Wszystko na temat: Karpaty Południowe

W masywie Buila (Płaj 11)

Wojciech Grochala

(fragment)

Szczyt Gera 1886 m w głównym grzbiecie gór Capaţinii wypuszcza ku południowemu wschodowi długie, stromo opadające ramię boczne, które za niską przełęczą Hadarau 1308 m wznosi się, kulminując w skalistym vâf. Stogu 1494 m, i zakręca na południowy zachód. Tutaj zaczyna się masyw Buila-Vânturăriţa, nazywany przez mieszkańców okolicznych wiosek Białą Górą. Z podkarpackiego obniżenia krótki, dziesięciokilometrowej długości, wapienny grzbiet rzeczywiście wygląda jak jedna wielka skała, imponująca w porównaniu z okolicznymi wzgórzami Subkarpat. Tutaj należy też szukać genezy nazwy całego pasma Capaţinii (dosłownie: Góry Głowiaste), bowiem skalisty grzebień ciągnący się z północnego wschodu na południowy zachód, szczególnie w części północnej stanowi ciąg wież skalnych o fantazyjnych kształtach: Stogu 1494 m, Stogsoare 981 m, Vânturăriţa II 1665 m, poprzedzielanych głębokimi, trudno dostępnymi przełączkami. Czytaj dalej

Nie tylko błotne wulkany (Płaj 31)

czyli o wybranych ciekawostkach południowego skraju rumuńskich Karpat

Martina Hajdinjak, Piotr Skrzypiec

(fragment)

Teren południowych podnóży rumuńskich Karpat to dla polskiego turysty prawdziwa terra incognita. Ciężko znaleźć w krajowej literaturze wzmianki o osobliwościach tego regionu, piśmiennictwo rumuńskie jest zresztą niewiele bogatsze w rzetelną informację. Drugim czynnikiem wpływającym na słabe poznanie tego terenu jest znaczna odległość od Polski oraz mizerny stan sieci komunikacyjnej. Ci, którzy wybiorą się w Karpaty Zakrętu i Karpaty Południowe, zazwyczaj kierują się w wysokie pasma górskie, nieświadomi atrakcji leżących w pobliskich dolinach. Skomplikowany dojazd zniechęca do penetracji terenu opartej o transport publiczny. Dysponując jednak samochodem, można w miarę sprawnie dotrzeć kiepskimi drogami w pobliże opisywanych tu atrakcji. Jesienią 2004 i latem następnego roku udało nam się spędzić parę dni w obrębie karpackich antypodów i dotrzeć do kilku interesujących miejsc, które już od dawna pragnęliśmy odwiedzić. Podczas krótkiego, acz wyjątkowo owocnego samochodowo-pieszego rekonesansu ogladaliśmy niezwykłe fenomeny natury i wspaniałe wytwory rąk ludzkich, które chcemy Wam zarekomendować na łamach „Płaju”. Czytaj dalej

Rumuńskie kule (Płaj 20)

Agnieszka Wielocha

(fragment)

Podróżując Rumuńskimi bezdrożami, możemy dostrzecczasami, jaśniejąca na wzgórzu, smukłą sylwetkę ufortyfikowanegokasztelu zwanego tutaj kulą. Jej widok przywiedzie nam namyśl miniony dawno świat, w którym po piaszczystych drogach Rumuniigalopowali na koniach bojarzy, przechadzały się w długich,powłóczystych sukniach ich pełne wdzięku żony, a na traktach handlowychspotkać można było groźnych opryszków oraz siejące postrach bandytureckich rabusiów. Czytaj dalej