Nowy kamieniołom w Masywie Chyrowej?

Czy w roku 2020 do widocznego na zdjęciu istniejącego i działającego pełną parą kamieniołomu w Lipowicy dołączy drugi podobny, usytuowany nad Iwlą z drugiej strony Masywu Chyrowej? Niestety wiele wskazuje na to, że tak. Zabiegi o jego uruchomienie trwające od kilku lat, ostatnio nabrały przyspieszenia. Burmistrz Dukli wydał już postanowienie o rozpoczęciu postępowania w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla podjęcia eksploatacji piaskowca cergowskiego ze złóż „Iwla”. Wody Polskie wydały opinię pozytywną, teraz przerażeni mieszkańcy Iwli czekają na decyzję Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie. Zapyta ktoś, jak to jest możliwe skoro Masyw Chyrowej objęty jest ochroną w ramach obszarów Natura 2000 „Trzciana” (PLH 180018) oraz „Beskid Niski” (PLB 180002), a także zasięgiem Obszaru Chronionego Krajobrazu Beskidu Niskiego? No właśnie – jak?

Czytaj dalej

Drzewo czy drewno, czyli „Ratujmy 219a”?

Inicjatywa Dzikie Karpaty prowadzi kampanię na rzecz ocalenia „Wydzielenie 219a”, 30 hektarów Puszczy Karpackiej w Nadleśnictwie Stuposiany, przy granicy z Bieszczadzkim Parkiem Narodowym, na pn. stokach Bukowego Berda. Jak piszą: rosną tam 150-letnie buki i jodły, wielki jawor, który powinien być pomnikiem przyrody, poluje tu puszczyk uralski, a pod martwymi drzewami rośnie nowe pokolenie. Niestety wygląda na to, że prośby i apele, że wysłanie wielu pism i przedstawianie mocnych argumentów za ocaleniem tego niewielkiego skrawka prawie pierwotnego lasu, na decydentach nie robi najmniejszego wrażenia. Drzewa mają pójść pod piłę, bo tak ma być. Organizatorzy protestu stawiają więc dramatyczne pytanie: czy w Polsce nie da się uchronić lasu przed wycinką? Wydaje się, że dopóki nastawienie władz do ochrony przyrody się diametralnie nie zmieni – nie. Ale sprzeciwiać się trzeba, mimo marnych perspektyw na sukces. Może kiedyś protesty przyniosą pozytywny skutek. Podpisujmy więc apel: Ratujmy 219a!, który podpisało już ponad 9 tysięcy osób.

Płaj 57 dedykowany księdzu Sofronowi

Boże Narodzenie za progiem, a my dopiero doczekaliśmy się wiosennego Płaju. Cóż, samo życie. Jak to już sygnalizowaliśmy przy różnych okazjach, bohaterem naszych łamów jest dziś ksiądz Sofron Witwicki, któremu poświęcamy ponad jedną trzecią objętości tomu. Postać to pod wieloma względami szczególna i na wskroś karpacka, a dodatkowo rocznicowa – bo mija właśnie i 200. rocznica jego urodzin i 140. rocznica śmierci. Szczególnie chcemy polecić odtworzony na podstawie nie publikowanej dotąd korespondencji epizod działalności księdza Sofrona jako delegata Towarzystwa Tatrzańskiego pod Czarnohorą. Nie będziemy specjalnie ukrywać, że przy okazji żmudnego zbierania rozproszonych strzępków informacji o „proboszczu Hucułów” bardzo się z nim zaprzyjaźniliśmy. Być może więc w swej fascynacji jego osobą nie jesteśmy obiektywni – ocenę zatem pozostawiamy czytelnikom, mając jednak nadzieję, że czasu poświęconego lekturze żałować nie będą.
Drugą barwną postacią związaną losami z nieoficjalną stolicą Huculszczyzny, o której piszemy w tym tomie, jest doktór Jakub Newiestiuk, który przez lata leczył żabiowskich Hucułów i sprowadzał na świat kolejne ich pokolenia. Zanim opuścimy doliny obu Czeremoszów, proponujemy jeszcze opowieść o zarządzie nigdy nie wybudowanej kolei wąskotorowej i o inżynierze Mędraku, jej niedoszłym budowniczym, który z konieczności zajął się odbudową klauz. Czytaj dalej

