Wszystko na temat: Huculszczyzna

Sam na sam z Krzysztofem Krzyżanowskim

Gdyby ktoś miał przypadkiem wolne trzy godziny, a w zeszły czwartek nie uczestniczył w Spotkaniach Karpackich online, to tu, pod tym linkiem ma wyjątkową szansę obejrzenia fascynującej opowieści Krzysztofa Krzyżanowskiego o jego sześćdziesięcioletnim przyglądaniu się okiem kamery najprzeróżniejszym karpackim okolicom. A gdyby jeszcze byłoby mu mało, to w środę 3 czerwca 2026 o godz. 18 w Auli Gminnego Ośrodka Kultury w Uściu Gorlickim odbędzie się pokaz filmów dokumentalnych Krzysztofa Krzyżanowskiego, a w dniach 5-6 czerwca w Galerii u Mamroszów (Ropki 6) i w Swystowym Sadzie (Ropki 10) odbędzie się Piknik Łemkowskiej Kultury „U Siebie”, a wszystko to z okazji jubileuszu 65-lecia TVP Kraków i jubileuszu 80. urodzin Krzysztofa Krzyżanowskiego.
Zaś na kolejnych Spotkaniach Karpackich online 25 czerwca dr Ewelina Mocior, autorka przewodników, opowie o Beskidzie Małym, ze szczególnym uwzględnieniem zagadnień ochrony krajobrazu, wartości kulturowych i historycznych tego obszaru.

60 lat z plecakiem i kamerą w Karpatach

Zapraszamy na Spotkania Karpackie online, które odbędą się jak zwykle w ostatni czwartek miesiąca, czyli 28 maja o godz. 19, a ich gościem będzie Krzysztof Krzyżanowski, operator filmowy, redaktor i publicysta, który przez całe swoje dorosłe życie, głównie z kamerą, przemierzył wzdłuż i wszerz Karpaty. Efektem są liczne reportaże i filmy dokumentalne o tematyce społecznej, historycznej i etnograficznej, poświęcone wielokulturowości oraz mniejszościom etnicznym. Okazja do spotkania jest szczególna, bowiem Krzysztof w tym roku świętuje swoje 80-te urodziny i mimo zaangażowania w realizację licznych projektów filmowych, znalazł czas żeby podzielić się z nami opowieściami o swoich karpackich wędrówkach. I o swoich zdjęciach, z których najstarsze pochodzą z końca lat pięćdziesiątych. A że Krzysztof jest urodzonym gawędziarzem, to opowieść będzie na pewno fascynująca. Kiedyś, gdy zapytano Krzysztofa, dlaczego on, mieszczuch od urodzenia, lubi robić filmy o Karpatach i ich kulturze, odpowiadając, wspomniał dwa lata spędzone w trudnych i biednych czasach przełomu lat czterdziestych i pięćdziesiątych na Podhalu. Mieszkał wówczas w chacie z polepą zamiast podłogi, w góralskiej rodzinie ciężko pracującej od świtu do zmroku. Na zawsze zapamiętał rytm codziennej pracy, wspólne posiłki i modlitwy, zwyczaje i pieśni, pasterskie opowieści, zimowe wspólne sąsiedzkie zajęcia. Najważniejszą nauką, jaką wówczas odebrał było góralskie poczucie ślebody, dumy i godności. I to, obok wrodzonej miłości do – jak sam mówi – włóczenia się po górach, ukształtowało go na całe życie. Mając w ręku kamerę i mikrofon, postanowił zapisać obraz odchodzącego świata, ale i uchwycić dynamikę przemian. I tak powstało mnóstwo filmów i programów o górach i o ludziach gór. Co ważne, o ile na początku swojej drogi Krzysztof był przeświadczony, że tamten dawny świat skazany jest na zagładę, o tyle teraz uważa, że ten pesymizm był przedwczesny i nieuprawniony. Że mimo wszystko dalej bije, choć ciągle inne i w innym miejscu, żywe źródło ludowej kultury, że są ludzie, środowiska, zespoły, dla których autentyzm przeżywania wartości estetycznych, szukanie korzeni kultury są ciągle inspirujące. I dlatego w swojej pracy filmowej i reporterskiej nie ustaje. Czytaj dalej

