Nowości wydawnicze

Promocja książki Jarosława Syrnyka w Cisnej

Ośrodek Wypoczynkowo-Szkoleniowy „Perełka” w Cisnej zaprasza serdecznie 27 czerwca o godz. 16 na spotkanie autorskie z prof. Uniwersytetu Wrocławskiego dr. hab. Jarosławem Syrnykiem, a zarazem na promocję jego najnowszej książki pt. Przemoc i chaos. Powiat sanocki i okolice: sierpień 1944 – lipiec 1947 r. Analiza antropologiczno-historyczna, wydanej przez Instytut Pamięci Narodowej.  Jak wynika ze spisu treści, licząca blisko 700 stron książka jest analizą wszelkich form przemocy dokonującej się w wymiarze lokalnym na terenie Bieszczadów, w krótkim, trzyletnim okresie. Organizatorzy spotkania przewidzieli możliwość rozmowy z autorem promowanej książki, zadawanie pytań oraz zakup działa po promocyjnej cenie. Wyjątkowej atrakcyjności spotkaniu z pewnością doda towarzyszący mu recital piosenki poetyckiej i ludowej w wykonaniu Agaty Rymarowicz, piosenkarki, kompozytorki oraz autorki tekstów.

Książka Mikołaja Gabły na odwołany Kermesz

Dziś i jutro w Olchowcu powinien odbywać się Kermesz i to nie byle jaki, bo jubileuszowy – trzydziesty. Niestety pod Horbem cisza i smutek, bo Kermeszu nie ma i chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego. Jest jednak pewien radosny akcent. Otóż w trakcie Karmaeszu miała się odbyć premiera książki Mikołaja Gabły, pt. Olchowiec Łemków utracony. I mimo, że Kermeszu nie ma, premiera – jak zapowiada wydawca dzieła „Wydawnictwo Żyznowski” – mimo wszystko ma się odbyć. I choć wydawca nie zdradza szczegółów, to domyślamy się, że będzie to premiera internetowa, ale jednak książkę – wiemy to z pewnych źródeł – będzie można w Olchowcu zakupić.
O samej książce nie wiele wiemy, bo jeszcze jej nie widzieliśmy, ale za to znamy dobrze jej autora. Mikołaj Gabło, to ostoja olchowieckiej tradycji. Od początku był dobrym duchem odnowionego po latach Kermeszu. Jako członek Towarzystwa Karpackiego był przy narodzinach idei przywrócenia jego obchodów, a jako przewodniczący Cerkiewnej Rady Parafialnej stał się jego współgospodarzem i podporą przez następne trzydzieści lat. Wspomnienia pana Mikołaja drukowaliśmy już w Głosie spod Horbu wydawanym z okazji Kermeszy, a także w Almanachu karpackim „Płaj”. Dziś serdecznie gratulujemy mu książki i z wielką niecierpliwością oczekujemy na możliwość jej przeczytania. Czytaj dalej

Rewaszowe Bieszczady po raz dziewiętnasty

Wirus nie wirus, w Bieszczady trzeba jechać, a tym co chcą je naprawdę poznać Oficyna Wydawnicza „Rewasz” już po raz  dziewiętnasty (!) oddaje do rąk przewodnik pod redakcją Pawła Lubońskiego Bieszczady. Przewodnik dla prawdziwego turysty. Tak, tak, trudno w to uwierzyć, ale to już dziewiętnaste wydanie tego najlepszego przewodnika po Bieszczadach dla tych, co chcą wiedzieć gdzie są i co widzą wędrując po połoninach i bukowych lasach. A także tych, którzy chcą wiedzieć jak tu kiedyś było, jacy żyli ludzie i co ciekawego się działo. Na 408 stronach formatu B6, zawarte jest wszystko co o Bieszczadach trzeba wiedzieć. Są też 32 strony ze zdjęciami barwnymi, 100 zdjęć czarno-białych, oraz 51 szczegółowych mapek i planów miejscowości, a także 18 rysunków. Czytelnik znajdzie tu ogólną charakterystykę grupy górskiej i jej dziejów, ale też szczegółowe omówienia najważniejszych zagadnień z historii, geografii, przyrody, etnografii i socjologii Bieszczadów dawniejszych i obecnych. Część szczegółowa przewodnika opisuje poszczególne pasma górskie: Wysoki Dział czyli pasmo Chryszczatej i Wołosania, pasmo graniczne od Łupkowa do Roztok Górnych, masyw Łopiennika i Falowej, pasmo graniczne od Roztok do Ustrzyk Górnych z Jasłem, Rabią Skałą i Wielką Rawką, Połonina Wetlińska, Połonina Caryńska, masyw Tarnicy i Halicza z pasmem granicznym, aż po przeł. Użocką, Przedgórze Bieszczadzkie (Otryt i Żuków) oraz okolice bieszczadzkich zalewów: solińskiego i myczkowskiego. Opisano także zejścia z pasma granicznego na Słowację. Najobszerniejszą część przewodnika stanowi Słownik miejscowości zawierający szczegółowe informacje krajoznawcze o wszystkich miejscowościach na omawianym terenie, w tym także nieistniejących.

