Wszystko na temat: Huculszczyzna

Mapa walk Legionów Polskich w Karpatach Wschodnich

mapa_kampaniiW ostatnim czasie – setnej rocznicy nie można przegapić – w muzeach polskich otwarto kilka wystaw poświęconych I wojnie światowej. Pod koniec lipca 2014 r. Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie zaprezentowało wystawę „Wielka Wojna 1914-1918. Prawdziwy koniec Belle Èpoque. Niewielka część wystawy poświęcona jest Legionom Polskim, o II Brygadzie jest trochę, ale o kampanii karpackiej nie ma prawie nic. Muzeum Historii Żydów Polskich prezentuje wystawę „Żyd, Polak, legionista 1914–1920”, też o walkach w legionów w Karpatach Wschodnich ani słowa, a przecież aż prosiło się przypomnieć przy tej okazji choćby postać rafajłowskiego karczmarza Leizora Wundermanna, którego zasługi dla „Republiki Rafajłowskiej” jeszcze wiele lat po wojnie z wdzięcznością wspominali legionowi dowódcy. W Muzeum Narodowym w Krakowie 6 sierpnia 2014 r. otwarta zostanie wystawa „Legiony Polskie 1914-1918”. Miejmy nadzieję, że przynajmniej jej twórcy nie zapomną o wschodniokarpackiej kampanii, i że po stu latach poczucie zapomnienia i gorzkie słowa jej uczestników o „nowej San Domingo” przestaną mieć uzasadnienie. Tymczasem, żeby przywrócić pamięć o skali prawie półrocznych walk toczonych przez Legiony Polskie od Ökörmező po Kimpulung Mołdawski i od Syhotu Marmaroskiego po Bohorodczany, prezentujemy ich mapę (wystarczy klikną na zamieszczony obok jej fragment). Może się przyda organizatorom kolejnych wystaw.
Мапа: Кампанія Східно-Карпатська Польських Легіонерів 1914-1915

Płaj 47

P47_okl_dPłaj 47 (jesień 2013) stron 208+8

zawartość tomu:

Roman Kumłyk 1948–2014,

K. Chrzanowska-Grzesińska, S. Chrzanowski, Wspomnienia z Rafajłowej z lat 1939–1943,

J. Skłodowski, Rudolf Nardelli – życiorys legionisty,

J. Skłodowski, Rafajłowa na pocztówkach Wundermanna,

L. Rymarowicz, A. Wielocha, Tajemnica obelisku pod Sokólską Skałą,

P. Szekeryk-Donykiw, O malfarach i popach,

J. Machulik, Listy do nieba,

Z. Brynikowski, J. Marchaj, Rekonesans w rumuńskich Karpatach Wschodnich,

Z. Brynikowski, Wschodniokarpacka wyprawa przemyskich gimnazjalistów, Czytaj dalej

Płaj 47 już jest!

P47_okl_mDla tych czytelników, którzy lubią różnorodność mamy dobrą wiadomość, otóż zawartość 47 tomu Płaju różnorodnością poruszanych tematów bije na głowę większość wydanych w ostatnich latach.
Na początek proponujemy duży blok tekstów dotyczących Rafajłowej, a to nie bez powodu. W 2014 r. wypada bowiem setna rocznica walk Legionów Polskich w Karpatach Wschodnich i powstania Rzeczpospolitej Rafajłowskiej. Towarzystwo Karpackie zamierza uczcić ją zorganizowaniem sesji historycznej oraz ufundowaniem w kościele w Nadwórnej tablicy pamiątkowej poświęconej kampanii wschodniokarpackiej, tak więc tematyka jeszcze nie raz w Płaju zagości. Pierwszy tekst zawiera niezwykle ciekawe i dramatyczne wspomnienia córki ostatniego nadleśniczego z Rafajłowej uzupełnione notatkami z dziennika jej ojca. Znajdziemy w nim wiele odniesień legionowych, ale dotyczą one czasów II wojny światowej. Natomiast wprost legionowych walk w Rafajłowej dotyczy drugi artykuł, w którym Jan Skłodowski przypomina postać Rudolfa Nardellego, legionisty poległego pod Rafajłową. W trzecim wreszcie tekście przypominamy postać rafajłowskiego karczmarza Leizora Wundermanna, a dokładnie jego działalność edytorską jako wydawcy pocztówek.
Czytaj dalej

