luty 2020

Huculi wędrujący wg Wąsowicza

Dom Aukcyjny Artessia w Warszawie przy ul. Wilczej 55/63 na aukcji sztuki ze zbiorów Ireny Grzesiuk-Olszewskiej i Andrzeja K. Olszewskiego w czwartek 12 marca 2020 r. o godz. 19 oferuje drzeworyt kolorowany (21 x 27 cm) Wacława Wąsowicza pt. Huculi w drodze. Cena wywoławcza Hucułów wędrujących po dylowance wynosi 900 zł. Wacław Wąsowicz (ur. 25.081891 w Warszawie, zm. 06.10.1942 w Wilanowie), malarz, grafik. Studiował w warszawskiej Szkole Rysunkowej im. Wojciecha Gersona (1909–1910), a następnie w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych (1911–1914) u Ignacego Pieńkowskiego. Był także w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych uczniem Jacka Malczewskiego (1914). Uprawiał malarstwo sztalugowe, grafikę (drzeworyt), akwarele, malował na tkaninach i ceramice, zajmował się też projektowaniem wnętrz.

Wystawa w Muzeum Pienińskim

Zapraszamy serdecznie na finisaż wystawy poświęconej twórczości Ewy Polak-Trajdos i Mariana Romualda Polaka, który odbędzie się w sobotę 7 marca 2020 r. o godz. 16 w siedzibie Muzeum Pienińskiego w Szlachtowej przy ul. Łemkowskiej 37. Więcej o wystawie na stronie Muzeum Pienińskiego.
EWA POLAK-TRAJDOS (1923 -1979) dr historii sztuki, badaczka sztuki gotyckiej w Małopolsce i na Spiszu, odkryła dla nauki dorobek dwóch wielkich twórców: rzeźbiarza i malarza Jakuba z Sącza oraz Mistrza Maciejowickiego autora ołtarzy malowanych. Zajmowała się też twórczością plastyczną: malowała obrazy (tematy religijne, pejzaże, martwe natury) i rzeźbiła w glinie, potem wypalanej i glazurowanej lub polichromowanej.
MARIAN ROMUALD POLAK (1887 – 1966) artysta malarz i grafik (sztycharz), jeden z twórców polskiego znaczka pocztowego. Wykonywał projekty banknotów, akcji, papierów wartościowych, a szczególnie znaczków Poczty Polskiej; projektował i często sam rytował (staloryty i miedzioryty).

Pamięci Jakuba Orensteina

W dniu dzisiejszym przypada 145. rocznica urodzin Jakuba Orensteina (25.02.1875 – 12.09.1942), kołomyjskiego księgarza, drukarza i wydawcy. W wielonarodowej społeczności Kołomyi początków XX w jego księgarnia oraz wydawnictwo, usytuowane obok c.k. Gimnazjum, odgrywały wybitną rolę kulturotwórczą. Przez dwa pokolenia w kamienicy przy kołomyjskim rynku, nieopodal ratusza funkcjonowała księgarnia oraz zaopatrzona w bogaty księgozbiór wypożyczalnia, dysponująca najnowszymi wydaniami dzieł naukowych najbardziej prestiżowych oficyn z całej Europy. Księgarnię tę założył ojciec Jakuba – Saul Orenstein.
Nie do przecenienia jest wpływ księgarni Orensteinów na osobowość i głębokie zainteresowanie filozofią Stanisława Vincenza. W eseju „Start w przyszłość” Vincenz wspominał: „Wiele zawdzięczam Kołomyi […] korzyści ze szkół i z bibliotek, i to szczególnie kołomyjskich. W Kołomyi przecież była biblioteka Kraszewskiego, tam też była tak zwana „Wielka Biblioteka” Jankla Orensteina […]. We „Wspomnieniu o Żydach kołomyjskich” pisał zaś: „Podczas lat szkolnych byłem klientem stałym i gorliwym instytucji, która nazywała się „Wielka Biblioteka” […] Znajdowała się ona na rynku, niedaleko ratusza i założył ją księgarz kołomyjski Jankiel Orenstein, później znany wydawca książek ukraińskich […] z Wielkiej Biblioteki wypożyczało się książki w językach obcych, lecz główną atrakcją jej było, że miała wówczas, na początku XX wieku, dzieła poważne, trudne, szczególnie filozoficzne. Doradcą filozoficznym Jankla Orensteina był niejaki Kon, Żyd ortodoksyjny, gdyż chodził w długim chałacie i z brodą, a był oczytany niepospolicie we współczesnej literaturze filozoficznej. Z Wielkiej Biblioteki wypożyczałem grube tomy Kuno Fischera, wspaniałe dzieje filozofii w monografiach. Tam po raz pierwszy dowiedziałem się o wszystkich książkach Poincarego, dotyczących zagadnienia nauki. Wypożyczałem je i studiowałem, stamtąd doszły też mnie dzieła Bergsona, Jamesa i wiele innych…”. Czytaj dalej →

Sławni warszawiacy pod Giewontem

Muzeum Andrzeja Struga zaprasza do swojej siedziby w Warszawie przy al. Niepodległości 210 na prelekcję Zbigniewa Muszyńskiego pt. Sławni warszawiacy pod Giewontem, we wtorek, 25 lutego o godz. 18.30. Będzie to historia pobytu ludzi literatury, sztuki i biznesu II RP w tym niezwykłym miejscu, oraz ciekawy obraz awansu podhalańskiej wsi pełnej „zakopianiny” i wydarzeń „sezonowych” okraszonych działaniami „Wariata z Krupówek”. Tatry i Zakopane to również miejsce chętnie odwiedzane przez Skamandrytów, obecne w ich poezji i wspomnieniach. Bywali tu Wierzyński, Tuwim, Słonimski, Iwaszkiewicz oraz Lechoń. To również ukochane miejsce Andrzeja Struga i jego bliskich. Prelekcji będzie towarzyszył pokaz multimedialny.

