Wszystko na temat: Huculszczyzna

Huculi w olchowieckim sypańcu

Jakieś czternaście lat temu śp. Tadeusz Kiełbasiński postanowił wyeksponować swoje niebagatelne zbiory huculianów w stojącym obok jego muzealnej chyży sypańcu. Razem z moją żoną mieliśmy wtedy szczególną okazję uczestniczyć w nieformalnym i bardzo kameralnym otwarciu tej ekspozycji. Później kiedy Tadeusz się poważnie rozchorował, o tym maleńkim huculskim muzeum obok łemkowskiej chyży trochę zapomniano. Dziś syn Tadeusza, Grzegorz Kiełbasiński, opiekujący się obecnie muzealną chyżą w Olchowcu przysłał mi fotografie, które ucieszyły moje serce, bowiem jak z nich wynika, huculskie muzeum w Olchowcu odzyskało blask i zebrane w nim huculiana zostały udostępnione publiczności. Sypaniec został w środku pięknie wyremontowany, ściany elegancko pobielone, a zbierane prze lata przez Tadeusza huculskie artefakty prezentują się naprawdę wspaniale. Czytaj dalej

W e-Płaju o malarzu Karpat

Po ponad półrocznej przerwie udostępniamy naszym czytelnikom kolejny, ale dopiero pierwszy w 2026 r. artykuł w e-Płaju, czyli Almanachu Karpackim „Płaj” w wersji cyfrowej. Autorem tekstu jest prof. Tadeusz M. Trajdos, a jego dość tajemniczy tytuł brzmi następująco: „Zapomniany malarz: Bułgar z pochodzenia, Polak z wyboru”. Przypomina on postać urodzonego w 1898 r. w bułgarskim Kazanłyku malarza Christo Stefanowa (Stefanoffa), od 1934 r. związanego mocno z Polską (w 1938 r. otrzymał polskie obywatelstwo). Artysta, swoje prace podpisujący często pseudonimem G. Mendoly, jak się okazuje, ma w swym dorobku szereg prac związanych z Karpatami. Inspiracją do napisania artykułu było odnalezienie przez jego autora w Muzeum Diecezjalnym w Płocku nieznanego wcześniej obrazu Stefanowa z 1934 r. zatytułowanego „Hucułka”. Serdecznie zapraszamy do lektury (otwiera się po kliknięciu na obrazek).

Sam na sam z Krzysztofem Krzyżanowskim

Gdyby ktoś miał przypadkiem wolne trzy godziny, a w zeszły czwartek nie uczestniczył w Spotkaniach Karpackich online, to tu, pod tym linkiem ma wyjątkową szansę obejrzenia fascynującej opowieści Krzysztofa Krzyżanowskiego o jego sześćdziesięcioletnim przyglądaniu się okiem kamery najprzeróżniejszym karpackim okolicom. A gdyby jeszcze byłoby mu mało, to w środę 3 czerwca 2026 o godz. 18 w Auli Gminnego Ośrodka Kultury w Uściu Gorlickim odbędzie się pokaz filmów dokumentalnych Krzysztofa Krzyżanowskiego, a w dniach 5-6 czerwca w Galerii u Mamroszów (Ropki 6) i w Swystowym Sadzie (Ropki 10) odbędzie się Piknik Łemkowskiej Kultury „U Siebie”, a wszystko to z okazji jubileuszu 65-lecia TVP Kraków i jubileuszu 80. urodzin Krzysztofa Krzyżanowskiego.
Zaś na kolejnych Spotkaniach Karpackich online 25 czerwca dr Ewelina Mocior, autorka przewodników, opowie o Beskidzie Małym, ze szczególnym uwzględnieniem zagadnień ochrony krajobrazu, wartości kulturowych i historycznych tego obszaru.

