Między dworem a wsią na Orawie

W ramach „Biblioteki orawskiej” ukazała się książka pt. Między dworem a wsią. Na styku kultury szlacheckiej i chłopskiej. Jest to praca zbiorowa pod redakcją Piotra Krzywdy wydana przez Muzeum – Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej, a dedykowana dr Hannie Pieńkowskiej w stulecie jej urodzin. Zawiera referaty wygłoszone na konferencji naukowej zorganizowanej w grudniu 2017 r. w 80. rocznicę przekazania dworu Moniaków państwu polskiemu. Obficie ilustrowana czarno-białymi fotografiami książka liczy 304 strony formatu B5 i zawiera wiele ciekawych artykułów dotyczących zarówno dziejów i kultury ludowej Orawy, jak też samego Muzeum. Dzieło otwiera oczywiście artykuł Joanny Hogno-Jachymiak pt. Hanna Pieńkowska – pani na zabytkach. Uwagę zwracają m.in. obszerne artykuły Tadeusza M. Trajdosa, Najdawniejsze dzieje Moniaków, Wilczków i Bukowińskich oraz Jerzego M. Roszkowskiego, Geneza i dzieje Divékych z Podwilka. Ciekawe wyniki badań rzucające nowe światło na najważniejszy zabytek Muzeum zawiera opracowanie Tomasza Ważnego, Sophie Blain, Ronalda Buscha i Jana Tumajera, pt. Dendrochronologiczne datowanie dworu Moniaków z Zubrzycy Górnej. Oczywiście warte lektury są wszystkie teksty zawarte na kartach tej książki. Publikacja jest bezpłatna, do zdobycia w Muzeum.

Święto Kultury Karpat Wschodnich

Uprzejmie informujemy, że w dniach 5-7 lipca 2019 roku w ramach Dni Sanoka w Muzeum Budownictwa Ludowego odbędzie się kolejna już edycja Święta Kultury Karpat Wschodnich pt. „Karpaty Góry Kultury”. Rozpalenie karpackiej watry nastąpi w piątek 5 lipca o godz. 20, a potem na skansenowej scenie przez trzy dni będą występowały liczne zespoły folklorystyczne z Polski
i innych krajów karpackich – szczegóły na plakacie obok.
W imieniu organizatorów serdecznie zapraszamy.

Wyrok na Magurski Park Narodowy?

Magurski Park Narodowy powoli staje się fikcją. Niedawno protesty celowo wprowadzonych w błąd mieszkańców wchodzących w głąb Parku wsi uniemożliwiły stworzenie choćby minimalnej strefy chroniącej jego przyrodnicze zasoby. Lobby myśliwskie już dawno otoczyło Park szczelnym pierścieniem ambon, pod które przynętami wywabia z jego obszaru zwierzynę by do niej strzelać. Teraz z kolei starostwo jasielskie postanowiło go dobić odnawiając i poszerzając przecinającą jego najcenniejsze fragmenty drogę Krempna – Żydowskie – Ożenna. Droga ta nie remontowana i zapominana od czasu wybudowania nowej trasy doliną Ryjoka przez Świątkową i Rozstajne, coraz trudniej przejezdna, przez ostatnie kilka lat była już nawet całkiem zamknięta dla ruchu samochodowego. Powoli popadała w ruinę, a przyroda odzyskiwała swoje dawne terytorium. Stała się natomiast prawdziwym rajem dla rowerzystów i wędrowców oferując jedne z najpiękniejszych w Beskidzie Niskim widoków. Pomysł jej odbudowania i udostępnienia dla ruchu samochodów, nie mający żadnego uzasadnienia ekonomicznego ani społecznego, jest tak porażająco absurdalny, że aż prosi się o poszukiwanie jego prawdziwego motywu. A ten nasuwa się jeden: uderzenie w Magurski Park Narodowy i ostateczne jego zniszczenie. Podważenie sensu jego istnienia.
Przyłączamy się więc do akcji zainicjowanej przez Fundację Dziedzictwo Przyrodnicze „Ocal SERCE Beskidu Niskiego” i zachęcamy do podpisywania apelu protestującego przeciwko pomysłowi odbudowy tej drogi.