„Drewniana cerkiew” Antoniego Bartkowskiego

W niedzielę, 24 maja 2026 r. o godz. 19 krakowski Salon Dzieł Sztuki CONNAISSEUR zaprasza na XXI Wyprzedażową Aukcję Konesera. Oferowane obiekty można obejrzeć w siedzibie Salonu w Krakowie przy Rynku Głównym 7. Spośród 76 obiektów, które trafią po młotek, kilka to Karpatiana. Spośród nich wybraliśmy jeden, a mianowicie obraz olejny na sklejce pt. „Drewniana cerkiew” (poz.22) autorstwa Antoniego Bartkowskiego. Nie jest to chyba jakaś konkretna cerkiew huculska. Przynajmniej jej usytuowanie wskazuje raczej na wyobraźnię malarza, a nie na rzeczywisty obiekt. Ale jest w tym obrazku coś takiego, co przyciąga uwagę. Malarz przez większość życia związany był z Krakowem. W latach 1909-13 studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie był uczniem m.in. Stanisława Dębickiego i Teodora Axentowicza. Podczas I wojny światowej służył w Legionach Polskich. Po jej zakończeniu związał się ze środowiskiem artystycznym Lwowa. Przez kilka lat był też nauczycielem w Szkole Realnej w Krośnie. Po II wojnie światowej przeniósł się na stałe do Krakowa. Od 1948 roku należał do grupy artystycznej „Krąg”. Malował pejzaże, widoki Lwowa, martwe natury, a także sceny upamiętniające wydarzenia historyczne. Poza malarstwem pisał także poezje, tworzył ilustracje książkowe i reklamowe. Jego prace reprodukowane były na pocztówkach.

Piotr

Huculszczyzna z widokiem na Europę

Biuro Parlamentu Europejskiego we Wrocławiu, Biuro Regionalne Komisji Europejskiej w Polsce, oraz Instytut Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego zapraszają 19 maja o godz. 17 do wrocławskiego Domu Europy na wydarzenie z cyklu „Z widokiem na Europę”: rozmowę poświęconą  wschodniokarpackim korzeniom Europy. Karpaty Wschodnie to przestrzeń pogranicza, nie tylko geograficznego, ale i kulturowego. Dziś mogą być symbolem wartości, które pozostają aktualne: dialogu ponad granicami, szacunku dla różnorodności i poszukiwania wspólnotowej więzi. W rozważaniach uwzględniona zostanie twórczość Stanisława Vincenza, badacza kultury i filozofa, wybitnego znawcy kultury Huculszczyzny i Pokucia oraz myśli i tradycji starożytnej Grecji, który swoim życiem dawał przykład realizacji tych wartości w praktyce. Czytaj dalej

Stryjeńska – Chitry – Rekucki

Na  326 Aukcji Sztuki Dawnej Domu Aukcyjnego „Rempex” w środę 8 kwietnia 2026 r. o godz. 18 oferowane jest osiem kolorowych rotograwiur z 1927 r. z teki „Tańce Polskie” autorstwa Zofii Stryjeńskiej. Trzy spośród nich są inspirowane tańcami karpackimi: „Zbójnicki”, „Góralski” i „Kołomyjka” (nr kat. 24-26). Karpacka jest tu zatem jedynie inspiracja, ale co Stryjeńska, to Stryjeńska!
Z kolei nr kat. 103 to akwarela Antoniego Ferdynanda Chitry de Freyselsfeld pt. „Droga do Jaremcza” z 1936 r. Autor to malarz akwarelista, urodzony 19 stycznia 1873 r. w rodzinie pułkownika armii austro-węgierskiej. W 1892 roku ukończył gimnazjum w Rzeszowie. Był nie tylko malarzem, ale jak ojciec, również zawodowym żołnierzem. Służył w armii austro-węgierskiej, a od 1918 r. do przejścia na emeryturę w 1936 r., w armii polskiej. Podpułkownik tytularny WP. Mieszkał w Kołomyi. Najbardziej znany jest z akwareli  przedstawiających typy huculskie oraz pejzaże okolic Kołomyi. Niektóre jego prace były reprodukowane w okresie międzywojennym na pocztówkach.
Mamy na aukcji też dwa zestawy niewielkich obrazów olejnych na tekturze autorstwa Michała Maksymiliana Rekuckiego, na które składają się pejzaże górskie: „Pejzaż z chatami i strumykiem”, „Pejzaż z chatą”, „Pejzaż z kozami” (poz. kat. 68) oraz „Pejzaż z ruinami zamku – Czorsztyn” i „Widok na dolinę”  (poz. kat. 94). Rekucki to ciekawa postać. Ten portrecista i pejzażysta urodził się w 1884 r. w Nowym Targ i tam jest pochowany. Ukończył gimnazjum w Nowym Sączu. Po maturze odbył roczną służbę w armii austriackiej, a następnie przez rok studiował na Wydziale Budownictwa Politechniki Lwowskiej. W 1907 r. po przenosinach do Krakowa, podjął studia na UJ oraz na Akademii Sztuk Pięknych w pracowniach Józefa Mehoffera i Wojciecha Weissa (1907–1912). W czasie I wojny światowej walczył w armii austro-węgierskiej na froncie wschodnim, gdzie dostał się do niewoli rosyjskiej. Siedem lat spędził w obozach jenieckich na Syberii, a następnie w Krasnojarsku. Czytaj dalej

