Wszystko na temat: judaica

Relacja z seminarium vincenzologicznego

Zakład Edytorstwa Instytutu Filologii Polskiej UWr pod tym linkiem udostępnił nagranie z trzydziestego czwartego seminarium vincenzologicznego, które było poświęcone izraelskiej edycji „Tematów żydowskich” Stanisława Vincenza, która ukazała się w listopadzie ubiegłego roku nakładem oficyny Carmel. Dobrym duchem przedsięwzięcia był dr Dorota Burda-Fischer z Uniwersytetu w Hajfie, autorka monografii na temat wątków żydowskich w spuściźnie Vincenza. Podczas spotkania opowiedziała o poszukiwaniach wydawcy oraz osoby, która podjęłaby się przekładu. Natomiast Marta Stankiewicz, tłumaczka literatury polskiej na hebrajski, zdradziła jakie dylematy musiała rozwiązać w trakcie pracy nad translacją. Dotyczyły one m.in. licznych cytatów hebrajskich i w jidysz, co nastręczało dodatkowych kłopotów.

Fragmenty „Połoniny” po niemiecku

Oddział Lipski Instytut Polskiego w Berlinie zaprasza, w ramach Lipskich Tarów Książki, 21 marca na promocję książki zapowiadanej od dawna (w styczniu 2025 Instytut Książki informował o jej dofinansowaniu) wydanej przez wydawnictwo Arco – Stanisław Vincenz, Auf der Suche nach dem Taubenbuch des Baal Schem Tow (W poszukiwaniu Gołębiej Księgi Baal Szem Towa). Na jej okładce mamy jeszcze podtytuł Geschichten aus den Karpathen von Huzulen, Chassidim und Rachmanen (Opowieści z Karpat Hucułów, Chasydów i Rachmanów). Zawiera ona przekłady fragmentów „Połoniny” autorstwa Herberta Ulricha, Bernharda Hartmanna, Myrrhy Holzapfel (z lat 30. XX w.), Karla Dedeciusa i Alfreda Loepfe. Tu warto przypomnieć, ze przed wojną fragmenty „Połoniny” – jeszcze przed wydaniem jej drukiem, tłumaczone przez Myrrhę Holzapfel, opublikowano w ukazującym się w Szwajcarii czasopiśmie panidealistów „Wandlung”. Książka zawiera obszerne posłowie autorstwa wydawcy, Christopha Haackera, uzupełnione licznymi fotografiami z albumów rodzinnych Stanisława Vincenza. Liczy grubo ponad 500 stron. Co ciekawe, znalazł się w niej dodatkowo esej „Spotkanie z chasydami”, który został przez Stanisława Vincenza napisany i opublikowany w 1961 r. po niemiecku w czasopiśmie teologicznym „Kairos”. Należy mieć nadzieję, że to tylko dobry początek, i że doczekamy się tłumaczenia na język niemiecki całego działa.

Zapis spotkania z Krzysztofem Potaczałą

Tym razem z pewnym opóźnieniem, za które najmocniej przepraszamy, zamieszczamy link do nagrania ostatnich Spotkań karpackich online, na których historyk i regionalista Krzysztof  Potaczała, opowiadał o ciekawych okolicznościach powstania swojej ostatniej książki „O czym drzewa w Bieszczadach nie szumią. Ocalona z Sobiboru” wydanej przez Wydawnictwo Znak Horyzont w 2025 r., a także o przeróżnych i często zaskakujących jej kontekstach.
A na następnych Spotkaniach karpackich online, w czwartek 31 lipca chcielibyśmy wspólnie ze wszystkimi zainteresowanymi porozmawiać o różnych, często ze sobą sprzecznych, pomysłach na przyszłość cerkwi w Łopience. Serdecznie zapraszamy.