Cmentarz wojenny nr 162 w Tuchowie

Członkowie Stowarzyszenia Tradycyjny Oddział C. i K. Regimentu Artylerii Fortecznej No.2 barona Edwarda von Beschi – Twierdza Kraków odnaleźli miejsce, gdzie znajdował się jeden z zapomnianych cmentarzy karpackich z I wojny – cmentarz wojenny nr 162 i 8 grudnia 2019 r. postawili w tym miejscu ufundowaną przez siebie pamiątkową tablicę. Cmentarz znajdował się na kirkucie w Tuchowie. Został zaprojektowany podczas I wojny światowej przez Heinricha Scholza. Pochowano na nim żołnierzy wyznania mojżeszowego poległych podczas walk w grudniu 1914 r. Cmentarz stanowiły cztery mogiły, na których umieszczono kamienne macewy z gwiazdą Dawida. W czasie II wojny światowej nekropolia została doszczętnie zniszczona przez niemieckich faszystów.

Czytaj dalej

Vincenz w Zakrzewie

I stało się! Stanisław Vincenz trafił pod strzechy. Na razie tylko pod mazowieckie, bowiem nasza ulubiona i od jakiegoś czasu sygnowana także naszym znakiem graficznym wystawa pod tytułem „Dialog o losie i duszy. Stanisław Vincenz (1888-1971)” wg scenariusza dr. Jana A. Choroszego niestrudzenie wędrując po Polsce i popularyzując twórczość autora „Wysokiej połoniny” oraz Huculszczyznę, trafiła do Zakrzewa pod Radomiem, gdzie od 10 grudnia jest prezentowana w Gminnej Bibliotece Publicznej. Na piątek 17 stycznia przyszłego roku planowany jest wykład autora wystawy i dwukrotny (dla młodzieży szkolnej oraz dorosłych) pokaz filmu „Śladami Vincenza”. Serdecznie zapraszamy.

Targ huculski w zimowej szacie

Poszukujących atrakcyjnych karpackich prezentów pod choinkę zapraszamy do Krakowa, gdzie DESA na swojej aukcji malarstwa, rysunku, rzeźby i grafiki wyznaczonej na 14 grudnia 2019 r. w Pałacu Kmitów, przy ul. Floriańskiej 13 oferuje pod nr 27 obraz pt. Targ huculski (w zimowej scenerii) Fryderyka Pautscha. Cena wywoławcza jedyne 23 tys. zł. Jednocześnie warto przypomnieć, że twórca obrazu urodził się 22 września 1877 r. w Delatynie nad Prutem na skraju Huculszczyzny. Studiował na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie m.in., u Leona Wyczółkowskiego oraz w Académie Julian w Paryżu. W latach 1903-4 przebywał wraz z Władysławem Jarockim i Kazimierzem Sichulskim na Pokuciu, gdzie utrwalał w swych obrazach sceny rodzajowe z Huculszczyzny i wizerunki Hucułów.

Ławrowscy z Łopienki w życiu politycznym Galicji

Impulsem, który skłonił dr. Leszka Rymarowicza do zainteresowania się historią rodziny Ławrowskich była intrygująca informacja o spoczywającym w krypcie pod kaplicą przy cerkwi w Łopience kapłanie pochowanym w białym habicie z drewnianym kielichem w ręku. Przypuszcza się, że był to zmarły w 1857 r. proboszcz Łopienki, Jędrzej Ławrowski. Jak się okazało przedstawiciele owych „łopieńskich” Ławrowskich przez kilka pokoleń byli znaczącymi postaciami w życiu religijnym, politycznym, a szczególnie kulturalnym Galicji, a później także i II Rzeczypospolitej. Rodzina Ławrowskich herbu Sas z Terki, Łopienki, Smolnika, Turzańska, Mszany, Odrzechowej, Wisłoczka, Hujska, Tarnawki, Lalina i wielu innych miejscowości jest przy tym klasycznym przykładem kształtowania się współczesnej inteligencji ukraińskiej z będącej esencją dawnych kresów wschodnich Rzeczypospolitej szlachty „gente Rutheni, natione Poloni”. Tak więc w grudniowy czwartek dowiemy się o tym, jakie związki rodzinne łączą spoczywającego w łopieńskiej krypcie Jędrzeja Ławrowskiego z Julianem Ławrowskim wicemarszałkiem Sejmu Galicyjskiego, „ukraińskim Caruso” Modestem Męcińskim, znanym ukraińskim etnografem Filaretem Kołessą, Karolem Irzykowskim, a nawet Renatą Bogdańską, żoną generała Andersa. Serdecznie zapraszamy do Muzeum Ziemi PAN w Warszawie (Willa Pniewskiego) przy alei Na Skarpie 27, w czwartek 19 grudnia 2019 roku o godzinie 18. 

