Wydarzenia

Kolejne seminaria vincenzologiczne

Zakład Edytorstwa Instytutu Filologii Polskiej UWr udostępnił nagrania z dwóch kolejnych seminariów vincenzologicznych. Pod tym linkiem z trzydziestego drugiego, na którym profesor Jacek Hajduk z Uniwersytetu Jagiellońskiego przedstawił swoje rozważania na temat emigracyjnego doświadczenia Józefa Wittlina oraz jego zmagań z nową rzeczywistością po przyjeździe do Stanów Zjednoczonych. Wystąpienie osadzone było w szerszym nurcie badań nad literaturą emigracyjną oraz nad przemianami roli pisarza i humanisty w realiach powojennej diaspory. W dyskusji uczestnicy spotkania porównali losy i postawy Wittlina oraz Stanisława Vincenza – dwóch twórców o podobnym doświadczeniu emigracyjnym, którzy jednak odmiennie poradzili sobie z wyzwaniami wygnania.
A pod tym linkiem z trzydziestego trzeciego, na którym dr Sylwia Iwanek, absolwentka Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, przeanalizowała w świetle teorii dezintegracji pozytywnej Kazimierza Dąbrowskiego przedstawione w „Połoninie” losy trzech największych huculskich opryszków. Wspomniana koncepcja tego polskiego psychologa klinicznego, filozofa i pedagoga wyróżnia się postrzeganiem trudności życiowych jako szansy na ewolucję, dlatego też badaczka omówiła główne wyzwania przed jakimi stanęli Hołowacz, Dobosz i Dmytro Wasyluk.

W Łopience? Kolędowanie!

Tradycyjnie, bo to już od 14 lat, w ostatnią sobotę stycznia zjechali do Łopienki kolędnicy. Prawie z całej Polski! Ze Śląska, z  Warszawy, Krakowa, Lublina, Niska, Zgierza, Stalowej Woli, Poznania, Śremia, Cisnej i Sanoka. Każde kolędowanie jest inne, ale tegoroczne było szczególnie udane i to właśnie za sprawą gorącej atmosfery, autentycznej radości i dużego zaangażowania wszystkich uczestników. Obecność księży Piotra Bartnika i Bogdana Kiszko wpłynęła nie tylko na utrzymanie modlitewnego charakteru kolędowania, ale także wzbogaciła repertuar kolęd. Śpiewane były kolędy polskie i ukraińskie, stare i nowe, skoczne i rzewne, poważne i zabawne, ale wszystkie z czytelnym przekazem teologicznym. Jeżeli do tego dodać akompaniament gitar, skrzypiec i akordeonu, to łatwo sobie wyobrazić jak było pięknie. Na szczególne wyróżnienie zasługuje grupa Irka ze Śremu, która przygotowała własne śpiewniki i nowe kolędy, a wyćwiczone głosy Doroty i siostry Edyty bardzo wspierały wysiłki pozostałych kolędników. Siostra Edyta z racji swoich ukraińskich korzeni znacząco wspierała nas także w śpiewaniu ukraińskich kolęd. Wsparciem był także głos Haliny Rachwalskiej z zespołu Łopienka, która  po raz pierwszy uczestniczyła w naszym kolędowaniu. Kolędowanie zakończyło się tradycyjnie Koronką do Bożego Miłosierdzia i pamiątkowym zdjęciem uczestników pod ikoną Matki Bożej Łopieńskiej. Czytaj dalej

O spotkaniu na Cmentarzu Salwatorskim

W 55. rocznicę śmierci Stanisława Vincenza, przy mogile Stanisława, Ireny i Andrzeja Vincenzów na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie spotkaliśmy się, aby wspomnieć pisarza i jego rodzinę, oraz pomodlić się w ich intencji. Zebrała się nas całkiem spora grupka kilkunastu osób. Gośćmi honorowymi były przedstawicielki społeczności Słobody Rungurskiej, które poprzedni tydzień spędzały we Wrocławiu, w ramach rewizyty zorganizowanej przez prof. Jana A. Choroszego. Po przywitaniu obecnych przez wiceprezesa Towarzystwa Karpackiego Leszka Rymarowicza, o Stanisławie Vincenzie, pamięci o Nim w Slobodzie oraz znaczeniu idei, które głosił, opowiedziała Luba Motrynec. Zaimprowizowana partia kolędnicza: Justyna i Piotr Kłapytowie odśpiewała „Matrwu Kolidu”, którą wykonuje się na Huculszczyźnie nad grobami zmarłych. Odmówiliśmy Modlitwę Pańską po ukraińsku i po polsku, oraz wysłuchaliśmy vincenzowskiej Parafrazy Modlitwy Pańskiej. O Stanisławie Vincenzie i jego twórczości mówili również Jan Piekło (były ambasador RP w Ukrainie), Sebastian Kłosok (redaktor „Wierchów”) oraz Jakub Wydrzyński (Uniwersytet Wrocławski, Żydowskie Muzeum Galicja). Obecni byli członkowie Towarzystwa Karpackiego, krakowskich kół przewodników górskich i przedstawiciele mediów. Wirtualnie, poprzez internetowy łącze, była z nami także wnuczka Stanisława Vincenza Anna de Vincenz.
Bardzo dziękujemy wszystkim za udział i wspólną modlitwę.