Album pocztówek z Huculszczyzny

Uprzejmie informujemy, że na Ukrainie ukazało się właśnie drugie wydanie albumu archiwalnych pocztówek autorstwa Petra Korpaniuka z Kosowa pt. Mij ridnyj kraj (Мій рідний край). Autor jest znanym kolekcjonerem kart pocztowych z terenu szeroko rozumianej Huculszczyzny i Pokucia, a album, a w zasadzie dokładnie mówiąc katalog,  został wydany bardzo porządnie i zawiera ponad czterysta reprodukcji widokówek z początku XX w. W opisach podani są wydawcy pocztówek, a w wielu wypadkach także autorzy reprodukowanych zdjęć jak na przykład Henryk Gąsiorowski czy Mikołaj Seńkowski oraz grafik. Zainteresowanych zakupem albumu prosimy o kontakt mailowy z autorem pod adresem: korpanyuk@ukr.net

Nowe Wierchy – do czytania

Uprzejmie informujemy, że ukazał się właśnie 83 tom Wierchów, rocznika poświęconego górom, za rok  2017. Tego ukazującego się już prawie od stu lat organu Komisji Turystyki Górskiej ZG PTTK, pod aktualną i nieustającą redakcją Wiesława Aleksandra Wójcika, żadnemu miłośnikowi Karpat i gór w ogóle, zachwalać oczywiście nie potrzeba. Podajmy zatem tylko informację o zawartości tego tomu:
Śladami cieszyńskich ewangelików w górach, Władysław Sosna;
Poetka kraju łagodności, Krystyna Heska-Kwaśniewicz;
Tatrzańskie wspomnienia okupacyjne, Róża Drojecka;
Delineatio & Nomenclatura Montium Carpaticorum. Panoramy Buchholtzów, Józef Nyka;
Dworzec Gościnny uzdrowiska w Szczawnicy, Bogusław Krasnowolski;
Ludwik Kowalski – badacz źródeł tatrzańskich, Stefan W. Alexandrowicz; Czytaj dalej

Nowy „Bieszczad”

Dobra wiadomość w czasie marnym liczy się podwójnie, to też nie zwlekając ją przekazujemy: ukazał się otóż nowy 23 tom czasopisma „Bieszczad”. Ten wielce zasłużony rocznik Oddziału Bieszczadzkiego Towarzystwa Opieki nad Zabytkami ukazujący się w Ustrzykach Dolnych zawiera jak zwykle wiele ciekawych tekstów o szeroko rozumianych Bieszczadach, ale na pewno szczególnie interesujący będzie artykuł omawiający odnaleziony niedawno przywilej lokacyjny wsi Czarna z 1505 roku (autorzy publikują go w pełnym brzmieniu). A oto zawartość tego tomu:
Maciej Augustyn, Konrad Kokoszkiewicz, Przywilej lokacyjny Czarnej z 1505 roku;
Maciej Augustyn, Skomplikowane dzieje ustrzyckiego młyna;
Piotr Klaja, Polacy w Morochowie do 1947 roku;
Maciej Augustyn, Zapomniana bitwa konfederatów barskich z Rosjanami w Ustrzykach Dolnych;
Andrzej Szczerbicki, Obchody setnej rocznicy urodzin Adama Mickiewicza w Ustrzykach Dolnych; Czytaj dalej

Orawskie figury kamienne

Miło nam poinformować, że nakładem Oficyny  Wydawniczej „Rewasz” ukazała się dziś książka Tadeusza Mikołaja Trajdosa zatytułowana Orawskie figury kamienne, licząca 272 strony formatu B5 i zawierająca 159 zdjęć oraz 13 mapek. Wydanie książki poprzedziło 28 lat badań, w tym szczegółowa inwentaryzacja figur na terytorium Orawy w granicach Polski, odpowiednia kwerenda archiwalna (protokoły wizytacji, akta parafialne — księgi rachunkowe, kroniki, inwentarze), wywiady terenowe, dokumentacja fotograficzna. W roku 2019 autor dotarł do niebywale cennego źródła historycznego — opisu parafii na Górnej Orawie, sporządzonego w 1761 r. z polecenia archidiakonatu nitrzańskiego (do którego wtedy należał komitat orawski) przez plebana Dolnego Kubina Pawła Davida. Jest to najstarsza obecnie zachowana relacja, uwzględniająca figury przydrożne i cmentarne z wczesnego etapu ich fundacji, do tej pory kompletnie nieznana historykom polskim. Książka do kupienia w sklepie internetowym „Rewaszu”.