Czytaj dalej

Słowiańskojęzyczni mieszkańcy Marmaroszu

Czy w centrum Europy możliwy jest narodowy indyferentyzm? Przypadek słowiańskojęzycznych mieszkańców Marmaroszu. Zapraszamy na tak zatytułowany wykład dr. Tomasza Kosieka z Uniwersytetu Rzeszowskiego, który odbędzie się 11 grudnia 2020 r. o godz. 11 w ramach otwartego seminarium naukowego Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UW oraz Stowarzyszenia Pracownia Etnograficzna w Warszawie przy ul. Żurawiej 4 (sala 108). Dr Tomasz Kosiek w oparciu o swoje badania stara się pokazać, że kategoria narodowego indyferentyzmu znana w dobie tworzenia się państw narodowych jest obecna także współcześnie w postawach członków słowiańskojęzycznej grupy z rumuńskiego Marmaroszu. Wykładowca jest absolwentem IEiAK UAM w Poznaniu, adiunktem Instytutu Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego, a także Stypendystą Rządu Rumunii i Funduszu Wyszehradzkiego. W swych pracach skupia się nad zagadnieniami tożsamości etnicznych i narodowych społeczności mniejszościowych.

Kolejny tom cmentarzy wojennych Romana Frodymy

Miło nam poinformować, że nakładem krośnieńskiego Wydawnictwa RUTHENUS ukazała się ostatnio nowa bardzo karpacka praca Romana Frodymy zatytułowana Cmentarze wojenne z I wojny światowej. Gorlice – Pilzno – Łużna. Książka liczy 504 strony formatu A5 i jest trzecim już tomem poświęconym tej tematyce opracowanym przez Romana Frodymę, członka Towarzystwa Karpackiego. Dzieło obejmuje dokładny opis 108 cmentarzy wojennych w trzech okręgach cmentarnych: Okręg III Gorlice – 55 cmentarzy, Okręg IV Łużna – 27 cmentarzy, Okręg V Pilzno – 26 cmentarzy. Zaś poprzednio ukazały się tomy zatytułowane: Cmentarze wojenne z I Wojny Światowej. Cz. 1. Okręg I – Nowy Żmigród, Okręg II – Jasło i Cmentarze wojenne z I Wojny Światowej na Ziemi Tarnowskiej.

Nic nad oryginał

Z prawdziwą radością pragniemy poinformować, że nakładem Stowarzyszenia Historyków Sztuki (Oddziałów Rzeszowskiego i Krakowskiego) ukazała się długo oczekiwana, licząca ponad 600 stron księga dedykowana pamięci Barbary Tondos i Jerzego Tura zatytułowana Nic nad oryginał. Zawiera ona m.in. materiały z konferencji pt „Drogi i rozdroża ochrony zabytków w Polsce południowo-wschodniej po 1945 r.”, która odbyła się w Krakowie w 2014 r. oraz wspomnienia współpracowników i przyjaciół Barbary Tondos i Jerzego Tura, a także artykuły omawiające ich działalność konserwatorską. Promocja tej interesującej książki odbędzie się 29 listopada o godz. 14 w Muzeum Narodowym w Krakowie przy al. 3 Maja 1, w Sali u Samurajów oraz 4 grudnia o godz. 15 w Sali Konferencyjnej Muzeum Okręgowego w Rzeszowie przy ul. 3 Maja 19. Serdecznie zapraszamy.