Hucuł z Jaworowa Edmunda Bartłomiejczyka

W Katalogu 83. aukcji sztuki dawnej, antyków i sztuki współczesnej Domu Aukcyjnego Ostoya (Warszawa, ul. Gen. J. Zajączka 8) pod nr 003 znajdziemy drzeworyt dwubarwny Edmunda Bartłomiejczyka z 1935 r. zatytułowany „Hucuł z Jaworowa” (papier 23 x 24 cm) z ceną wywoławczą 1000 zł. Edmund Bartłomiejczyk (1885 – 1950) studiował w krakowskiej ASP u Jana Stanisławskiego, Józefa Unierzyskiego i Wojciecha Weissa. Później na Wydziale Sztuki Stosowanej w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych, by w roku 1926 objąć na niej pierwszą w Polsce Katedrę Grafiki Użytkowej. Twórca okładki do pierwszego wydania „Wysokiej połoniny” Stanisława Vincenza ma w swoim dorobku jeszcze kilka innych pięknych drzeworytów z motywami huculskimi.
W tym samym katalogu znajdziemy także szereg podhalańskich drzeworytów Władysława Skoczylasa. Aukcja odbędzie się 29 czerwca 2019 r. o godzinie 17.

Cyfrowe Archiwum Jerzego Tura i Barbary Tondos

Całkiem bez rozgłosu, a nawet jakby trochę w ukryciu dokonała się rzecz wspaniała i bez precedensu. Powstało mianowicie Cyfrowe Archiwum Jerzego Tura i Barbary Tondos dostępne pod tym adresem. Jest to strona internetowa, na której udostępnienie są digitalizowane systematycznie negatywy, fotografie i dokumenty dotyczące historii zabytków ruchomych, architektury i budownictwa oraz krajobrazu kulturowego z terenu południowo-wschodniej Polski. Pochodzą one z prywatnego archiwum Jerzego Tura i Barbary Tondos, a powstały w latach 1955 – 2009 r. Archiwum, które jest własnością Katarzyny Tur-Marciszuk, zostało przekazane w depozyt Ruskiej Bursie w celu digitalizacji i opracowania oraz udostępniania. Całe przedsięwzięcie koordynują Andrzej Żygadło, Damian Nowak oraz Ireneusz Marciszuk i Katarzyna Tur-Marciszuk. Projekt zrealizowano dzięki dotacji Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz dzięki wsparciu Starosty Gorlickiego. W Archiwum można odnaleźć unikatowe fotografie całego szeregu karpackich zabytków, w tym wielu już niestety nieistniejących. Przy okazji warto przypomnieć, że o działalności konserwatorskiej Jerzego Tura i Barbary Tondos pisaliśmy w „Płaju” i na naszym portalu wielokrotnie – m.in., tu, tu, i tu.

Archeolog o Węgrach nad Sanem i Dniestrem

Ośrodek Historii Kultury Materialnej Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Warszawie przy Alei Solidarności 105 (sala 202) zaprasza serdecznie we wtorek 4 czerwca 2019 r. o godz. 11 na prezentację referatu profesora dr. hab. Michała Parczewskiego z Uniwersytetu Rzeszowskiego zatytułowanego Pochówki koczowników z IX (?) – X wieku w Przemyślu i Haliczu-Kryłosie. Nowy rzut światła na stare odkrycia. Profesor zapewnił nas osobiście, że będzie ciekawie, i że dołoży starań żeby jego wystąpienie o Węgrach nad Sanem i Dniestrem nikogo nie znudziło.