Pogrzeb Andrija w Czortkowie

Mieliśmy zaszczyt, w swoim i Waszym imieniu, uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych śp. Andrija Stepanenki – towarzysza naszych karpackich wędrówek, który 11 marca zginął w walce w obronie ojczyzny przed rosyjską agresją (o czym wcześniej informowaliśmy). Przed grekokatolickim soborem śś. Piotra i Pawła, 16 marca, przy licznym udziale duchowieństwa i społeczeństwa Czortkowa odbyło się przywitanie ciała Andrija. Po nabożeństwach trumnę złożono w kościele pw. Św. Stanisława (oo. Dominikanów), gdzie 17 marca, pod przewodnictwem rzymsko-katolickiego metropolity lwowskiego abp. Mieczysława Mokrzyckiego odprawiona została koncelebrowana Msza Św., w której uczestniczyli mieszkańcy Czortkowa, towarzysze broni Andrija i goście przybyli z różnych stron Ukrainy i Polski. Kazanie wygłosił abp. Mokrzycki, który w asyście duchowieństwa katolickiego obu obrządków, duchowieństwa prawosławnego i asyście wojskowej poprowadził kondukt pogrzebowy na stary cmentarz katolicki i celebrował nabożeństwo nad grobem. Trumnę złożono w mogile przy dźwiękach ukraińskiego hymnu i salwie honorowej. Andrija żegnał cały Czortków, poprzez asystę wzdłuż trasy konduktu – wszyscy klęczeli przed swoimi domami, sklepami, aptekami, szkołami. Na tę chwilę całe normalne życie miasteczka się zatrzymało, słychać było tylko wojskową muzykę, a w przerwach syreny i samochodowe klaksony oddające cześć poległemu.

Czytaj dalej

Architektura drewniana na Huculszczyźnie

W najbliższą sobotę, 28 marca 2026 r. w godz. 17–18.30 w Domu Spotkań z Historią przy ul. Karowej 20 w Warszawie Krzysztof Grzybowski porozmawia z prof. Małgorzatą Rozbicką i dr. Wojciechem Wółkowskim, a tematem rozmowy będzie drewniana architektura Pokucia i Huculszczyzny, którą w latach 1924–1939 badali, inwentaryzowali, opisywali i fotografowali studenci Politechniki Warszawskiej.
Zapraszamy!

Relacja z seminarium vincenzologicznego

Zakład Edytorstwa Instytutu Filologii Polskiej UWr pod tym linkiem udostępnił nagranie z trzydziestego czwartego seminarium vincenzologicznego, które było poświęcone izraelskiej edycji „Tematów żydowskich” Stanisława Vincenza, która ukazała się w listopadzie ubiegłego roku nakładem oficyny Carmel. Dobrym duchem przedsięwzięcia był dr Dorota Burda-Fischer z Uniwersytetu w Hajfie, autorka monografii na temat wątków żydowskich w spuściźnie Vincenza. Podczas spotkania opowiedziała o poszukiwaniach wydawcy oraz osoby, która podjęłaby się przekładu. Natomiast Marta Stankiewicz, tłumaczka literatury polskiej na hebrajski, zdradziła jakie dylematy musiała rozwiązać w trakcie pracy nad translacją. Dotyczyły one m.in. licznych cytatów hebrajskich i w jidysz, co nastręczało dodatkowych kłopotów.

Andrij Stepanenko (4.02.1989–11.03.2026)

„A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec…” Juliusz Słowacki

«А коли треба, вони один за одним ідуть на смерть,
Як каміння, кинуте Богом на шанець…» Юліуш Словацький