60 lat z plecakiem i kamerą w Karpatach

Zapraszamy na Spotkania Karpackie online, które odbędą się jak zwykle w ostatni czwartek miesiąca, czyli 28 maja o godz. 19, a ich gościem będzie Krzysztof Krzyżanowski, operator filmowy, redaktor i publicysta, który przez całe swoje dorosłe życie, głównie z kamerą, przemierzył wzdłuż i wszerz Karpaty. Efektem są liczne reportaże i filmy dokumentalne o tematyce społecznej, historycznej i etnograficznej, poświęcone wielokulturowości oraz mniejszościom etnicznym. Okazja do spotkania jest szczególna, bowiem Krzysztof w tym roku świętuje swoje 80-te urodziny i mimo zaangażowania w realizację licznych projektów filmowych, znalazł czas żeby podzielić się z nami opowieściami o swoich karpackich wędrówkach. I o swoich zdjęciach, z których najstarsze pochodzą z końca lat pięćdziesiątych. A że Krzysztof jest urodzonym gawędziarzem, to opowieść będzie na pewno fascynująca. Kiedyś, gdy zapytano Krzysztofa, dlaczego on, mieszczuch od urodzenia, lubi robić filmy o Karpatach i ich kulturze, odpowiadając, wspomniał dwa lata spędzone w trudnych i biednych czasach przełomu lat czterdziestych i pięćdziesiątych na Podhalu. Mieszkał wówczas w chacie z polepą zamiast podłogi, w góralskiej rodzinie ciężko pracującej od świtu do zmroku. Na zawsze zapamiętał rytm codziennej pracy, wspólne posiłki i modlitwy, zwyczaje i pieśni, pasterskie opowieści, zimowe wspólne sąsiedzkie zajęcia. Najważniejszą nauką, jaką wówczas odebrał było góralskie poczucie ślebody, dumy i godności. I to, obok wrodzonej miłości do – jak sam mówi – włóczenia się po górach, ukształtowało go na całe życie. Mając w ręku kamerę i mikrofon, postanowił zapisać obraz odchodzącego świata, ale i uchwycić dynamikę przemian. I tak powstało mnóstwo filmów i programów o górach i o ludziach gór. Co ważne, o ile na początku swojej drogi Krzysztof był przeświadczony, że tamten dawny świat skazany jest na zagładę, o tyle teraz uważa, że ten pesymizm był przedwczesny i nieuprawniony. Że mimo wszystko dalej bije, choć ciągle inne i w innym miejscu, żywe źródło ludowej kultury, że są ludzie, środowiska, zespoły, dla których autentyzm przeżywania wartości estetycznych, szukanie korzeni kultury są ciągle inspirujące. I dlatego w swojej pracy filmowej i reporterskiej nie ustaje. Czytaj dalej

„Drewniana cerkiew” Antoniego Bartkowskiego

W niedzielę, 24 maja 2026 r. o godz. 19 krakowski Salon Dzieł Sztuki CONNAISSEUR zaprasza na XXI Wyprzedażową Aukcję Konesera. Oferowane obiekty można obejrzeć w siedzibie Salonu w Krakowie przy Rynku Głównym 7. Spośród 76 obiektów, które trafią po młotek, kilka to Karpatiana. Spośród nich wybraliśmy jeden, a mianowicie obraz olejny na sklejce pt. „Drewniana cerkiew” (poz.22) autorstwa Antoniego Bartkowskiego. Nie jest to chyba jakaś konkretna cerkiew huculska. Przynajmniej jej usytuowanie wskazuje raczej na wyobraźnię malarza, a nie na rzeczywisty obiekt. Ale jest w tym obrazku coś takiego, co przyciąga uwagę. Malarz przez większość życia związany był z Krakowem. W latach 1909-13 studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie był uczniem m.in. Stanisława Dębickiego i Teodora Axentowicza. Podczas I wojny światowej służył w Legionach Polskich. Po jej zakończeniu związał się ze środowiskiem artystycznym Lwowa. Przez kilka lat był też nauczycielem w Szkole Realnej w Krośnie. Po II wojnie światowej przeniósł się na stałe do Krakowa. Od 1948 roku należał do grupy artystycznej „Krąg”. Malował pejzaże, widoki Lwowa, martwe natury, a także sceny upamiętniające wydarzenia historyczne. Poza malarstwem pisał także poezje, tworzył ilustracje książkowe i reklamowe. Jego prace reprodukowane były na pocztówkach.

Piotr

Huculszczyzna z widokiem na Europę

Biuro Parlamentu Europejskiego we Wrocławiu, Biuro Regionalne Komisji Europejskiej w Polsce, oraz Instytut Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego zapraszają 19 maja o godz. 17 do wrocławskiego Domu Europy na wydarzenie z cyklu „Z widokiem na Europę”: rozmowę poświęconą  wschodniokarpackim korzeniom Europy. Karpaty Wschodnie to przestrzeń pogranicza, nie tylko geograficznego, ale i kulturowego. Dziś mogą być symbolem wartości, które pozostają aktualne: dialogu ponad granicami, szacunku dla różnorodności i poszukiwania wspólnotowej więzi. W rozważaniach uwzględniona zostanie twórczość Stanisława Vincenza, badacza kultury i filozofa, wybitnego znawcy kultury Huculszczyzny i Pokucia oraz myśli i tradycji starożytnej Grecji, który swoim życiem dawał przykład realizacji tych wartości w praktyce. Czytaj dalej

