Kazimierz Sichulski „Huculskie dzieci”

Na jednaj z pierwszych w nowy roku aukcji – „Aukcji Prac na Papierze (sztuka dawna)” Sopockiego Domu Aukcyjnego w sobotę 23 stycznia 2021 r. o godz. 17 w Sopocie przy ul. Boh. Monte Cassino 43 będzie można zakupić akwarelę na papierze (97 × 67 cm) zatytułowaną „Huculskie dzieci” autorstwa największego z polskich huculistów Kazimierza Sichulskiego. Obraz powstał najprawdopodobniej w czasie prac artysty nad tryptykami –  „Tryptykiem huculskim”, „Niedzielą Palmową” lub „Pokłonem pasterzy”, ponieważ ma z nimi wiele wspólnych cech oraz rekwizytów i jest jakby wprost z jednego z nich wyjęty. Szczególnie charakterystyczny jest motyw niewidomego huculskiego chłopca powtarzający się w wielu obrazach Sichula. Cena wywoławcza nie jest zbyt wysoka bo wynosi tylko 1900 zł, ale prognozy ceny sprzedaży są niestety wielokrotnie wyższe.

Życzenia u nas jak zwykle karpackie

Wiosenny Płaj na gwiazdkę

Przedostatni tom Płaju – prawda, że brzmi to smutno, ale niestety z faktami się nie dyskutuje – rozpoczynamy obszernym i niezwykle wnikliwym artykułem Tadeusza Trajdosa o organizowaniu się Polaków na Spiszu i Orawie w okresie międzywojennym. Jest to pierwsze tak szczegółowe opracowanie, uwzględniające wszystkie obszary działalności i przypominające galerię dziś już całkowicie zapomnianych postaci działaczy społecznych Spisza i Orawy. W kolejnym artykule z Tatrami na widnokręgu Krzysztof Miraj analizuje przebieg i funkcje historycznej drogi orawskiej biegnącej z Piekielnika do Głodówki przedstawionej na rękopiśmiennej mapie z 1762 r. Natomiast Leszek Rymarowicz zabiera nas jak zwykle w Karpaty Wschodnie, a dokładnie na Huculszczyznę, żeby opowiedzieć zajmująco o wykluwaniu się  ruchu spółdzielczego w dolinach Prutu i Czeremoszów, oraz o tym jak ciekawe formy on przybierał i jakie odnosił sukcesy. Tu także pojawia się cały szereg wydobytych przez autora z niebytu nazwisk lokalnych – huculskich i nie tylko – działaczy spółdzielczych. Za sprawą Wolframa Wendelina dowiadujemy się o istnieniu już w czasach powojennych w dolinie Hramitnego wąskotorowej kolejki o ciekawych rozwiązaniach technicznych obsługującej wyręby na północnych stokach Połonin Hryniawskich. Z kolei Andrzej Ruszczak na podstawie prowadzonych od lat na Huculszczyźnie badań terenowych konstatuje z nieukrywanym smutkiem i żalem odchodzenie w przeszłość wierzeń i obrzędów związanych z tradycyjnym pasterstwem, także już praktycznie znikającym z połonin. Czytaj dalej →

Nowe władze Towarzystwa Karpackiego

Miło nam poinformować, że 10 grudnia 2020 r. odbyło się Walne Zgromadzenie Towarzystwa Karpackiego (oczywiście online), na którym wybrano nową Radę w następującym składzie:

Robert Księżopolski        prezes
Leszek Rymarowicz         wiceprezes
Paweł Luboński                sekretarz
Juliusz Marszałek             skarbnik
Zbyszek Kaszuba              pełnomocnik ds. Łopienki

Warto zaznaczyć, że choć w składzie nowej Rady jest dwóch byłych prezesów TK, to jednak nowy prezes po raz pierwszy w trzydziestoletnich dziejach Towarzystwa nie wywodzi się ze Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich. Można więc – z pewną ostrożnością – powiedzieć, że idzie nowe!

Co to za cerkiew?

