Na najbliższych Spotkaniach Karpackich będziemy ponownie gościć dr Grzegorza Rąkowskiego, tym razem żeby posłuchać opowieści o przewodniku krajoznawczo-historycznego jego autorstwa pt. Ukraińskie Karpaty i Podkarpacie. Część wschodnia, który ukazał się w ubiegłym roku za sprawą Oficyny Wydawniczej „Rewasz”. Jak wszystkie dotychczasowe przewodniki tego autora (a napisał ich już kilkadziesiąt), tak i ten jest właściwie wyczerpującą monografią (ponad 580 stron!) opisywanego fragmentu ukraińskich Karpat. 
Obejmuje on swym zasięgiem południową część obecnego obwodu iwanofrankowskiego (czyt. woj. stanisławowskiego) na południe od Dniestru i na wschód od linii kolejowej Stryj – Ławoczne, zatem na wschód od dolin Oporu, Stryja i Świcy. Na wschodzie granica opisanego terytorium sięga po dolinę Białego Czeremoszu. W przewodniku opisano okolice Bolechowa i Doliny, Kałusza, Stanisławowa, Nadwórnej, Kołomyi, Śniatynia, Horodenki, Jaremcza, Worochty, Żabiego, Kosowa i Kut oraz grupy górskie Gorganów, Czarnohory oraz Połonin Czywczyńskich i Hryniawskich. Warto przypomnieć, że książka jest piątą częścią wielotomowego cyklu przewodników autorstwa dr Grzegorza Rąkowskiego, Czytaj dalej
Kategorie

Miło nam poinformować, iż laureatami plebiscytu na „Człowieka Roku 2014”, przeprowadzonego za pośrednictwem lokalnych mediów w Żabiem (Werchowynie), zostali:
Towarzystwo Karpackie ma zaszczyt publikować artykuły jego autorstwa na łamach „Płaju”.
Jeszcze tylko do 15 lutego 2015 r. można w warszawskich Łazienkach, w Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa obejrzeć wystawę pt. „Kossak nieznany” prezentującą rysunki i akwarele Karola Kossaka. Ten najmniej chyba znany z Kossaków, wnuk Juliusza i bratanek Wojciecha przez kilka lat mieszkał w Tatarowie, huculskiej wsi wciśniętej pomiędzy Gorgany i Czarnohorę. Zostawił po sobie między innymi akwarele i rysunki ukazujące Hucułów, najczęściej w towarzystwie koni oraz pejzaże z okolic Tatarowa i nie tylko. Szczególnie popularna była przed wojną seria pocztówek „Huculi w drodze” z reprodukcjami jego akwareli. Wiele z tych „huculskich” obrazków pokazano na wystawie.
W ostatnich dniach ubiegłego roku trafił do naszych rąk drugi numer ukazującego się na Ukrainie czasopisma „Żabie”, wydawanego przez Wierchowiński Park Narodowy (pierwszy nr ukazał się w 2013 r.). Nosi ono podtytuł „ekologiczno-oświatowy krajoznawczy żurnal”, który dobrze oddaje jego zawartość. Znajdujemy tam – na blisko 70 stronach formatu A4 – kilkanaście artykułów z różnych dziedzin. Począwszy od rozważań o możliwości zwiększenia populacji pstrąga w basenie Czeremoszu, po przez wspomnienie o huculskim wirtuozie Romanie Kumłyku, czy historyczny tekst o karpackich ścieżkach Łesi Ukrainki, aż po artykuł o wyjątkowości klauzy Perkałab. Jest tam też artykuł zatytułowany „Z historii etnograficznego centrum Huculszczyzny” traktujący o samym Żabiem, gdzie przedstawiono m.in. kilka różnych teorii pochodzenia jego nazwy. Niestety wszystkie omawiane teorie bazują na tzw. ludowych etymologiach, a autor artykułu nie wspomina nawet o możliwości pochodzenia nazwy miejscowości (a wcześniej polany) Żabie od rumuńskiej nazwy „Jab” odnoszącej się do podagrycznika pospolitego (Aegopodium podagraria L.) rośliny o leczniczych właściwościach, stosowanej dawniej przez pasterzy w leczeniu bydła.
Z życzeniami Radosnych Świąt Bożego Narodzenia oddajemy do rąk czytelników 48 tom Płaju. A zaczyna się on inaczej niż zwykle, bo od poezji, co więcej, wschodniokarpackie wiersze Wojciecha Leopolity przenikają całą jego treść, stanowiąc mocną dominantę. A wiersze to wyjątkowe przede wszystkim ze względu na ogromny ładunek zawartych w nich uczuć. Ich autor poprowadzi nas po dolinach, stokach, połoninach Czarnohory i złomowiskach Gorganów, w znane nam przecież ze współczesnych wędrówek miejsca, jakże jednak inne gdy popatrzymy na nie jego oczami. Może zatem dzięki nim dostrzeżemy coś więcej, niż widzieliśmy dotąd?
Płaj 48 (wiosna 2014) stron 192+16
Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej PTTK zaprasza 12 grudnia 2014 r. na godz. 17 do swojej siedziby w Krakowie przy ul. Jagiellońskiej 6 na promocję książki Justyny Cząstki-Kłapyty „Kolędowanie na Huculszczyźnie” połączoną z pokazem filmu Krzysztofa Krzyżanowskiego pt. Huculski Jordan i przedstawieniem obrzędu kolędowania huculskiego przez kolędników z Żabiego (Werchowyny).
Kino Iluzjon przy Muzeum Sztuki Filmowej w Warszawie (ul. Narbutta 50a) zaprasza 20 listopada 2014 r., o godz. 16:45 do sali „Mała Czarna” na projekcję filmu fabularnego pt. Biały ptak z czarnym znamieniem (Bilyy ptakh z chornoyu vidznakoyu) w reżyserii Jurija Ilienko. Film produkcji ZSRR pochodzący z 1971 r. jest oczywiście po części sowiecką agitką prezentującą jedynie słuszną wizję świata i historii, ale wiele w nim też autentycznego huculskiego folkloru, a sekwencja ze spławem daraby na Białym Czeremoszu jest wyjątkowej zupełnie urody. Dla niej samej film wart jest obejrzenia wielokrotnie. Żeby można ją było nakręcić, specjalnie uruchomiono w 1971 r. (nie funkcjonujący wówczas już od blisko 10 lat) spław na Białym Czeremoszu i napełniono klauzę Marien. Dla miłośników Huculszczyzny seans obowiązkowy! Czas trwania: 96 min.
Pod koniec listopada 1914 r. 71 rosyjska dywizja piechoty rozpoczęła ofensywę z rejonu Śniatynia i Waszkowiec w górę doliny Czeremoszu. Pod jej naporem austriacka 54 dywizja piechoty gen. Schultheissa cofnęła się aż do Uścia Putyłowego. Dowódca frontu gen. Pfanzer-Baltin postanowił na zagrożony odcinek frontu przerzucić bataliony wydzielone z grupy Legionów Polskich.
W królewskim mieście Krakowie na Cmentarzu Salwatorskim, 10 września złożono do grobu rodziców prochy zmarłego 16 sierpnia prof. Andrzej Vincenza (1922-2014), slawisty z uniwersytetów w Heidelbergu i Getyndze, publicysty, edytora dzieł Stanisława Vincenza.