W różowych górach u Vincenza

zz_bystrec_14_8W czerwcu 2014 r. już po raz piąty spotkaliśmy się – członkowie i sympatycy Towarzystwa Karpackiego – w Bystrcu pod krzyżem i tablicą Stanisława Vincenza. Tym razem Czarnohora przywitała nas bezkresnymi kobiercami kwitnących rododendronów, które zaróżowiły jej stoki od Howerli po Pop Iwana. Jak co roku krzyż poddany został zabiegom konserwacyjnym i jak zwykle na kolację była kułesza z bundzem i huślanką w mistrzowski sposób przygotowana przez Andrzeja Ruszczaka, organizatora i kierownika wyprawy. Przez następne dni wędrowaliśmy po Czarnohorze różnymi szlakami, odwiedziliśmy Kubę na Koszaryszczu, zajrzeliśmy na Pop Iwana, Połoninę Czufrową i na Szpyci. Napiliśmy się wody z burkuckiego źródła i obejrzeliśmy panoramę z Połoniny Łukawica. Na koniec zawitaliśmy do Jasienowa Górnego, gdzie na starym cmentarzu oddaliśmy hołd Romanowi Kumłykowi – zmarłemu w tym roku członkowi Towarzystwa Karpackiego i złożyliśmy na jego grobie wiązankę kwiatów.

zz_bystrec_14_7

Huculskie dziedzictwo

senkiw_huc_spad_okl_mTak zatytułowana jest monografia autorstwa Iwana Seńkiwa (1913-1993), ukraińskiego etnografa zamieszkałego po wojnie w Niemczech. Jest to drugie wydanie (poszerzone i uzupełnione) książki, która pod tym samym tytułem ukazała się w Kijowie w 1995 r. Liczy 528 str. formatu A5. Jest próbą stworzenia popularnej encyklopedii Huculszczyzny. Autor, z różnym skutkiem, stara się ująć wszystkie najważniejsze tematy dotyczące Huculszczyzny – od pochodzenia Hucułów, po przez analizę ich dialektów, aż po gospodarkę, architekturę, sztukę, rzemiosło i obyczaje. Osobno prezentuje badaczy i twórców (pisarzy, malarzy, muzyków) związanych z Huculszczyzną, w tym także polskich. Przywołuje także dość obfitą bibliografię. Wydawnictwo „Huculszczyzna” wyposażyło książkę w liczne ilustracje, w tym szereg zeskanowanych z tomów Almanachu Karpackiego „Płaj” – niestety nie zaznaczając źródła i myląc niektóre podpisy.
Іван Сеньків, Гуцульська спадщина. Праці з життя і творчости гуцулів, Верховина 2014

Pokaz koni huculskich

03mW celu popularyzowania rodzimych ras koni i możliwości wykorzystania ich w turystyce Wierchowiński Park Narodowy z pomocą Unii Europejskiej w ramach seminarium szkoleniowego „Koń huculski w kulturze Karpat” w maju 2014 r. zorganizował wystawę koni huculskich. Uczestniczyło w niej 28 właścicieli koni z okolicznych wiosek: Krzyworówni, Bukowca, Górnego Jasienowa, Żabiego i Jaworowa. W skład jury weszli przedstawiciele Wierohowińskiego Parku Narodowego z jego dyrektorem Mychajło Neczejem, naukowcy ze Lwowa oraz przedstawiciel polskich hodowców koni huculskich. Jako gość honorowy w wystawie wzięła udział zastępca konsula generalnego RP we Lwowie pani Longina Putka. Czytaj dalej

Ukraińskie Karpaty i Podkarpacie. Cz. Wschodnia

rakowski_ukr_karp_IIUkazało się właśnie długo oczekiwane dzieło Grzegorza Rąkowskiego „Ukraińskie Karpaty i Podkarpacie. Część Wschodnia”. To kolejny, 6 tom monumentalnego przewodnika po Ukrainie Zachodniej obejmujący swym zasięgiem południową część obwodu iwanofrankowskiego (czyt. woj. stanisławowskiego) na południe od Dniestru i na wschód od linii kolejowej Stryj – Ławoczne (na wschód od dolin Oporu, Stryja i Świcy). Na wschodzie granica opisanego terytorium sięga po dolinę Białego Czeremoszu. W przewodniku opisano okolice Bolechowa i Doliny, Kałusza, Stanisławowa, Nadwórnej, Kołomyi, Śniatynia, Horodenki, Jaremcza, Worochty, Żabiego, Kosowa i Kut oraz grupy górskie Gorganów, Czarnohory oraz Połonin Czywczyńskich i Hryniawskich. Czytaj dalej