Niecały miesiąc temu zmieściliśmy na karpackich informację o tym, że na aukcji „Sztuka dawna. Prace na papierze” Domu Aukcyjnego Desa Unicum będzie można nabyć akwarelę Aleksandra Augustynowicza przedstawiającą cerkiew strukowską w Jasini. Okazuje się, że na wystawionym na sprzedaż i zaprezentowanym przez nas obrazku przedstawiona jest jednak inna cerkiew. Dr Włodzimierz Witkowski, jeden z najlepszych znawców  cerkwi huculskich, zwrócił nam uwagę, że jest to bez wątpienia cerkiew św. Dymitra w Tatarowie.

Cerkwie są podobne, ale jasiniańska ma bardziej zwartą i wyższą w proporcjach bryłę, inaczej zwieńczony okap pod namiotowym dachem oraz daszek obwodowy poniżej głównego. Zasadniczo różnią się także dzwonnice. Tatarowska, widoczna na pierwszym planie na akwareli, jest znacznie mniejsza od jasiniańskiej i jest zupełnie inaczej usytuowana w stosunku do samej świątyni. Jak widać my też daliśmy się zwieść podobieństwu obydwu świątyń i zaakceptowaliśmy identyfikację zaproponowaną przez Desę Unicum. Czytaj dalej →

Mikuliczyńska Madonna czy św. Jadwiga?

W Kurierze Galicyjskim nr 22 z pierwszej połowy grudnia 2020 r. w dziale „Okruchy historii” ukazał się tekst Petra Hawryłyszyna i Leona Orła o Mikuliczynie i błogosławionej siostrze Marii Antoninie Kratochwil. Niestety część zamieszczonych w nim informacji aż prosi się o sprostowanie, co niniejszym czynimy. Otóż rzeźba znajdująca się do dziś na terenie dawnego Dom Zdrowia dla studentów Uniwersytetu Lwowskiego w Mikuliczynie (nie jak piszą autorzy Uniwersytetu Warszawskiego) wybudowanego staraniem lwowskiej „Opieki Zdrowotnej” i oddanego do użytku  w 1928 r. nie przestawia św. Jadwigi, lecz jest statuą Matki Bożej, Patronki Polskiej Młodzieży Akademickiej, wykonaną przez znaną lwowską malarkę, rzeźbiarkę, lalkarkę i scenografkę Janinę Petry-Przybylską w 1938 r. Dom, który okrywa swoim płaszczem MB to XV-wieczna krakowska „burska jagiellońska” będąca tu symbolem domów akademickich. Żeby jednak Kurierowi Galicyjskiemu nie było smutno, dodajmy że podobny błąd popełnił także Jerzy Danilewicz autor artykułu „Worochta: drugie Zakopane” zamieszonego w Polityce nr 4.2019. Czytaj dalej →

Odnaleziony grób Piotra Kontnego

Ciekawe wieści ze Lwowa przysłał nam członek naszego Towarzystwa dr Jurij Nesteruk. Otóż na Cmentarzu Łyczakowskim dzięki wskazówkom Ihora Monczuka odnaleziono grób Piotra Kontnego, o którym sądzono, że został już dawno zlikwidowany. Piotr Kontny to niezwykle ciekawa i bardzo karpacka postać. Urodził się w 1895 r. we wsi Dubie (dawny powiat Brody, woj. lwowskie), zmarł w 1947 r. we Lwowie. Gimnazjum ukończył w 1915 r. we Lwowie następnie studiował na uniwersytecie lwowskim, gdzie obronił pracę doktorską z filozofii. Wg niektórych źródeł miał także uczęszczać do seminarium duchownego, ale święceń nie przyjął. W latach trzydziestych był członkiem komitetu wykonawczego Lwowskiego Kuratorium Państwowej Komisji Ochrony Przyrody, członkiem zarządu Lwowskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, oraz sekcji ekonomicznej Towarzystwa Przyjaciół Huculszczyzny.
Jego postać i działalność przybliżył nam artykuł Andrzeja Ruszczaka i Patrice M. Dabrowski, opublikowany w Płaju 35 pt. „Piotr Kontny — zapoznany badacz Huculszczyzny” (pdf). Znajdziemy w nim także obszerną bibliografię jego publikacji.
Przy okazji warto też przeczytać artykuł samego Piotra Kontengo opublikowany pierwotnie 25 IX 1936 r. w czasopiśmie „Bunt Młodych”, a przedrukowany w Płaju 35, zatytułowany „Goci, Huculi i… August III” (pdf). W świetle pojawiających się także współcześnie (szczególnie w Internecie) różnych dyrdymałów o pogańskich świątyniach na kolejnych wschodniokarpackich ostańcach, lektura na czasie i bardzo odświeżająca.

