Łuk Karpat 2017

Celem wyprawy jest przejście pieszo, w czasie jednej wycieczki, Łuku Karpat – od Dunaju do Dunaju – zaczynając od Małych Karpat w rejonie Bratysławy, przez graniczne pasma Czech i Słowacji, Beskid Żywiecki, Gorce, Sądecki, Niski i Bieszczady w Polsce, dalszą część Bieszczadów, Gorgany i Czarnohorę na Ukrainie, liczne pasma Karpat Wschodnich w Rumunii, po kulminacje Fogaraszu i Retezatu w Karpatach Południowych, by dojść do Żelaznych Wrót na granicy Rumunii z Serbią.
Trasa w części przypomina pierwszą, klasyczną, pokonaną w 1980 roku przez grupę Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich w Warszawie z Andrzejem Wielochą, ale w niektórych miejscach się od niej różni. Wiedzie zarówno turystycznymi szlakami, ścieżkami nieoznakowanymi jak i bezdrożami. Plan jest taki, aby odwiedzić jak najwięcej szczytów na głównym grzbiecie. Choć szlak prowadzi wododziałami – nie trzyma się ich niewolniczo i prowadzi przez pięć przełomów rzecznych. Nie wyprowadza idących z gór na Wyżynę Siedmiogrodzką (czego efektem jest przecięcie przełomu Aluty) i zaplanowany jest tak, aby nie wymagał sprzętu i przygotowania wspinaczkowego (co eliminuje Tatry i dodaje przełomy Dunajca i Popradu). Aby podróż była ciekawsza, na zakręcie Karpat prowadzi po dużym łuku, przez przełomy Bodzy (Buzau) i Wielkiej Byski (Basca Mare).

Noclegi przewidziane są zarówno w schroniskach (tylko na początku trasy, na Słowacji, w Czechach i częściowo w Polsce), jak i – na przeważającej części wycieczki – pod namiotem.
W skład grupy realizującej projekt wchodzą zawsze minimum 2 osoby, przy czym ciągłość składu zapewnia postać inicjatora, Dominika Księskiego (Żnin). Pozostałe osoby wymieniają się na kolejnych odcinkach, łącznie w wyprawie bierze udział kilkunastu turystów. Oni także zapewniają aprowizację w terenie – zaopatrując w żywność określone punkty, do których dociera ekipa wędrująca.
Zespół na trasie nie korzysta z żadnych środków transportu – całość będzie pokonana pieszo (nie dotyczy przekroczenia granicy czy zjazdu z przełęczy po aprowizację i powrotu w to samo miejsce).
Wyprawa rozpoczęła się 9 maja w Devinie na Słowacji, na terytorium Polski dotarła 27 maja w Zwardoniu, na Ukrainę zamierza wejść 21 czerwca, całość wędrówki według planu ma się zakończyć 12 września br. w Orszowej w Rumunii.
Realizacja planu wędrówki na odcinku do Przełęczy Dukielskiej wygląda dobrze. Odwiedzone zostały wszystkie góry leżące na grzbiecie oprócz dziewięciu, w tym dwóch mających nazwy własne (Kostelki i Świstakowe Skałki). Szczegółowe informacje tu:
Z ostatniej chwili: dziś Dominik i  Maciek osiągnęli Kińczyk Bukowski.

Tak trzymać aż do Żelaznej Bramy!