Śladami ocalonej z Sobiboru

Zapraszamy na szóste w 2025 r. Spotkania Karpackie online, które odbędą w czwartek 26 czerwca o godz. 19. Ich gościem będzie Krzysztof Potaczała, a tematem jego najnowsze dzieło, wydana przez Wydawnictwo Znak Horyzont w 2025 r., książka „O czym drzewa w Bieszczadach nie szumią. Ocalona z Sobiboru”. Ten reportaż historyczny ukazuje świat wielokulturowej społeczności Bieszczadów. Jego bohaterką jest Szulamit Hanel, młoda Żydówka z Ustrzyk Dolnych. Poprzez jej doświadczenia autor przedstawia ówczesne relacje polsko-ukraińsko-żydowskie, opisuje narastające konflikty, nacjonalizmy i antysemityzm. Książka jest bezcennym źródłem wiedzy o okupacji w Bieszczadach – zarówno tej sowieckiej jak i niemieckiej. O opisywanych zdarzeniach wiemy ciągle bardzo niewiele, na przykład  o obozie zagłady w Zasławiu koło Sanoka, dokąd trafiły tysiące podkarpackich Żydów. Ilu ludzi straciło życie w ciemnych lasach? Czy komuś udało się z tego piekła uciec i zaświadczyć o niemieckich zbrodniach? Książka Krzysztofa to także fascynująca i wzruszająca opowieść o miłości Polaka i Żydówki, trudnych wyborach w obliczu zagrożeń i o nieustającej nadziei na ocalenie. Osnowę opowieści stanowią, oprócz wspomnień, także dokumenty, nierzadko wstrząsające, odnalezione przez autora w archiwach i publikowane po raz pierwszy oraz listy jedynego syna Szulamit. Czytaj dalej

Powrót jaśliskiego kirkutu

W poniedziałek 2 września 2024 roku w Jaśliskach miała miejsce piękna uroczystość wieńcząca wieloletnie starania o przywrócenie na swoje miejsce jaśliskiego kirkutu. Cmentarz żydowski w Jaśliskach powstał w 1883 roku i istniał przez następne 60 lat, do czasu, kiedy naziści wymordowali miejscową społeczność żydowską, a znajdujące się na cmentarzu macewy przeznaczyli do wymurowania młynówki. Zapomniany, pozbawiony nagrobków cmentarz, nie przestał być cmentarzem, jednak – nie zgodnie z obowiązującym prawem – jego teren sprzedano miejscowemu rolnikowi.
Minęło kolejne 60 lat i leżące w Bełczy macewy postanowił z niej wydobyć Szymon Modrzejewski wraz ze swoją Nieformalna Grupą Kamieniarzy „Magurycz”. W 2006 roku Towarzystwo Karpackiego, w ramach którego działał „Magurycz”, dzięki staraniom Szymona podpisało z Gminą Dukla umowę na dofinansowanie prac wydobywczych. Opiewała ona na kwotę 5000 zł (sic!) i musiała wystarczyć na przejazdy i wyżywienie woluntariuszy, materiały do czyszczenia i impregnacji macew oraz na ich transport. I udało się! Wyciągnięte z rzecznego mułu i żwiru macewy trafiły do szopy w Posadzie Jaśliskiej. O samym wydobyciu macew i o wydarzeniach i kontekstach mu towarzyszących można przeczytać w zamieszczonym przez Szymona Modrzejewskiego w 32 tomie Almanachu karpackiego „Płaj” sprawozdaniu. Czytaj dalej

Żydowski Kamień – Jekely – Vincenz

Uprzejmie informujemy, że na kanale YouTube Pracowni Vincenzologicznej jest już dostępne nagranie ze środowego seminarium, które tym razem zostało w całości poświęcone „Opowieści o Żydowskim Kamieniu”, której pierwszą, niepełną jeszcze wersję zamieścił Stanisław Vincenz w styczniu 1934 r. w jubileuszowym wydaniu lwowskiej „Chwili”, zaś całość ujrzała światło dzienne dopiero po jego śmierci w wydanym przez PAX w 1983 r. „Barwinkowym wianku”.
W świat chasydzkich inspiracji tego wyjątkowego opowiadania oraz w tajniki kabalistycznych symboli wprowadziła uczestników seminarium Dorota Burda-Fischer z Uniwersytetu w Hajfie, autorka opublikowanej w Bibliotece Vincenzowskiej książki zatytułowanej „Stanisława Vincenza tematy żydowskie”.

