny, ale jednak nie koniecznie najważniejszy aspekt tej książki. Najważniejsza jest dogłębna znajomość Karpat zapisana na jej kartach. Dominik wykonał wprost niewyobrażalną pracę w trakcie wieloletnich przygotowań do przejścia Łuku Karpat, co dało efekt w postaci prawdziwego poznania tych gór i także, a może przede wszystkim, zrozumienia na czym sama karpackość polega, co stanowi jej kwintesencję i co ją konstytuuje. I to jest walor dzieła, którego się streścić nie da, to po prostu trzeba przeczytać i już.
A to, że jego premiera odbyła się dokładnie w dniu, w którym 40 lat wcześniej zakończyło się pierwsze przejście Łuku Karpat na pewno zwykłym przypadkiem nie jest.
Książkę Dominika Księskiego Ogień to druga woda czyli Łuk Karpat liczącą 736 stron z ponad 300 zdjęciami, ważącą – bagatela 1,8 kg, można już zamówić w sklepie internetowym.

Łuk Karpat – 40 lat później

Czterdzieści lat temu, 13 września 1980 r. zakończyło się sukcesem pierwsze w historii przejście całego Łuku Karpat od Bratysławy po Orszowę. Z okazji jubileuszu w bieszczadzkich Lutowiskach spotkali się uczestnicy tego przedsięwzięcia. Z pośród piątki, która wówczas przeszła całą trasę, osobiście w Bieszczadach stawiła się jedynie trójka: Piotr Kurowski, Jerzy Montusiewicz i Andrzej Wielocha (chociaż Piotrek nie musiał się stawiać, bo jako gospodarz był na miejscu), pozostałych dwóch Zdzisława Pecula i Wiesława Tomaszewskiego losy rzuciły w dalekie kraje, ale duchem, a także wirtualnie byli z nami. Na jubileuszowe spotkanie dotarło też sześcioro uczestników ekip wspierających, które zaopatrzeniem wspomagały wędrującą grzbietami piątkę: Piotr Janko, Zdzisław Nerwiński, Jacek Nieckuła, Marcin Sobkowski, Jerzy Will i Irena Wielocha. W Lutowiskach znalazł się także gość specjalny tej imprezy Dominik Księski, który przeszedł Łuk Karpat w 2017 r. A dobre duchy Karpat czuwające nad naszym spotkaniem sprawiły, że Dominik przywiózł ze sobą swoją świeżo odebraną z drukarni książkę pt. Ogień to druga woda czyli Łuk Karpat opisującą jego wędrówkę. W ten sposób w Lutowiskach odbyła się światowa premiera tej wyjątkowej książki (napiszemy o niej osobno).

Czytaj dalej

Łuk Karpat – to już czterdzieści lat temu

Jakoś trudno uwierzyć, że minęło już czterdzieści lat od naszego przejścia Łuku Karpat w 1980 r. Dopiero kiedy czytam swoje notatki z tamtej wędrówki, zadaje sobie sprawę, że był to jednak zupełnie inny świat. Dziś trudno nawet o nim opowiadać, bo jak oddać  tamte realia?  Jak wytłumaczyć na przykład dlaczego dokładnie 40 lat temu pod datą 5 lipca 1980 r. postawiłem wykrzyknik przy następującej notatce: Czytaj dalej

127 dni na grzbietach Karpat

Wędrówka Dominika Księskiego Łukiem Karpat trwająca 127 dni i zakończona we wrześniu 2017 roku, była bez wątpienia wyjątkowa, a to przede wszystkim ze względu na niezwykle metodyczne i skrupulatne przeanalizowane od strony teoretycznej jej przygotowanie. Dominik zanim wyruszył dokładnie przemyślał samą ideę przejścia Łuku Karpat, a następnie precyzyjnie, kilometr po kilometrze opracował jego trasę, praktycznie nic nie zostawiając przypadkowi. Po czym, z niewielką pomocą grupy przyjaciół, całą ją przeszedł. Stąd też jego przejście przejdzie pewnie do historii jak wzór kanoniczny i każde następne – chcą, nie chcąc – będzie się musiało do niego odnosić. Można więc śmiało powiedzieć, że w dziejach przejścia Łuku Karpat (a było ich już około 20, z czego 12 w ciągu ostatnich 5 lat) zakończyła się faza improwizacji, a rozpoczęła kodyfikacja. Wszystkie swoje przemyślenia oraz relację z samej wędrówki ilustrowaną obficie doskonałymi zdjęciami przedstawi Dominik na najbliższych Spotkaniach Karpackich, które odbędą się jak zwykle w czwartek, 15 lutego 2018 r. o godz. 18 w Muzeum Ziemi PAN (Willa Pniewskiego) przy al. Na Skarpie 27 w Warszawie. Serdecznie zapraszamy. Czytaj dalej