Dwie promocje „Beskidu Żywieckiego”

Uprzejmie informujemy, że w sobotę 8 czerwca 2019 r. o godz. 16.30 w Babiogórskim Centrum Kultury im. dr Urszuli Janickiej-Krzywdy w Zawoi oraz w niedzielę 9 czerwca 2019 r. o godz. 17 w Muzeum Orawskim Parku Etnograficznym w Zubrzycy Górnej w Plebanii z Podwilka odbędą się promocje trzeciego, poprawionego i aktualizowanego wydania przewodnika Oficyny Wydawniczej „Rewasz” po Beskidzie Żywieckim, którego autorami są Stanisław Figiel, Paweł Franczak, Urszula Janicka-Krzywda i Piotr Krzywda. W trakcie promocji przewidziano dyskusje z autorami i redaktorami przewodnika, oraz oczywiście możliwość zakupu działa po cenach promocyjnych. Książka liczy 536 stron i zawiera 112 fotografii czarno-białych, 80 mapek i planików miejscowości oraz 15 panoram. Czytaj dalej

Wolontariat archeologiczny w Łopience

Uprzejmie informujemy, że Towarzystwo Karpackie będzie w roku 2019 kontynuowało prace archeologiczne na terenie dawnej wsi w Łopience. Odsłaniane będą pozostałości po zabudowaniach dworskich oraz po karczmie, młynie, plebanii i zabudowaniach dwóch gospodarstw.
W związku z tym, tak jak w roku ubiegłym, poszukujemy chętnych wolontariuszy do pomocy w wykopaliskach prowadzonych w lipcu i sierpniu. Osoby zainteresowane ewentualnym udziałem w planowanych pracach proszone są o kontakt z pełnomocnikiem Towarzystwa Karpackiego ds. Łopienki Zbyszkiem Kaszubą na adres mailowy: z.kaszuba2@poczta.fm lub telefonicznie pod nr 509 362 590.

Vincenz na ziemi kłodzkiej

Oczywiście nie ma już zapewne w Polsce nikogo, kto by nie widział naszej ulubionej wystawy pt. „Dialog o losie i duszy. Stanisław Vincenz (1888-1971)” wg scenariusza dr Jana A. Choroszego wędrującej wzdłuż i wszerz kraju od kilku lat. Gdyby jednak jakimś cudem taka osoba się znalazła, lub gdyby ktoś chciał ją obejrzeć po raz drugi, zapraszamy serdecznie do Pijalni w Parku Zdrojowym w Polanicy-Zdroju gdzie można ją oglądać już od 17 maja codzienne w godz. od 9 do 19, przez całe wakacje.

Łemkowskie czuhanie

Czy znacie państwo bardziej dostojną i dumną postać niż prawdziwy gazda łemkowski w czuhani? Przypatrzcie się dobrze i powiedzcie tak szczerze z ręką na sercu.
Nie? Pewnie, że nie.
Łemkowska czuha jest jedyna w swoim rodzaju, wspaniała, jak zresztą i cała reszta stroju, a prawdziwy gazda wygląda w niej wyjątkowo pięknie. Właśnie z tęsknoty za widokiem ubranych w czuhy gazdów przed cerkwią w niedzielne przedpołudnie zrodził się 29 lat temu pomysł przywrócenia do życia Kermeszów w Olchowcu.
Beskid Niski bez Łemków w czuhach byłby przecież pusty i martwy. Zróbmy zatem wszystko, żeby odzianych w czuhanie gazdów w tych górach nigdy nie zabrakło. Żeby byli niezbywalnym elementem krajobrazu kulturowego Łemkowszczyzny. Mam nadzieję, że dzisiejsi organizatorzy olchowieckiego Kermeszu zrobią wszystko, żeby łemkowskich czuh na nim nie zabrakło, żeby wyjęte z głębokich skrzyń i kufrów trafiły na ramiona mężczyzn idących na kermeszowe nabożeństwo do cerkwi. Żeby młodzi gazdowie przejęli tradycję po swoich ojcach.

Andrzej Wielocha

(A tu można przeczytać gazetę olchowiecką „Głos spod Horbu” nr 3 z 2010 roku)