O niedoszłym pomniku Piłsudskiego w Lesku

Z okazji zbliżającego się Święta Niepodległości warto przypomnieć, że przed ratuszem leskim stanąć miał niegdyś pomnik Józefa Piłsudskiego. W czerwcu 1935 r. opracowano już nawet jego szczegółowy projekt. Na cokole wysokości ok. 4 m stanąć miało wysokie na ponad metr popiersie Marszałka. Ściany cokołu ozdabiać miały wizerunki orła, rzeźby „krzyżów legionowych”, wieńce laurowe i litery „JP”. Na froncie zaś, na wprost wejścia do magistratu (i naprzeciw okien burmistrza) umieszczony miał być napis: „Wodzowi J. Piłsudskiemu Obywatele”. W pomnik planowano wmontować spoczywający już na tym skwerku od prawie roku „głaz Legionowy”: „format jaja, kamień wydobyty z rzeki Sanu, toczony falami rzeki. Na nim tablica marmurowa z nazwiskami żołnierzy Wodza z powiatu leskiego”. Niestety, plany te spełzły na niczym, a dlaczego? O tym można przeczytać w artykule Leszka Rymarowicza w Płaju 57. Zapraszamy do lektury.

Album czarnohorski Tadeusza Wilczyńskiego

Na 52 Aukcji Książek i Grafiki organizowanej przez Antykwariat „Lamus”, która odbędzie się w formie internetowej na portalu www.secretera.pl w dniach 21 i 22 listopada 2020 r. wystawione zostały dwa ciekawe karpatiana. Pod nr 274 wystawiony jest unikatowy „Album wędrówek pieszych po Czarnohorze” podarowany przez przyrodnika i fotografa Józefa Treszkę doktorowi Tadeuszowi Wilczyńskiemu (będącemu wówczas kierownikiem stacji botanicznej na Pożyżewskiej) z dedykacją „na pamiątkę ze wspólnej wycieczki”.
Album zawiera 133 fotografie formatu 6 x 9 cm z lat 1931-1933.  Wszystkie opatrzone są krótkimi podpisami, karty zaś zawierają daty dzienne. Przedstawiają wędrówki m.in. na Howerlę, Pop Iwana, Turkuł i Dancerz, a także do Burkutu. Dwa zdjęcia związane są ze Stanisławem Vincenzem, a na kilkanaście przedstawia postacie Hucułów. Cena wywoławcza 1800 zł.
Z kolei pod nr 220 wystawiono sześć drzeworytów z lat 1939-1940 pod wspólnym tytułem „Teka huculska” autorstwa Ludwika Tyrowicza (1901-1958),  grafika i pedagoga, ucznia Wł. Skoczylasa i E. Bartłomiejczyka. W skład teki wchodzą: 1. Zwózka sera z gór; 2. Powrót owiec z połoniny; 3. Przełęcz karpacka; 4. Taniec huculski; 5. Świątkarz; 6. Rozmowa. Cena wywoławcza 1600 zł. Katalog aukcji tu do pobrania.

„Pogórze Popradzkie” w regionalizacji Karpat

To w zasadzie nic nowego, bo „Pogórze Popradzkie” jako propozycja przewijało się w fachowej literaturze już od dłuższego czasu, teraz jednak w ramach nowej regionalizacji fizycznogeograficznej Polski stało się faktem, a przez gorliwców wprowadzane jest już nawet na mapy. Najwyższy więc czas zapytać, czy na pewno jest to zmiana fortunna i czy dokładnie została przemyślana. Ten nowy mezoregion ma w granicach Polski dwie enklawy – na zachodzie grzbiet Eliaszówki 1023 m w Górach Lubowelskich i na wschodzie Góry Leluchowskie z Kraczonikiem 936 m. W obydwu wypadkach mamy do czynienia z krajobrazem zdecydowanie górskim, w którym względne różnice wysokości sięgają, a nawet przekraczają 500 m. Z tego punktu widzenia na pewno nie jest to pogórze. To po pierwsze. Po drugie zaś w języku polskim „pogórza” mają określona konotację i utrwaloną semantykę, do ignorowania której nawet tytuły profesorskie nie mogą upoważniać.  Żeby daleko nie sięgać: SJP „pogórze – obszar niewielkich wzniesień poprzedzający właściwe góry”. Czytaj dalej

Krowy mówią NIE!