Huculskie peregrynacje weselne

Adriana Świątek jest adiunktem na Wydziale Teatru Tańca w Bytomiu, krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego. W latach 2011–2017 prowadziła systematyczne badania terenowe na Huculszczyźnie, których efektem jest właśnie wydana monografia „Huculskie peregrynacje weselne. Obrzęd weselny jako widowisko kulturowe.”  Jak można przeczytać na stronie wydawcy – książka jest narracją antropologa widowisk poruszającego się w przestrzeni „pomiędzy” kilkoma dyskursami – etnograficznym, antropologicznym oraz teatrologicznym. Czytaj dalej →

Motywy karpackie na papierze

Na aukcji „Sztuka dawna. Prace na papierze” Domu Aukcyjnego Desa Unicum, która odbędzie się 1 grudnia 2020 r. w Warszawie przy ul. Pięknej 1a będzie można nabyć cały szereg interesujących karpackich obrazków. Naszym zdaniem na szczególną uwagę zasługuje umieszczona pod nr 14. w katalogu piękna akwarela na papierze (37 x 52 cm) z 1931 r. Aleksandra Augustynowicza (1865 Iskrzynia- 1944 Warszawa) przedstawiająca huculską cerkiew pw. św. Dymitra (tzw. Strukowską) z Jasini, która nota bene niedawno znalazła się na liście zabytków UNESCO.
Niewątpliwie wart obejrzenia jest również nr 40 w katalogu wystawy, mianowicie „Portret Hucułki” (pastele na tekturze 61 x 44 cm) z 1913 r. pędzla, a właściwie kredki dyżurnego „huculisty” Kazimierza Sichulskiego (1879 Lwów – 1942 Lwów). Praca trochę jakby mniej ekspresyjna i bardziej stonowana, niż za zwyczaj u tego malarza. Taka zamyślona Hucułka.
Ponadto na tej aukcji wystawione są także inne zawierające karpackie motywy, ciekawe prace, m.in.  Rafała Malczewskiego, Zofii Stryjeńskiej, Stefana Filipkiewicza i Henryka Uziembły. I oczywiście mnóstwo „Nikiforów”.

O niedoszłym pomniku Piłsudskiego w Lesku

Z okazji zbliżającego się Święta Niepodległości warto przypomnieć, że przed ratuszem leskim stanąć miał niegdyś pomnik Józefa Piłsudskiego. W czerwcu 1935 r. opracowano już nawet jego szczegółowy projekt. Na cokole wysokości ok. 4 m stanąć miało wysokie na ponad metr popiersie Marszałka. Ściany cokołu ozdabiać miały wizerunki orła, rzeźby „krzyżów legionowych”, wieńce laurowe i litery „JP”. Na froncie zaś, na wprost wejścia do magistratu (i naprzeciw okien burmistrza) umieszczony miał być napis: „Wodzowi J. Piłsudskiemu Obywatele”. W pomnik planowano wmontować spoczywający już na tym skwerku od prawie roku „głaz Legionowy”: „format jaja, kamień wydobyty z rzeki Sanu, toczony falami rzeki. Na nim tablica marmurowa z nazwiskami żołnierzy Wodza z powiatu leskiego”. Niestety, plany te spełzły na niczym, a dlaczego? O tym można przeczytać w artykule Leszka Rymarowicza w Płaju 57. Zapraszamy do lektury.