XVIII odpust w Łopience

Czas szybko mija i kolejny odpust w Łopience już za nami. Znakomita pogoda przyciągnęła rzesze pielgrzymów. W tym roku z inicjatywy ks. Piotra Bartnika eucharystia odbyła się przed cerkwią. Tradycyjnie przybyły dwie piesze pielgrzymki jedna z Górzanki  zorganizowana przez ks. Piotra i druga przez Oddział PTTK w Rzeszowie.  Na początek, w odświętnie udekorowanej przez Agnieszkę cerkwi został omówiony Różaniec. O godzinie 11 rozpoczęła się Msza Święta. Na prośbę księdza prałata Wojciecha Szlachty, przewodniczył jej w tym roku ks. Piotr Bartnik,  a  towarzyszyli mu ks. Miron Michaliszyn z kościoła greckokatolickiego i ks. Eugeniusz Suszek, który przed mszą spowiadał w konfesjonale.  Jego miejsce zajął następnie ks. Roman Czenczek z Myczkowiec. Prawdę powiedziawszy, gdyby spowiadało jeszcze kilku księży więcej, też mieliby ręce pełne roboty. Ołtarz polowy ozdabiały dwie ikony: Matki Bożej Łopieńskiej „Matki Pięknej Miłości” i Matki Bożej „Bramy Miłosierdzia” z Jarosławia, którą ksiądz Miron przywiózł w darze do Łopienki. Oprawę muzyczną mszy zapewnili członkowie chóru Światowych Dni Młodzieży. Na zakończenie ks. Miron poświęcił drewniany krzyż, który będzie w Terce upamiętniał pomordowanych mieszkańców. Tradycyjnie po mszy zostały podzielone wśród wszystkich przybyłych dary ofiarne – chleby i owoce oraz rozdane pamiątkowe obrazki specjalnie przygotowane na tę okazję.

Oczywiście nie zabrakło straganów odpustowych z rozmaitymi atrakcjami – od zabawek odpustowych i cukrowej waty, po książki, ceramikę, obrazy i malowane szkło. Pieczone były także proziaki, sprzedawane ciasteczka, a pan Leszek Czyżewski kwestował na Łopienkę sprzedając gorący bigos, kawę i herbatę. Odbył się także krótki koncert zespołu „Łopienka”.

Bardzo dziękujemy wszystkim przybyłym za obecność, a w szczególności tym, którzy pomagali w organizacji odpustu: Gminie Solina, Nadleśnictwu Baligród, straży leśnej z Cisnej i wszystkim wolontariuszom. Do zobaczenia za rok.

Zbigniew Kaszuba
Autorami zdjęć są Marta Krawczyk i Grzegorz Brodziński.