Czytaj dalej

Tak jak księżyc. Poetycki żywot Jerzego Harasymowicza

Pod koniec stycznia 2020 roku nakładem wrocławskiej Fundacji Na Rzecz Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza ukazała się książka Alana Weissa pt. „Tak jak księżyc. Poetycki żywot Jerzego Harasymowicza”. Jest to biografia narracyjna jednego z najważniejszych liryków wielkiej formacji polskiej poezji, bardzo mocno związanego twórczością i życiorysem z Karpatami. Alan Weiss pieczołowicie, rzetelnie i z dbałością o literackie walory swojej debiutanckiej książki snuje opowieść o pisarzu pogranicza, odkrywającym i jednocześnie konstruującym swoją wielokulturową tożsamość, nie tylko na marginaliach głównego nurtu życia społecznego swojej epoki, lecz także – pod prąd popularnych tendencji politycznych i artystycznych. Biografia jest dobrze udokumentowana materiałami z licznych archiwów instytucjonalnych, ale także oparta na rozmowach z kilkudziesięcioma osobami związanymi z Jerzym Harasymowiczem. Wszystko to tworzy wielowymiarowy portret wielokrotny poety. W „Tak jak księżyc” sądy krytyczne, które przylgnęły do twórczości Harasymowicza weryfikowane są i konfrontowane z odnalezionymi materiałami, a zarazem pokazywane na tle historyczno-społecznym drugiej połowy XX w. Książka jest do kupienia tu.

Sądecczyzna oczami Antoniego Kroha

Pod koniec ubiegłego roku, zupełnie bez rozgłosu, ukazała się nowa książka Antoniego Kroha zatytułowana „Powrót na Sądecczyznę”. Dzieło liczy 360 stron, wyposażone jest w mnóstwo kolorowych i czarno-białych ilustracji, a wydane zostało przez „Fundację Sądecką”. Nie jest to monografia Sądecczyzny, ani tym bardziej jej kronika. Nie jest to też podręcznik historii, choć Historią w różny sposób ujmowaną łamy tej książki są przepełnione. W kilkudziesięciu rozdziałach autor pisze o bardzo różnych sprawach – ważnych, mniej ważnych i z pozoru zupełnie nie istotnych, powszechnie znanych i takich, o których mało kto słyszał. A wszystko to po Krohowemu – ci, co znają inne książki Antoniego Kroha, będą wiedzieli o czym piszę, ci zaś którzy ich nie znają, niech żałują i jak najszybciej biorą się za lekturę.

Płaj 57 dedykowany księdzu Sofronowi

Boże Narodzenie za progiem, a my dopiero doczekaliśmy się wiosennego Płaju. Cóż, samo życie. Jak to już sygnalizowaliśmy przy różnych okazjach, bohaterem naszych łamów jest dziś ksiądz Sofron Witwicki, któremu poświęcamy ponad jedną trzecią objętości tomu. Postać to pod wieloma względami szczególna i na wskroś karpacka, a dodatkowo rocznicowa – bo mija właśnie i 200. rocznica jego urodzin i 140. rocznica śmierci. Szczególnie chcemy polecić odtworzony na podstawie nie publikowanej dotąd korespondencji epizod działalności księdza Sofrona jako delegata Towarzystwa Tatrzańskiego pod Czarnohorą. Nie będziemy specjalnie ukrywać, że przy okazji żmudnego zbierania rozproszonych strzępków informacji o „proboszczu Hucułów” bardzo się z nim zaprzyjaźniliśmy. Być może więc w swej fascynacji jego osobą nie jesteśmy obiektywni – ocenę zatem pozostawiamy czytelnikom, mając jednak nadzieję, że czasu poświęconego lekturze żałować nie będą.
Drugą barwną postacią związaną losami z nieoficjalną stolicą Huculszczyzny, o której piszemy w tym tomie, jest doktór Jakub Newiestiuk, który przez lata leczył żabiowskich Hucułów i sprowadzał na świat kolejne ich pokolenia. Zanim opuścimy doliny obu Czeremoszów, proponujemy jeszcze opowieść o zarządzie nigdy nie wybudowanej kolei wąskotorowej i o inżynierze Mędraku, jej niedoszłym budowniczym, który z konieczności zajął się odbudową klauz. Czytaj dalej