Jan A. Choroszy, Leszek Rymarowicz

„Herody” w Łopience!

Słońce i zaśnieżona dolina przywitały w Łopience kolędników w niedzielę 25 stycznia. Z powodu trudnych warunków na drogach harcerze z Przeworska, na czele z druhną Agnieszką Bernacką dotarli z niewielkim opóźnieniem, zatem Kolędowanie rozpoczęło się o godz. 12 od modlitwy Anioł Pański. Przybyli wcześniej goście z wielką cierpliwością czekali na rozpoczęcie kolędowania. Było im łatwiej, ponieważ Agnieszka zorganizowała ogromną dmuchawę, która  wyraźnie ogrzała wnętrze cerkwi. Zgodnie z zapowiedziami śpiewano tradycyjne kolędy, trochę już zapomniane, w wersjach ludowych odszukanych na terenie Podkarpacia. Przed każdą kolędą było słowo wprowadzające, a przygotowane przez Agnieszkę śpiewniki pozwoliły na włączenie się w śpiew. Pomysł był taki, żeby wraz z kolędami przejść przez cały okres Bożego Narodzenia od adwentu po Ofiarowanie Pańskie. Kolędy mniej znane były śpiewane na przemian z popularnymi, a na koniec Agnieszka przygotowała niespodziankę. Nagle w cerkwi zjawili się kolędnicy: anioł, diabeł, śmierć, król Herod i przedstawili historię o królu Herodzie. W ten sposób po wielu, wielu latach historia zatoczyła koło, a tradycja powróciła do Łopienki.
Pierwsze kolędowanie za nami, teraz zapraszamy na kolejne w sobotę 31 stycznia i chociaż nie spodziewamy się „Herodów” atmosfera na pewno będzie równie gorąca. Zapraszam

Zbyszek Kaszuba

W rocznicę śmierci Stanisława Vincenza

Serdecznie zapraszamy w środę, 28 stycznia o godz. 14 na spotkanie nad mogiłą Stanisława, Ireny i Andrzeja Vincenzów na Cmentarzu Salwatorskim w Krakowie, aby w rocznicę śmierci pisarza uczcić Jego pamięć. Będą obecni przedstawiciele kręgów vincenzologicznych z Wrocławia i Krakowa, członkowie Towarzystwa Karpackiego, a także miłośnicy twórczości autora „Połoniny” z górskich środowisk turystycznych. Honorowymi gośćmi spotkania będą mieszkańcy Słobody (Rungurskiej), miejsca urodzin Stanisława Vincenza.
Pobyt gości z Ukrainy jest rewizytą, złożoną przez nich we Wrocławiu i Krakowie na zaproszenie uczestników zeszłorocznych „Listopadowych Vincenzowskich Czytań” serdecznie goszczonych przez ich organizatorów i mieszkańców Słobody.

Jan A. Choroszy, Leszek Rymarowicz

Worochta – raj narciarzy

Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna w Strzelcach Opolskich zaprasza w środę, 4 lutego 2026 r. o godz. 17 na prezentację Tomasza Kuby Kozłowskiego z Domu Spotkań z Historią pt. „Worochta – raj narciarzy”. Autor zabierze nas do miejscowości letniskowej położonej w dolinie Prutu, która w latach 20. i 30. XX w. stała się jednym z najmodniejszych ośrodków uprawiania narciarstwa. Łagodne stoki otaczające Worochtę sprawiły, że była centrum szkolenia początkujących narciarzy. Skocznia narciarska na Rebrowaczu umożliwiała organizację prestiżowych konkursów przyciągających elitę zawodników ze Stanisławem Marusarzem na czele. Atrakcją były zimowe wycieczki na pokryte śniegiem szczyty Czarnohory. Prezentacja ilustrowana będzie jak zwykle oryginalną, unikalną ikonografią.