Jak donosi portal Jaslo4u.pl w niedzielę, 25 października, odbył się w Beskidzie Niskim nietypowy protest. Krakowska artystka Cecylia Malik wraz z Kolektywem Siostry Rzeki, z mieszkańcami Myscowej, a także Fundacją Greenmind i Koalicją Ratujmy Rzeki zorganizowała artystyczne wydarzenie – protest pod hasłem „Krowy mówią NIE zbiornikowi Kąty-Myscowa”. Na pastwiska w Myscowej krowy wyszły ubrane w kolorowe kocyki z hasłami: „My tu zostajemy”, „Nam tu dobrze”. W związku z planowaną budową 43-metrowej zapory zalane zostaną pastwiska, zburzona dawna cerkiew, zalany cmentarz, a kilkuset mieszkańców będzie wysiedlonych. Budowa tej zapory planowana jest od ponad pięćdziesięciu lat, ale ostatnio mocno się jej perspektywa urealniła. Bank Światowy przyznał ponad 34 mln zł na prace związane z przygotowaniem budowy. Zbiornik retencyjny Kąty-Myscowa na Wisłoce ma mieć  powierzchnię około 430 hektarów oraz 65 mln m sześc. pojemności. Ma zapewnić wodę dla Jasła, Mielca i Dębicy nawet w przypadku półrocznej suszy i zabezpieczać przed powodzią Jasło, ale także Dębicę i Mielec. Ale czy na pewno nie da się tego zrobić w inny sposób i mniejszym kosztem?

Tatry. Z pasją

W galerii sztuki współczesnej STALOWA, działającej od 2013 roku na warszawskiej Pradze przy ulicy Stalowej 26 można oglądać do 7 listopada 2020 r. (oczywiście w reżimie sanitarnym, czyli w maseczkach) wystawę malarstwa Bartka Leszczyny pt. Tatry. Z pasją. Autor wystawionych prac (ur. 1974) studiował na Wydziale Malarstwa ASP w Warszawie, w 1999 roku obronił z wyróżnieniem dyplom w pracowni prof. Leona Tarasewicza i aneks do dyplomu w Pracowni Technologii i Technik Malarstwa Ściennego u prof. Edwarda Tarkowskiego. W 2014 roku zdobył I miejsce w Ogólnopolskim Konkursie Malarskim „Warszawski Pejzaż”, zorganizowanym przez Fundację Sztuki Polskiej Art Gersonica w ramach projektu „Warszawa. Miasto sztuki. Miasto artystów”. Oczywiście eksponowane prace można także zakupić. Galeria otwarta jest od poniedziałku do piątku w godz. 12 – 19, a w sobotę 12 – 17.

Vincenz w gościnie u Bojków

Miło nam poinformować, że wystawa pt. „Dialog o losie i duszy. Stanisław Vincenz (1888-1971)” wg scenariusza dr Jana A. Choroszego firmowana przez Instytut Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego, prosto z Sanoka  zawędrowała w gościnne progi Gminnego Muzeum Kultury Duchowej i Materialnej Bojków w Myczkowie, w którym – jako że czas dalszym wędrówkom specjalnie nie sprzyja – będzie ją można oglądać pewnie do końca tego roku. Mamy nadzieję, że wystawowi Huculi, choć to górska arystokracja wyniośle i lekceważąco traktująca niegdyś Bojków, jednak dziś gościnę u nich przyjmą z wdzięcznością. Wszystkich, których losy zwiodą w okolice Solińskiego Zalewu zapraszamy serdecznie do jej obejrzenia.

Ikona tatrzańskiego przewodnictwa

Na aukcji „Sztuka Dawna: XIX wiek – Modernizm – Międzywojnie” domu aukcyjnego DESA UNICUM, która odbędzie się już jutro 22 października 2020 r. godz. 19 w Warszawie przy ul. Pięknej 1A w katalogu pod nr 12 wystawiony został obraz Walerego Eliasza Radzikowskiego (1841 – 1905) opisany jako „Przewodnik i turyści w Tatrach”. Tak naprawdę obraz ten nazywa się „Wycieczka na Polski Grzebień w Tatrach” i jest o rok późniejszą wersją najsłynniejszego obrazu Eliasza znajdującego się w krakowskim Muzeum Narodowym i będącego ikoną górskiego przewodnictwa. Znanych jest kilka różnych wariantów tego obrazu (także w formie drzeworytowych grafik i pocztówek), na tym oferowanym na aukcji przewodnik Szymon Tatar starszy,  prowadzi Walerego Eliasza i ks. Wawrzyńca Sutora z Doliny Wielickiej na Polski Grzebień z pysznym widokiem na Gerlach. Obraz to olej na płótnie o wymiarach 35 x 30,5 cm sygnowany, datowany i opisany: Walery Eliasz, 1879, w Krakowie. Przewidywana cena to 35 000 – 45 000 zł.