Słowo wstępne do Muzyki Huculszczyzny (Płaj 46)

Stanisław Vincenz

(Fragment)ajdukiewicz_muzyka_huculska

Poniższy tekst to nigdzie dotąd niepublikowany wstęp napisany przez Stanisława Vincenza do książki Stanisława Mierczyńskiego „Muzyka Huculszczyzny” (maszynopis ze zbiorów Biblioteki Jagiellońskiej, sygn. C191, depozyt PWM).

Jak dziwne a przeróżne elementy – czasem już tylko ich szczątki i okruszyny – zgarnęła i zachowała owa „kieszonka cywilizacyjna” Wierchowina huculska. Nieraz z daleka zaniesione – wiatrem wschodnim, wiatrem zachodnim. Możemy je dostrzec na każdym kroku.
Dla przykładu wydobądźmy garść szczegółów, pomijając znane już wspólnoty i wpływy z zakresu parsterskiego gospodarstwa i słownictwa.
Opisując „huculskie pyśmo” tj. karby, tzw. rawasze, służące do dość skomplikowanych rozliczeń, mogłem stwierdzić podobieństwo ich do systemu karbów bałkańskich, serbskich rewaszy, bułgarskich raboszy, a identyczność z rewaszami dalmatyńskiemi. W ornamentyce snycerstwa i inkrustacji huculskiej chcą widzieć niektórzy wpływy tureckie nawet perskie. Także w przejawach duchowej kultury nasunie się niejeden aspekt ciekawy. W podaniach, Czytaj dalej

Nowy tom Kresowej Atlantydy Stanisława Nicieji

kresowa_atlantyda_4W ostatnich dniach ukazał się w księgarniach czwarty tom Kresowej Atlantydy Stanisława Sławomira Nicieji. W kolejnej część tej – jak uściśla jej podtytuł – historii i mitologii miast kresowych autor zaprasza czytelników do Kołomyi, Żabiego i Dobromila. Jak zwykle poznajemy wiele ciekawych osób związanych z tymi miejscowościami oraz ich skomplikowane, często bardzo dramatyczne losy. Warto podkreślić, że licząca 292 strony książka, której wydawcą jest wydawnictwo Opolgraf zawiera szereg oryginalnych, często nigdzie dotąd niepublikowanych ilustracji. Nie bez satysfakcji odnotowujemy fakt, że w rozdziale dotyczącym Żabiego kilka stron poświęcił autor Almanachowi Karpackiemu „Płaj” i osobom z nim związanym. W ten sposób niepostrzeżenie przeszliśmy do historii. Autorowi pięknie dziękujemy.

Nareszcie jest Płaj 46

P46_okl_mMiło nam poinformować, że ukazał się wreszcie długo oczekiwany 46 tom Płaju. Ma on dość wyjątkowy charakter, po pierwsze dlatego, że prawie połowę jego objętości wypełnia jeden artykuł, a mianowicie pierwsza w języku polskim monografia Gór Codru-Moma autorstwa Dariusza Czerniaka. Ten wielowątkowy tekst o najmniej znanej w naszym kraju grupie górskiej rumuńskich Karpat zawiera nie tylko informacje historyczne i zapoznaje szczegółowo czytelnika z geografią i przyrodą tych gór, ale zawiera także opisy wybranych najciekawszych tras. Po drugie zaś dlatego, że pozostałą część tomu wypełniają teksty także monotematyczne, dotyczące huculskiej muzyki. Tu na uwagę zasługuje przede wszystkim nigdzie dotąd nie publikowany tekst autorstwa Stanisława Vincenza, będący wstępem do Muzyki Huculszczyzny Stanisława Mierczyńskiego, z obszernym komentarzem Leszka Rymarowicza. Leszek jest też autorem trzech pozostałych tekstów zamieszczonych w tym bloku, a opisujących trzech najwybitniejszych, nieżyjących już dziś muzyków huculskich. Mamy nadzieję, że wyjątkowa zawartość 46 tomu, wynagrodzi naszym Czytelnikom przydługie nań oczekiwanie. A oto jego zawartość:

gory_codru_moma

Krajobraz Gór Codru-Moma, fot. D. Czerniak