Muszyna w poezji i prozie

14 lutego 2020 roku w Bibliotece Publicznej w Muszynie odbyła się prezentacja najnowszego tomu „Biblioteki Almanachu Muszyny” zatytułowanego Muszyna w poezji i prozie pod redakcją Bożeny Mściwujewskiej-Kruk, wydanego jak zwykle staraniem Stowarzyszenia Przyjaciół Almanachu Muszyny. Książka pokazuje Muszynę w utworach poetyckich i prozatorskich, przy okazji prezentując również sylwetki ich autorów. W antologii znalazły się fragmenty dzieł znanych pisarzy, którzy trwale zapisali się w historii literatury, a także teksty amatorów. Zaprezentowano też cytaty z twórczości osób, które dotykały spraw Muszyny w swych pracach z różnych dziedzin wiedzy. Uwzględniono dzieła Bogusza Zygmunta Stęczyńskiego, Szczęsnego Morawskiego, Bolesława Skórczewskiego, Józefa Łepkowskiego, Wincentego Pola, Mieczysława Orłowicza i innych. Książkę zilustrowano reprodukując stare pocztówki, dzieła miejscowych artystów, a także obrazki rysowane przez dzieci i młodzież. Warto tu przypomnieć, że roczniki „Biblioteki Almanachu Muszyny” stanowią kontynuację wydawanych w latach 1991–2015 dwudziestu pięciu roczników „Almanachu Muszyny. Obecnie wydany rocznik jest trzeci – poprzednie dedykowane były laureatom Nagrody „Sądecczyzna” im. Szczęsnego Morawskiego oraz programowi stypendialnemu „Almanachu Muszyny”.

Muzyczne konteksty Wysokiej Połoniny

Gościem lutowych Spotkań Karpackich będzie dr Jakub Żmidziński z Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, nauczyciel akademicki, poeta, redaktor i animator kultury, który wygłosi prelekcję pt. Muzyka Huculszczyzny – muzyka Czarnohory, w twórczości Stanisława Vincenza. Nasz gość od lat interesuje się zagadnieniem korespondencji sztuk, kulturowym wymiarem muzyki oraz problematyką górską w literaturze. Jest autorem książek „Pieniny w literaturze polskiej” i „Wzór nieznany. Stanisław Vincenz a muzyka”. W tej ostatniej poddał analizie opisy różnych rodzajów muzyki obecnych w tetralogii Vincenza: muzykę natury, huculski śpiew i grę na trembicie, fłojerze, czy cymbałach, nutę cygańską, utwory Mozarta, w końcu dźwięki na granicy słyszalności, dobiegające spoza świata. W trakcie spotkania zaplanowano odtworzenie fragmentów utworów muzyki huculskiej. Zapraszamy serdecznie w czwartek 27 lutego o godzinie 18 do Muzeum Ziemi PAN (Willa Pniewskiego) przy al. Na Skarpie 27 w Warszawie. Czytaj dalej →

O kolędowaniu w Łopience

W sobotę 1 lutego 2020 r. po raz ósmy zabrali się w cerkwi w Łopience kolędnicy, aby kontynuować piękną tradycję śpiewania kolęd. Łopienka była chyba jedyną doliną w Bieszczadach, gdzie w tym momencie przetrwały jeszcze resztki śniegu, więc aura była jeszcze zimowa, a pięknie udekorowana choinka w cerkwi i szopka pomagały przenieść się w atmosferę bożonarodzeniową. Za każdym razem kolędowanie w Łopience jest inne, inny jest skład osobowy, staramy się też śpiewać trochę inne kolędy. W tym roku po raz pierwszy przyjechali na kolędowanie Piotrek i Natalia. Piotrek przywiózł ze sobą lirę korbową i pięknie wygrywał melodie kolędowe, a Natalia swoim głosem wzbogacała chór kolędników. Jak widać Opatrzność Boża zadbała o obecność instrumentów na kolędowaniu. Oczywiście nie zabrakło księdza Bogdana, który dbał o zachowanie formy liturgicznej kolędowania, rozpoczął i zakończył kolędowanie modlitwą, a także był głosem wiodącym jeżeli chodzi o kolędy ukraińskie. Czytaj dalej →

Sądecczyzna oczami Antoniego Kroha

Pod koniec ubiegłego roku, zupełnie bez rozgłosu, ukazała się nowa książka Antoniego Kroha zatytułowana „Powrót na Sądecczyznę”. Dzieło liczy 360 stron, wyposażone jest w mnóstwo kolorowych i czarno-białych ilustracji, a wydane zostało przez „Fundację Sądecką”. Nie jest to monografia Sądecczyzny, ani tym bardziej jej kronika. Nie jest to też podręcznik historii, choć Historią w różny sposób ujmowaną łamy tej książki są przepełnione. W kilkudziesięciu rozdziałach autor pisze o bardzo różnych sprawach – ważnych, mniej ważnych i z pozoru zupełnie nie istotnych, powszechnie znanych i takich, o których mało kto słyszał. A wszystko to po Krohowemu – ci, co znają inne książki Antoniego Kroha, będą wiedzieli o czym piszę, ci zaś którzy ich nie znają, niech żałują i jak najszybciej biorą się za lekturę.