Łuk Karpat 1980 na Konwencji Karpackiej 2017

W dniach 10-12 października 2017 r. w hotelu Palota w Lillafüred w Górach Bukowych na Węgrzech odbyła się 5. Konwencja Karpacka. Uczestniczyłem w niej na zaproszenie organizatorów, w celu przedstawiania prelekcji o pierwszym przejściu Łuku Karpat z 1980 r.
Przygotowanie prezentacji nie było sprawą łatwą z kilku powodów. Po pierwsze – część uczestników konwencji (w tym 6 ministrów środowiska) patrzy na Karpaty przynajmniej z perspektywy 3 poziomów wyżej, niż my chodzący po tych górach na co dzień. Po drugie – dysponowałem tylko slajdami na filmach ORWO, których stan po tylu latach i licznych pokazach nie był zbyt dobry. Po trzecie – już w trakcie przygotowywania wystąpienia – zaproponowano mi wspólną prelekcję z uczestnikami rumuńskiego przejścia Łuku Karpat: Via Carpatica Expedition z 2015 r. Czytaj dalej

Jeszcze jedno przejście Łuku Karpat

Jak się okazuje w tym roku nie tylko Dominik Księski przeszedł Łuk Karpat. Stało się to też udziałem Jacka Stępnia, który przysłał nam krótką notatkę o swojej wyprawie.

Przejście Karpat w całości od dawna było moim marzeniem. Jeszcze rok temu uważałem wędrówkę liczącą ponad 2000 km za coś niemożliwego, ponad moje siły. Po ukończeniu trzech Głównych Szlaków Polski w 2016 roku postanowiłem, że nie będę dłużej czekać i w kolejnym sezonie letnim spróbuję zrealizować swoje marzenie. Po kilku miesiącach kompletowania sprzętu i map oraz planowania całej wyprawy, byłem gotowy. W największą wędrówkę mojego życia wyruszyłem 21 czerwca z rumuńskiej Orszowy. Czytaj dalej

Łuk Karpat 2017 pokonany!

Z prawdziwą radością pragniemy poinformować, że dziś, to znaczy 12 września 2017 r. po 127 dniach wędrówki Dominik Księski o godz. 16.30 dotarł do Dunaju w Orszowej (Orșova). Tym samym zakończył pełnym sukcesem przejście Łuku Karpat. W tym miejscu pragniemy złożyć Dominikowi serdecznie gratulacje.
Na ostatnim odcinku wędrowali z nim koledzy Andrzej i Maciek. Wcześniej w Górach Fogaraskich przez kilka dni towarzyszył Dominikowi Jurek Montusiewicz, uczestnik pierwszego przejścia z 1980 r. z dwojgiem przewodników z SKPB Lublin. Dzięki temu możemy zamieścić dwa zdjęcia Dominika z przejścia fogaraskiego grzbietu.

Łuk Karpat 2017

Celem wyprawy jest przejście pieszo, w czasie jednej wycieczki, Łuku Karpat – od Dunaju do Dunaju – zaczynając od Małych Karpat w rejonie Bratysławy, przez graniczne pasma Czech i Słowacji, Beskid Żywiecki, Gorce, Sądecki, Niski i Bieszczady w Polsce, dalszą część Bieszczadów, Gorgany i Czarnohorę na Ukrainie, liczne pasma Karpat Wschodnich w Rumunii, po kulminacje Fogaraszu i Retezatu w Karpatach Południowych, by dojść do Żelaznych Wrót na granicy Rumunii z Serbią.
Trasa w części przypomina pierwszą, klasyczną, pokonaną w 1980 roku przez grupę Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich w Warszawie z Andrzejem Wielochą, ale w niektórych miejscach się od niej różni. Wiedzie zarówno turystycznymi szlakami, ścieżkami nieoznakowanymi jak i bezdrożami. Plan jest taki, aby odwiedzić jak najwięcej szczytów na głównym grzbiecie. Choć szlak prowadzi wododziałami – nie trzyma się ich niewolniczo i prowadzi przez pięć przełomów rzecznych. Nie wyprowadza idących z gór na Wyżynę Siedmiogrodzką (czego efektem jest przecięcie przełomu Aluty) i zaplanowany jest tak, aby nie wymagał sprzętu i przygotowania wspinaczkowego (co eliminuje Tatry i dodaje przełomy Dunajca i Popradu). Aby podróż była ciekawsza, na zakręcie Karpat prowadzi po dużym łuku, przez przełomy Bodzy (Buzau) i Wielkiej Byski (Basca Mare). Czytaj dalej