W środę 11 marca 2026 r., koło wsi Jurkiwka na Zaporożu, w walce z rosyjskim najeźdźcą poległ Andrij Stepanenko, syn Aleksandra, członka naszego Towarzystwa. Wieść o śmierci Andrija przez długi czas nie mogła dotrzeć do naszej świadomości. Trudno jest znaleźć w sobie słowa, które mogą wyrazić nasz smutek i żal. Nie sposób wyobrazić sobie bólu i rozpaczy Rodziców. Okrutna wojna nieubłaganie zabiera kwiat narodu ukraińskiego. Andrij był wykształconym, otwartym na świat młodym człowiekiem, prawdziwym Europejczykiem, który gdy jego ojczyzna znalazła się w potrzebie został zmobilizowany w szeregi Zbrojnych Sił Ukrainy i walczył na pierwszej linii frontu jako operator dronów, a potem dowódca pododdziału. Był miłośnikiem gór – towarzyszem naszych karpackich wypraw. Zawsze trochę na uboczu, cichy i skupiony, uważny i życzliwy wobec wszystkich i wszystkiego co go otaczało. Ostatni raz widzieliśmy się na rozdrożu pod Stepańskim, świeciło wczesnowrześniowe słońce, cały horyzont wypełniała Czarnohora. Andrij schodził na przystanek na Czerdaku, śpieszył się na jakieś spotkanie we Frankiwsku. Pożegnaliśmy się i powiedzieliśmy sobie do zobaczenia! Cieszyliśmy się już na kolejne spotkanie, wspólne wędrówki i działania w Ukraińskich Karpatach.
Andriju! Pozostaniesz na zawsze w naszej pamięci…
W te ciężkie dni jesteśmy z Rodziną. Bohaterowie nie umierają

Rada i członkowie Towarzystwa Karpackiego

11 березня 2026 р. поблизу села Юрківка на Запоріжчині в бою з російськими окупантами загинув Андрій Степаненко, син Олександра, члена Товариства Карпатського. Звістку про смерть Андрія ми довго не могли усвідомити. Дуже важко знайти слова, якими можна було б висловити наш смуток і жаль. Неможливо уявити собі біль і розпач Батьків покійного. Жорстока війна невблаганно забирає цвіт української нації. Андрій був освіченою, відкритою до світу молодою людиною, справжнім європейцем, який у найскладніший час для своєї Вітчизни був мобілізований до Збройних Сил України і воював на першій лінії фронту, будучи оператором дронів, а пізніше – командиром підрозділу. Андрій був великим любителем гір – брав участь у наших карпатських експедиціях. Завжди задумливий і зосереджений, уважний і привітний до всіх і всього, що його оточувало. Останній раз ми бачилися з ним на роздоріжжі під Степанським, у світлі ранньовересневих сонячних променів, коли увесь обрій був закритий Чорногорою. Тоді Андрій спускався на зупинку в урочищі Чердак. Він тоді поспішав на якусь зустріч у Франківську, де зупинився. Ми урочисто попрощалися до наступної зустрічі! Із нетерпінням чекали наступних походів і спільних заходів в Українських Карпатах.
Андрію, Ти назавжди залишишся в нашій пам’яті…
У ці важкі дні ми з Родиною Андрія. Герої не вмирають!

Рада і члени Товариства Карпатського

Czytaj dalej

Fragmenty „Połoniny” po niemiecku

Oddział Lipski Instytut Polskiego w Berlinie zaprasza, w ramach Lipskich Tarów Książki, 21 marca na promocję książki zapowiadanej od dawna (w styczniu 2025 Instytut Książki informował o jej dofinansowaniu) wydanej przez wydawnictwo Arco – Stanisław Vincenz, Auf der Suche nach dem Taubenbuch des Baal Schem Tow (W poszukiwaniu Gołębiej Księgi Baal Szem Towa). Na jej okładce mamy jeszcze podtytuł Geschichten aus den Karpathen von Huzulen, Chassidim und Rachmanen (Opowieści z Karpat Hucułów, Chasydów i Rachmanów). Zawiera ona przekłady fragmentów „Połoniny” autorstwa Herberta Ulricha, Bernharda Hartmanna, Myrrhy Holzapfel (z lat 30. XX w.), Karla Dedeciusa i Alfreda Loepfe. Tu warto przypomnieć, ze przed wojną fragmenty „Połoniny” – jeszcze przed wydaniem jej drukiem, tłumaczone przez Myrrhę Holzapfel, opublikowano w ukazującym się w Szwajcarii czasopiśmie panidealistów „Wandlung”. Książka zawiera obszerne posłowie autorstwa wydawcy, Christopha Haackera, uzupełnione licznymi fotografiami z albumów rodzinnych Stanisława Vincenza. Liczy grubo ponad 500 stron. Co ciekawe, znalazł się w niej dodatkowo esej „Spotkanie z chasydami”, który został przez Stanisława Vincenza napisany i opublikowany w 1961 r. po niemiecku w czasopiśmie teologicznym „Kairos”. Należy mieć nadzieję, że to tylko dobry początek, i że doczekamy się tłumaczenia na język niemiecki całego działa.