Żabie – serce Huculszczyzny

Dom spotkań z historią (w Warszawie, ul. Karowa 20) zaprasza na 207 „Opowieści z Kresów” Tomasza Kuby Kozłowskiego w środę 21 stycznia o godz. 12 i 18 tym razem poświęcone Żabiu – Wierchowinie. Wstęp wolny! Pan Kuba pisze w zaproszeniu tak:
Zapraszamy na historyczną wyprawę do Żabiego nad Czarnym Czeremoszem. Położone u podnóża Czarnohory, opiewane w „Karpackich góralach” przez Józefa Korzeniowskiego, fotografowane przez Juliana Dutkiewicza, Mikołaja Seńkowskiego i Henryka Poddębskiego, sfilmowane przez Jana Nowinę-Przybylskiego w „Przybłędzie” było prawdziwym sercem Huculszczyzny. To tu w 1938 roku otwarto imponujące Muzeum Huculskie. Opowieść o jednej z największych wsi II Rzeczypospolitej, słynnych wójtach Żabiego, starej Hucułce z fajką czy urodziwej „Paryżance Karpat” ilustrowana będzie unikatową, oryginalną ikonografią. Fragmenty tekstów czytać będzie Katarzyna Uhma.
Przyłączamy się do zaproszenia, bo Panakubowe opowieści są zawsze ciekawe, choć musimy zaznaczyć, że fotograf Dutkiewicz miał na imię Juliusz, a nie Julian, a „Stara Hucułka” z fotografii Seńkowskiego nie pochodziła z Żabia tylko z Jasienowa Górnego i nazywała Maria Kreczuniek – Czukutycha.

Pamięci profesora Csaby G. Kissa

Zakład Edytorstwa Instytutu Filologii Polskiej UWr udostępnił pod tym linkiem zapis trzydziestego pierwszego seminarium Pracowni Badań nad Spuścizną Stanisława Vincenza. Miało on charakter wspomnieniowy i było poświęcone pamięci zmarłego 23 lipca 2025 profesora Csaby G. Kissa – wybitnego węgierskiego humanisty, a zarazem jednej z kluczowych postaci międzynarodowego środowiska vincenzologicznego. Profesor Jan Choroszy przedstawił drogę naukową zmarłego, przywołując jego zaangażowanie w studia nad dziełem Vincenza, począwszy od konferencji końca lat 80. Szczególną uwagę poświęcił roli profesora Kissa jako pośrednika między środowiskami polskimi i węgierskimi, a także jego zaangażowaniu w działania dokumentacyjne m.in. w Verőce, gdzie Vincenzowie mieszkali w latach 1940–1946.

Dwa kolędowania w Łopience

Zgodnie z zapowiedzią zapraszamy do cerkwi w Łopience na dwa w tym roku kolędowania:
– pierwsze odbędzie się w niedzielę 25 stycznia o godz. 11 a poprowadzi je Agnieszka Bernacka znana regionalistka i znawczyni pieśni podkarpackich. Będzie to kolędowanie w duchu dawnej tradycji kolędniczej. Będą kolędy kościelne w dawnych miarach, rytmach i wariantach, kolędy z tradycji różnych stron Podkarpacia z uwzględnieniem wariantów najbliższych tej części Bieszczadów. Będzie nabożnie i „do skoku”.
– drugie odbędzie się tradycyjnie w ostatnią sobotę przed świętem Matki Boskiej Gromnicznej, czyli 31 stycznia o godz. 10. I też będzie nabożnie, ale kolędy i pastorałki będą w tradycyjnych jak i we współczesnych aranżacjach. A zresztą, sami będziemy śpiewać, więc zobaczymy jak będzie. Można zabrać ze sobą instrumenty muzyczne. Dla kolędników będzie ciepła herbata i ciastka.
Zapraszamy serdecznie na oba kolędowania, do wspólnego śpiewania na chwałę Bogu. Ponieważ w cerkwi będzie zimno, zanim rozgrzejemy się śpiewaniem, zadbajmy o stosowne ciepłe ubranie.

Zbyszek Kaszuba

Stanislaw Vincenz, Nová doba: Svár

Z niekłamaną radością pragniemy poinformować wszystkich wielbicieli twórczości Stanisława Vincenza, a szczególnie „Połoniny”, że David Zelinka dotrzymał złożonej na XXX Seminarium Vincenzowskim obietnicy, i że właśnie nakładem praskiego wydawnictwa Malvern ukazało się tłumaczenie na język czeski „Zwady”. Wydawca i tłumacz tak prezentują książkę:
Vincenz nazývá Huculsko slovanskou Atlantidou a pokládá ho za zdroj lidských hodnot, z nichž by mohla čerpat současná evropská kultura. Svár je ze všech knih tetralogie nejrománovější.
Zatem dzięki konsekwentnej pracy Davida Zalinki, czescy czytelnicy mogą już dziś zanurzyć się w karpacki świat vincezowskiej epopei, co najmniej na trzy czwarte. Dziękujemy i trzymamy kciuki za domknięciem tetralogii.
Stanislaw Vincenz, Na vysoké Polonině. Nová doba: Svár