Stanisław Vincenz
(fragment)
Grenoble 7.XI.1955 r.
Wielce Łaskawy i Drogi Panie Profesorze, (1)

Ufam, że mi Pan wybaczy opóźnienie i to że nie dawałem znaku życia. Mnie samego gnębiło to już niemało, ale proszę mi wierzyć, całe to lato mam tak wypełnione pracą, że nieraz nie wiem co naprzód zacząć. I w tej chwili także odłożyłem na bok inne prace i listy, bo komuś „krzywda” musi się stać. Bo oto straszna rzecz, na kalendarzu widnieje jak byk data 7-mego listopada, a Pan życzył sobie abym przysłał ten zarys około pierwszego!
Dla usprawiedliwienia dodam, że musiałem nie tylko wykończyć tego lata książkę na którą czeka, także pobłażliwie, wydawca francuski, ale ponadto sprawić się z korektami angielskiego i polskiego wydania „Na wysokiej połoninie”, z całą ogromną korespondencją i wszystkimi kłopotami a nawet zmartwieniami które zawsze są, a teraz szczególnie z powodu odległości, połączone z wydawaniem i przygotowaniem książki. Poza tym miałem jeszcze dawno obiecane recenzje książki do odrobienia itp. Czytaj dalej

24 stycznia tego roku w lwowskiej księgarni „JE” odbyła się prezentacja przetłumaczonej na ukraiński przez Olesia Herasyma biografii Stanisława Vincenza autorstwa prof. Mirosławy Ołdakowskiej-Kuflowej. Książka ta ukazała się 30 listopada ubiegłego roku, w rocznicę urodzin pisarza, w wydawnictwie „Knyhy – XXI” w Czerniowcach, dzięki wsparciu Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej i Ambasady RP w Kijowie. Podczas lwowskiej prezentacji historyk Andrij Pawłyszyn, redaktor naukowy przekładu zapoznał obecnych z postacią Homera Huculszczyzny. Warto zauważyć, że okładka ukraińskiego tłumaczenia biografii Vincenza nawiązuje wprost do okładki przedwojennego wydania (1936) „Na wysokiej połoninie”.
Z prawdziwą radością informujemy, że znowu przybyło znaków upamiętniających Stanisława Vincenza w jego ukochanym Bystrcu. Dzięki Andrzejowi Ruszczakowi i Bogusławowi Tomaszewskiemu w dolnie Bystrca pojawiły się trzy drewniane tablice przypominające twórcę tetralogii „Na wysokiej połoninie”. Pierwsza, z kopią listu Vincenza do Wasyłyny Czornysz usytuowana została przy cerkwi, druga przy kaplice na tzw. Sahelbie gdzie stacjonowała straż graniczna, trzecia zaś w miejscu gdzie sowieccy pogranicznicy aresztowali Stanisława Vincenza. Ta ostatnia jest zarazem drogowskazem wskazującym drogę do tablicy pamiątkowej i krzyża ustawionych przez Towarzystwo Karpackie na miejscu gdzie stał dom Vincenza.

Na początku czerwca tego roku po raz trzeci (czy to już tradycja?) członkowie i sympatycy Towarzystwa Karpackiego spotkali się pod Krzyżem Vincenzowskim w Bystrcu. Organizatorem wyprawy był ponowie Andrzej Ruszczak, którego tym razem wspomagał Jura Nesteruk, biolog, pracownik naukowy Uniwersytetu Lwowskiego, oczywiście także członek Towarzystwa Karpackiego. Tym razem, po zabiegach konserwacyjnych przy krzyżu i tablicy, przeszliśmy z Bystrca przez Przełęcz pod Maryszeską do doliny Prutu, trasą którą wielokrotnie wędrował Stanisław Vincenz. Chcielibyśmy, aby – to także pomysł niezmordowanego Andrzej Ruszczaka – kiedyś na tej trasie wyznakowany został szlak turystyczny im. Stanisława Vincenza. Andrzej przekonał już do tego przedsięwzięcia sołtysa z Bystrca, który wystąpił o zgodę do dyrekcji Parku Narodowego.
Jak podaje „Kurier Galicyjski” 15 marca br. w Stanisławowie w księgarni „Je”, wydawnictwo „Lileja HB” zaprezentowało ukraińskie wydanie pierwszego tomu książki Stanisława Vincenza „Na wysokiej połoninie” w przekładzie Tarasa Prochaśki. Pierwszy tom vincenzowskiej tetralogii był już na język ukraiński przetłumaczony kilkanaście lat temu, niestety bardzo kiepsko i z ogromnymi skrótami. Mamy nadzieję, że Taras Prochaśko, sam zakochany w Huculszczyźnie, lepiej sobie z tym trudnym bardzo zadaniem poradził i wreszcie Ukraińcy będą mogli cieszyć się cudownym językiem tej wspaniałej książki. Książkę wydano dzięki staraniom Ambasady Polskiej i Polskiego Instytutu w Kijowie i osobiście radcy kulturalnego ambasady pani Oli Hnatiuk.

1 czerwca 2010 r. w podczarnohorskim Bystrcu odbyła się uroczystość poświęcenia pamiątkowej tablicy i huculskiego dębowego krzyża ustawionych staraniem Towarzystwa Karpackiego w miejscu gdzie w latach 1926-1940 stał dom Stanisława Vincenza. Uroczystość, w której wzięło udział blisko 100 osób, odbyła się w siedemdziesiątą rocznicę ucieczki autora tetralogii „Na wysokiej połoninie” przed spodziewanym aresztowaniem przez NKWD i opuszczenia na zawsze ukochanej Wierchowiny
Pod koniec maja 2010 r. wypada siedemdziesiąta rocznica ostatniej czarnohorskiej wędrówki Stanisława Vincenza. Wędrówki jakże dramatycznej, bo będącej z jednej strony ucieczką przed spodziewanym aresztowaniem i zapadającą nad Huculszczyzną nocą sowieckiej władzy, z drugiej eksodusem, porzuceniem Wierchowiny – ukochanej duchowej ojczyzny, do której za życia nie dane już mu było powrócić.