Nagranie ze Spotkania o Leskich judaicach

Tak jak obiecywaliśmy udostępniamy Państwu nagranie z ostatnich Spotkań Karpackich online z 25 marca br., na których Andrzej Potocki zajmująco opowiadał o dziejach leskich Żydów i znajdujących się w tym mieście judaicach, a także o cadyckich rodach Horowitzów i Rubinów. Plik z nagraniem jest dostępny pod tym linkiem. Zapraszamy do oglądania.
Przy okazji równie serdecznie zapraszamy do lektury dostępnego na naszym portalu zdygitalizowanego piątego tomu Almanachu karpackiego „Płaj”, który jest w całości poświęcony karpackim Żydom, zawiera bowiem materiały ze zorganizowanej przez nasze Towarzystwo w 1991 r. w Bieszczadzkim Domu Kultury w Lesku sesji popularnonaukowej zatytułowanej „Żydzi w Karpatach” (wystarczy kliknąć na okładkę). Kto by pomyślał, że minęło już trzydzieści lat.

Leskie judaica

Gmina żydowska w Lesku, najstarsza w Ziemi Sanockiej, istniała już w I poł. XVI w. i należeli do niej początkowo także Żydzi z Baligrodu, Lutowisk i Sanoka. W Lesku zachowała się synagoga z I poł. XVIII w. oraz cmentarz żydowski z ponad 2 tysiącami nagrobków, w tym 72 z XVI i XVII w., a najstarszy z 1548 r. Z Baligrodu i Leska wywodzi się ród Horowitzów i Rubinów, słynnych na całą Galicję zachodnią cadyków. Ich dynastię rozpoczął Naftali Ropczycer pochowany w Łańcucie. Jego potomkowie byli cadykami i rabinami w kilkudziesięciu miastach Polski, na Ukrainie, w Rumunii i na Węgrzech. Współcześnie są także cadykami w Izraelu, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Brazylii. Na żydowskim cmentarzu w Lesku zachował się grób Menachema Mendla Rubina, którego trzej synowie przyjęli nazwisko Horowitz, a jeden pozostał przy nazwisku Rubin. O tym wszystkim na kolejnych Spotkaniach Karpackich online opowie nam w czwartek 25 marca 2021 r. o godz. 19 urodzony w Rymanowie Andrzej Potocki, historyk i dziennikarz, autor ponad trzydziestu książek o tematyce bieszczadzkiej i o historii społeczności żydowskiej oraz ruskich grup etnograficznych zamieszkujących Podkarpacie. Czytaj dalej

Cmentarz wojenny nr 162 w Tuchowie

Członkowie Stowarzyszenia Tradycyjny Oddział C. i K. Regimentu Artylerii Fortecznej No.2 barona Edwarda von Beschi – Twierdza Kraków odnaleźli miejsce, gdzie znajdował się jeden z zapomnianych cmentarzy karpackich z I wojny – cmentarz wojenny nr 162 i 8 grudnia 2019 r. postawili w tym miejscu ufundowaną przez siebie pamiątkową tablicę. Cmentarz znajdował się na kirkucie w Tuchowie. Został zaprojektowany podczas I wojny światowej przez Heinricha Scholza. Pochowano na nim żołnierzy wyznania mojżeszowego poległych podczas walk w grudniu 1914 r. Cmentarz stanowiły cztery mogiły, na których umieszczono kamienne macewy z gwiazdą Dawida. W czasie II wojny światowej nekropolia została doszczętnie zniszczona przez niemieckich faszystów.

Czytaj dalej

Wielka Synagoga w Drohobyczu odnowiona

Na liście karpackich judaików możemy odnotować kolejny odnowiony obiekt. W połowie czerwca tego roku Wielka Synagoga w Drohobyczu zwana Chóralną wzniesiona w latach 1842–1865 na przedmieściu Łan przez władze wspólnoty żydowskiej na czele z miejscowym chasydzkim cadykiem Lejzerem-Nysanem Tejtelbaumem wróciła do dawnej świetności. Zdewastowana przez hitlerowców i przeznaczona na magazyn soli, po wojnie pełniła m.in. rolę sklepu meblowego, popadając stopniowo w ruinę.
Obecnie Drohobycz może się więc poszczycić nie tylko przepięknym gotyckim kościołem pw. Wniebowzięcia Najświętszej Panny Marii z końca XIV w., dwiema przecudnej urody drewnianymi cerkwiami z XVI w. pw. Św. Jura i Podwyższenia Krzyża Św., ale także największą w całej Galicji monumentalną świątynią żydowską. I tylko żal, że pani Dora Kacnelson, która tak pięknie pisała* w Płaju 5 o staraniach o odzyskanie tej synagogi, tego dnia nie dożyła.

* Dora Kacnelson, Żydzi w Drohobyczu, Płaj 5 (1993), s. 56-62