Stryjeńska – Chitry – Rekucki

Na  326 Aukcji Sztuki Dawnej Domu Aukcyjnego „Rempex” w środę 8 kwietnia 2026 r. o godz. 18 oferowane jest osiem kolorowych rotograwiur z 1927 r. z teki „Tańce Polskie” autorstwa Zofii Stryjeńskiej. Trzy spośród nich są inspirowane tańcami karpackimi: „Zbójnicki”, „Góralski” i „Kołomyjka” (nr kat. 24-26). Karpacka jest tu zatem jedynie inspiracja, ale co Stryjeńska, to Stryjeńska!
Z kolei nr kat. 103 to akwarela Antoniego Ferdynanda Chitry de Freyselsfeld pt. „Droga do Jaremcza” z 1936 r. Autor to malarz akwarelista, urodzony 19 stycznia 1873 r. w rodzinie pułkownika armii austro-węgierskiej. W 1892 roku ukończył gimnazjum w Rzeszowie. Był nie tylko malarzem, ale jak ojciec, również zawodowym żołnierzem. Służył w armii austro-węgierskiej, a od 1918 r. do przejścia na emeryturę w 1936 r., w armii polskiej. Podpułkownik tytularny WP. Mieszkał w Kołomyi. Najbardziej znany jest z akwareli  przedstawiających typy huculskie oraz pejzaże okolic Kołomyi. Niektóre jego prace były reprodukowane w okresie międzywojennym na pocztówkach.
Mamy na aukcji też dwa zestawy niewielkich obrazów olejnych na tekturze autorstwa Michała Maksymiliana Rekuckiego, na które składają się pejzaże górskie: „Pejzaż z chatami i strumykiem”, „Pejzaż z chatą”, „Pejzaż z kozami” (poz. kat. 68) oraz „Pejzaż z ruinami zamku – Czorsztyn” i „Widok na dolinę”  (poz. kat. 94). Rekucki to ciekawa postać. Ten portrecista i pejzażysta urodził się w 1884 r. w Nowym Targ i tam jest pochowany. Ukończył gimnazjum w Nowym Sączu. Po maturze odbył roczną służbę w armii austriackiej, a następnie przez rok studiował na Wydziale Budownictwa Politechniki Lwowskiej. W 1907 r. po przenosinach do Krakowa, podjął studia na UJ oraz na Akademii Sztuk Pięknych w pracowniach Józefa Mehoffera i Wojciecha Weissa (1907–1912). W czasie I wojny światowej walczył w armii austro-węgierskiej na froncie wschodnim, gdzie dostał się do niewoli rosyjskiej. Siedem lat spędził w obozach jenieckich na Syberii, a następnie w Krasnojarsku. Czytaj dalej

Pogrzeb Andrija w Czortkowie

Mieliśmy zaszczyt, w swoim i Waszym imieniu, uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych śp. Andrija Stepanenki – towarzysza naszych karpackich wędrówek, który 11 marca zginął w walce w obronie ojczyzny przed rosyjską agresją (o czym wcześniej informowaliśmy). Przed grekokatolickim soborem śś. Piotra i Pawła, 16 marca, przy licznym udziale duchowieństwa i społeczeństwa Czortkowa odbyło się przywitanie ciała Andrija. Po nabożeństwach trumnę złożono w kościele pw. Św. Stanisława (oo. Dominikanów), gdzie 17 marca, pod przewodnictwem rzymsko-katolickiego metropolity lwowskiego abp. Mieczysława Mokrzyckiego odprawiona została koncelebrowana Msza Św., w której uczestniczyli mieszkańcy Czortkowa, towarzysze broni Andrija i goście przybyli z różnych stron Ukrainy i Polski. Kazanie wygłosił abp. Mokrzycki, który w asyście duchowieństwa katolickiego obu obrządków, duchowieństwa prawosławnego i asyście wojskowej poprowadził kondukt pogrzebowy na stary cmentarz katolicki i celebrował nabożeństwo nad grobem. Trumnę złożono w mogile przy dźwiękach ukraińskiego hymnu i salwie honorowej. Andrija żegnał cały Czortków, poprzez asystę wzdłuż trasy konduktu – wszyscy klęczeli przed swoimi domami, sklepami, aptekami, szkołami. Na tę chwilę całe normalne życie miasteczka się zatrzymało, słychać było tylko wojskową muzykę, a w przerwach syreny i samochodowe klaksony oddające cześć poległemu.

Czytaj dalej

Architektura drewniana na Huculszczyźnie

W najbliższą sobotę, 28 marca 2026 r. w godz. 17–18.30 w Domu Spotkań z Historią przy ul. Karowej 20 w Warszawie Krzysztof Grzybowski porozmawia z prof. Małgorzatą Rozbicką i dr. Wojciechem Wółkowskim, a tematem rozmowy będzie drewniana architektura Pokucia i Huculszczyzny, którą w latach 1924–1939 badali, inwentaryzowali, opisywali i fotografowali studenci Politechniki Warszawskiej.
Zapraszamy!

Relacja z seminarium vincenzologicznego

Zakład Edytorstwa Instytutu Filologii Polskiej UWr pod tym linkiem udostępnił nagranie z trzydziestego czwartego seminarium vincenzologicznego, które było poświęcone izraelskiej edycji „Tematów żydowskich” Stanisława Vincenza, która ukazała się w listopadzie ubiegłego roku nakładem oficyny Carmel. Dobrym duchem przedsięwzięcia był dr Dorota Burda-Fischer z Uniwersytetu w Hajfie, autorka monografii na temat wątków żydowskich w spuściźnie Vincenza. Podczas spotkania opowiedziała o poszukiwaniach wydawcy oraz osoby, która podjęłaby się przekładu. Natomiast Marta Stankiewicz, tłumaczka literatury polskiej na hebrajski, zdradziła jakie dylematy musiała rozwiązać w trakcie pracy nad translacją. Dotyczyły one m.in. licznych cytatów hebrajskich i w jidysz, co nastręczało dodatkowych kłopotów.