Nagroda za bardzo karpacką książkę

Z prawdziwą radością pragniemy poinformować, że za bardzo karpacką książkę autorstwa Dominika Księskiego pt. Ogień to druga woda czyli Łuk Karpat jej wydawca, czyli Wydawnictwo Dominika Księskiego „Wulkan” ze Żnina w 5. Międzynarodowym Konkursie na „Najlepsze Wydawnictwa o Górach”, którego wyniki ogłoszono w dniu dzisiejszym zdobyło I miejsce w kategorii proza literacka o tematyce górskiej. Warto zaznaczyć, że w 2020 roku w Konkursie którego organizatorami są Targi w Krakowie, Centralny Ośrodek Turystyki Górskiej Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego oraz Wydawnictwo „Karpaty” – Andrzej Łączyński w Krakowie brało udział 31 wydawców z siedmiu krajów (Austria, Bułgaria, Czechy, Kanada, Polska, Słowacja i Wielka Brytania), którzy zgłosili do Konkursu 114 wydawnictw. O książce Dominika pisaliśmy na naszym portalu już wcześniej. Autorowi i wydawcy w jednej osobie składamy serdeczne, oczywiście karpackie gratulacje.
Jedną z trzech nagród głównych w tym Konkursie otrzymało Wydawnictwo „FILAR” Henryka Rączki za monografię Tatry i Zakopane w ilustracji Walerego Eljasza-Radzikowskiego, o której pisaliśmy w poprzednim poście.

Album ilustracji Eliasza-Radzikowskiego

Towarzystwo Karpacki objęło jakiś czas temu patronat medialny nad wydaniem albumu autorstwa Radosława Kuty pt. „Tatry i Zakopane w ilustracji Walerego Eljasza-Radzikowskiego”. Jak się dowiadujemy, niedawno opuścił on wreszcie drukarnię i już jest do nabycia – najlepiej u wydawcy. Ponad 500 stronicowy album w formacie A4 z twardą oprawą, łącznie 589 ilustracji (35 w części wstępnej, 362 w dziale ikonografii i 192 w dziale fotografii), ukazujący m.in. malarstwo olejne, akwarele, akwaforty, prace z tzw. raptularzy tatrzańskich, pocztówki, ilustracje prasowe i fotografie o szeroko rozumianej tematyce tatrzańskiej i zakopiańskiej. Oczywiście także obszerny tekst omawiający życie i twórczość Walerego Eljasza z szerokim wykorzystaniem źródeł historycznych. Walery Eljasz to jedna z najwybitniejszych postaci związanych z Tatrami i Zakopanem. Pozostawił największy dorobek artystyczny dotyczący Podhala, który po raz pierwszy jest zaprezentowany w ujęciu całościowym.

Radosław Kuty, Tatry i Zakopane w ilustracji Walerego Eljasza-Radzikowskiego, Kielce 2020, Wydawnictwo, Księgarnia i Antykwariat Górski FILAR Henryk Rączka, wyd.1. s. 572. 600 il. opr. kartonowa twarda z obwolutą.

Do kupienia „Hucułka” Jarockiego

Na V Aukcji Dzieł Sztuki organizowanej przez Krakowski Dom Aukcyjny, która odbędzie się w czwartek 29 października o godz. 19 w Hotelu Holiday Inn przy ul. Wielopole 4 można będzie zakupić piękną akwarelę na kartonie naklejonym na tekturę  (100 x 68,7 cm) z 1928 r. zatytułowaną „Hucułka” autorstwa Władysława Jarockiego. Władysław Jarocki 1879 – 1965, malarz, grafik, pedagog; ukończył Wydział Architektury na Politechnice Lwowskiej. W latach 1902 – 1906 studiował w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych u Wyczółkowskiego i Mehoffera, a następnie w Académie Julian w Paryżu. Od 1921 r. był profesorem krakowskiej Akademii, od 1924 r. naczelnym redaktorem czasopisma Sztuki Piękne, organizatorem wystaw i prezesem krakowskiego TPSP. Malował sceny rodzajowe, portrety i pejzaże. Zajmował się także grafiką. W latach 1903-4 przebywał wraz z Fryderykiem Pautschem i Kazimierzem Sichulskim na Pokuciu, gdzie malował tematy huculskie.