kwiecień 2014

Tysiąc lajków na fejsie!

tysiacZ niemałą satysfakcją śpieszymy poinformować, że liczba lajków profilu Towarzystwa Karpackiego na fecebooku przekroczyła pierwszy 1000! Tak, tak, my też daliśmy się zwariować i – nie bardzo właściwie wiedząc czemu – jesteśmy z tego powodu bardzo dumni, a nawet szczęśliwi.
Swoją drogą, jak to niewiele dziś do szczęścia ludziom potrzeba.
Wszystkim, którzy nas lubią z całego serca dziękujemy, a z tej radości postanowiliśmy naszego tysięcznego lajkowicza obdarzyć skromnym prezentem w postaci dwóch ostatnich tomów Almanachu Karpackiego „Płaj”.

W Cisnej o Łopience

czas_dla_lopienki_14_baner_m

3 maja 2014 r. w Gminnym Centrum Kultury i Ekologii w Cisnej odbędzie się druga już sesja pod honorowym patronatem pani Renaty Szczepańskiej, Wójta Gminy Cisna poświęcona wymianie myśli, pomysłów i informacji dotyczących Łopienki. W spotkaniu wezmą udział nie tylko gospodarze Łopienki, ale także przedstawiciele miejscowych środowisk i organizacji pragnących podzielić się swoimi doświadczeniami i efektami realizacji własnych projektów. Mamy nadzieję, że szerokie grono osób zainteresowanych Łopienką, podobnie jak w ubiegłym roku, podejmie dyskusję na temat konkretnych projektów, zagrożeń i perspektyw rozwoju Łopienki.
Początek o godz. 10, a w programie m. in.:
– Sprawozdanie Towarzystwa Karpackiego z działalności w Łopience w 2013 r. oraz przedstawienie planów.
– Informacja Nadleśnictwa Cisna.
– Informacja SGGW o planach na ten rok w Łopience.
– Prezentacja Nadleśnictwa Baligród O ścieżce Dolina Łopienki. Czytaj dalej →

Wiosenny Beskid Niski po raz 50-ty!

bnWarszawskie Studenckie Koło Przewodników Beskidzkich na przełomie kwietnia i maja organizuje jubileuszową, 50. edycję Rajdu „Beskid Niski”. Co roku na wiosnę przewodnicy SKPB przygotowują kilkanaście tras po Beskidzie Niskim i zapraszają na nie wszystkich chętnych. Poszczególne trasy różnią się intensywnością i długością, a także charakterem noclegu. Większość z nich omija utarte szlaki i miejsca, do których dotarła masowa turystyka. Wyjazd jest otwarty dla wszystkich miłośników gór, bez względu na turystyczne doświadczenie. Ześrodkowanie rajdu odbędzie się 3 maja 2014 r. w Ropiance koło Dukli. Szczegóły na www.bn.skpb.waw.pl

Pierwsze strzały w Rafajłowej (Płaj 38)

Konstanty Edward Cieszkowski rtm. 22 p. uł.

Od redakcji

zz_walkaPrezentujemy poniżej obszerny fragment odnalezionego w Centralnym Archiwum Wojskowym niepublikowanego nigdzie do tej pory wspomnienia Konstantego Cieszkowskiego o pierwszej bitwie Legionów Polskich pod Rafajłową. Relacja w postaci maszynopisu spisana została w 1935 roku, a więc po ponad dwudziestu latach od samych wydarzeń. O autorze niestety nic nie wiemy poza tym, że pod relacją podpisany jest jako rotmistrz 22 pułku ułanów, natomiast podczas walk pod Rafajłową był szeregowym strzelcem. Wydaje się jednak, że posiadał już wówczas znaczne wykształcenie skoro czytał wpisy w księdze pamiątkowej po niemiecku i rosyjsku i w tym ostatnim rozpoznał wiersz Puszkina. W relacji ustosunkowuje się do wcześniejszych publikacji dotyczących walk Legionów Polskich w Karpatach oraz przywołuje dokumenty archiwalne. Nie to wydaje się jednak najcenniejsze w tej relacji, a przede wszystkim zawarta w niej autentyczna atmosfera tamtych dni i tragizm zderzenia młodzieńczych, naiwnych wyobrażeń wojny wyniesionych z Drużyn Strzeleckich z jej brutalną prawdą. 
Tytuł tekstu pochodzi od redakcji. Oryginalny dokument jest zatytułowany Rozpoznanie i walka spotkaniowa 13 kompanii 3 p. p. Legionów Polskich w marszu z Węgier przez Pantyr do Rafajłowej w 1914 r.(Centralne Archiwum Wojskowe syg. I.400.2510). Pozostawiliśmy go w oryginalnej pisowni, wprowadzając jedynie drobne poprawki, głównie interpunkcyjne, bez których lektura byłaby utrudniona.

Andrzej Wielocha

…Gorzej było z wyżywieniem. Kompanje ogromne, a kuchnie polowe małe, porcje żywności nie wystarczające. Kucharze niewprawni przeważnie niezdolni do szeregu profesorowie gimnazjalni starsi wiekiem, urzędnicy i t.p. Ludność Koenigsfeldu to biedni małorolni, lub bezrolni, drwale czerpiący źródło dochodów nie z ziemi górskiej, której tu mało, lecz z robót leśnych, w tartakach i spławie drzewa z sąsiednich ogromnych magnackich domen leśnych. Nic dziwnego, że Niemki kolonistki po inaugurującej gościnność wieczerzy w dniu 9.X. już następnego ranka żądały za jeden ziemniak od legjonistów po 5 h. austr.
Nic dziwnego: zima w górach długa, ciężka i surowa, a wieś prawie od świata odcięta. Dowóz w zimie utrudniony. Młody wiek przeważnie poniżej 20 lat, górskie powietrze, zdrowie i dużo ruchu sprawiły, że młodym żołnierzykom prawie stale kiszki marsza grały… Czytaj dalej →